Trzeba przyznać, że Audi A5 Sportback wygląda bardzo atrakcyjnie. Szczególnie polecamy wersję S line, która ma m.in. większe alufelgi i bardziej drapieżnie zaprojektowane zderzaki – pasują do charakteru A5. We wnętrzu znajdziemy wszystko to, z czego słynie Audi: atrakcyjną stylistykę, perfekcyjną ergonomię i wysoką jakość wykonania.

Z przodu Audi A5 Sportback podróżuje się komfortowo, z tyłu wysokie osoby po wyprostowaniu będą dotykać głową podsufitki, a nie zagłówka. To wina nisko schodzącej linii dachu. Bagażnik? Duży i ustawny. Choć zmieści się w nim tyle bagaży co w A4 Avancie, do praktyczności kombi mu daleko.

Podczas jazd testowych do dyspozycji mieliśmy wszystkie wersje silnikowe. Już podstawowa jednostka – benzynowa i diesel – zapewnia dobre osiągi i daje sporo przyjemności z jazdy (przednionapędówki mają seryjną „szperę”). Jednak autem idealnym okazuje się Audi A5 Sportback z: napędem quattro, aktywnym układem kierowniczym (rewelacyjny!), skrzynią S-tronic i przynajmniej 211-konnym silnikiem 2.0 TFSI.  Tak skonfigurowane

4-drzwiowe Audi A5 jeździ rewelacyjnie, ale dużo kosztuje. Ile? Ceny na polskim rynku nie są jeszcze znane. W Niemczech  za podstawową wersję 2.0 TFSI/180 KM trzeba zapłacić 33 650 euro. A5 Sportback trafi na nasz rynek we wrześniu.