Potwierdzeniem tych dwóch trendów w projektowaniu są testowane auta.Mercedes klasy E to przedstawiciel konserwatywnej szkoły projektowania. Zdecydowanie mniej osób ogląda się za jego stonowaną karoserią niż za awangardowym nadwoziem Lancii Thesis.

Nie oznacza to oczywiście, że któryś z samochodów jest brzydki. Po prostu są to dwa modele dla osób z zupełnie odmiennym gustem. Mercedesa wybiorą z pewnością klienci, którzy wolą dyskretną elegancję niż wyzywający design Lancii.

Mniejszym zamiłowaniem do awangardy wykazali się włoscy styliści podczas prac nad projektowaniem wnętrza. Jedynym ekstrawaganckim elementem są zegary z białymi tarczami.

Nie oznacza to wcale, że poza tym powiało nudą, bo designerom zabrakło pomysłu na ciekawsze rozwiązania. Po prostu we wnętrzu postawiono na elegancję i praktyczność.

Szykowne i funkcjonalne wnętrze Lancii

Trzeba przyznać, że udało się to znakomicie. Skórzana tapicerka i drewniane inkrustacje nadają wnętrzu samochodu szyku niezbędengo w klasie wyższej. Kokpit nie jest na szczęście przeładowany wieloma przełącznikami. Wystarczyło kilka przycisków do obsługi wszystkich funkcji.

Trzeba tylko zwracać uwagę na opis na ekranie, który informuje, jakie funkcje są akurat obsługiwane. Żeby jeszcze bardziej ułatwić obsługę, część przycisków do sterowania systemem audio zgrupowano w obszytej skórą kierownicy. Styliści Mercedesa elegancki styl nadwozia przenieśli do wnętrza. Trzeba się tylko przyzwyczaić do niektórych rozwiązań.

Z lewej strony kierownicy są dwie dźwigienki. Dolna uruchamia kierunkowskazy i światła drogowe, a po przekręceniu wycieraczki; natomiast górna służy do obsługi tempomatu.

Światła włącza się pokrętłem umieszczonym po lewej stronie kierownicy, a hamulec postojowy pedałem. Nauczenie się obsługi tych nietypowych rozwiązań nie trwa na szczęście długo, a poza tym są one wygodne.

Pod względem przestronności lepsze wrażenie sprawia Mercedes

Wyższe wnętrze i większą odległość między przednim i tylnym rzędem siedzeń polubią przede wszystkim wysocy pasażerowie. Chociaż trzeba przyznać, że także w Lancii nie ma mowy o braku przestrzeni. Dopiero osoby o wzroście powyżej 190 centymetrów mogą odczuwać dyskomfort. Thesis okazuje się natomiast lepszy, gdy z tyłu podróżują trzy osoby. Z szerokością wnętrza 1520 milimetrów zdecydowanie wygrywa z Mercedesem, który jest o 4 centymetry węższy i przy komplecie pasażerów staje się już nieco ciasnawy.

Duże bagażniki łatwo jest załadować

Mercedes został lepiej przystosowany do przewozu ładunków. Z bagażnikiem o pojemności 505 litrów wygrywa z Lancią o 25 litrów. W obu samochodach łatwy załadunek umożliwiają szerokie otwory bagażników, ale układanie walizek lepiej udaje się w Mercedesie dzięki niżej poprowadzonej krawędzi.W testowanych samochodach wykorzystano odmienną technikę przy napędzie.

Lancia postawiła na pięciocylindrową jednostkę z czterema zaworami na każdy cylinder

Z pojemności 2,4 litra samochód uzyskuje 170 KM. Widlasta szóstka Mercedesa o pojemności 2,6 litra jest o 7 koni mechanicznych mocniejsza. To w połączeniu z niższą masą pozwala na uzyskanie lepszych niż w przypadku Thesisa przyspieszeń.

W sprincie do "setki" Mercedes wygrywa o ponad pół sekundy. Jednak w warunkach drogowych ważniejsza jest dobra elastyczność, dzięki której można sprawnie i bezpiecznie wyprzedzać. Pod tym względem konkurenci prezentują wyrównany, dobry poziom.

Testowane auta nie należą do oszczędnych

Średnio w obu przypadkach w teście potrzeba było ponad 11 litrów beznyny na przejechanie 100 kilometrów. Nie jest to mało, ale wziąwszy pod uwagę masy i osiągi aut, można zaakceptować tę wartość.

Przy identycznym zużyciu paliwa Thesis dzięki większemu zbiornikowi może przejechać 90 kilometrów więcej po każdej wizycie na stacji benzynowej.

Zarówno Mercedes, jak i Lancia zostały poprawnie wyciszone

W żadnym nawet podczas dynamicznego przyspieszania nie przeszkadza hałas silnika. Jednak w tej kategorii trzeba uznać wyższość Mercedesa, który okazał się o 3 decybele cichszy. Żadnych zastrzeżeń nie mieliśmy do precyzji skrzyń biegów.

Poszczególne przełożenia zmienia się płynnie bez jakichkolwiek oporów. Jednak w tej klasie aut pomimo nieco gorszych osiągów bardziej pasowałaby przekładnia automatyczna. W przypadku Mercedesa ten luksus kosztuje dodatkowo 9620 złotych, a do Thesisa trzeba dopłacić 7600 złotych.

Przy ocenie układów jezdnych zdecydowanie bardziej spodobał nam się Mercedes

Dopracowane zawieszenie doskonale tłumi wszelkie nierówności nawierzchni. Nadwozie stabilnie zachowuje się podczas szybkiego pokonywania zakrętów oraz podczas zmiany pasa ruchu na koleinach. Thesis pomimo zastosowania zaawansowanego elektronicznego systemu tłumiącego Skyhook okazuje się trochę za twardy.

Zapewnia to znakomitą kierowalność i zachowanie podczas jazdy, jednak nie bardzo pasuje do luksusowej limuzyny. Układ jezdny Lancii przegrywa z Mercedesem także z powodu mniej skutecznego układu hamulcowego.

Wprawdzie droga hamowania nie przekracza 40 metrów, ale jest o około 2 metry dłuższa niż w przypadku Mercedesa i w dodatku hamulce Thesisa okazały się bardziej podatne na fading. Różnica między zimnymi i rozgrzanymi tarczami wynosi prawie metr, podczas gdy w E 240 przy rozgrzanych hamulcach droga hamowania wydłuża się o pół metra.

Bezpieczeństwo na wysokim poziomie

Gorsze hamulce Thesisa rekompensowane są wyposażeniem zapewniającym należytą ochronę pasażerów przed skutkami wypadku. Jest tu wszystko, co potrzebne - czołowe i boczne airbagi z przodu i z tyłu oraz kurtyny powietrzne.

W standardzie nie zabrakło także ABS-u oraz ESP. Klienci Mercedesa muszą zapłacić dodatkowo 1864 złote za boczne tylne airbagi. Pozostałe elementy należą do wyposażenia seryjnego. Samochód dobrze chroni jadących w razie kolizji.

W teście zderzeniowym Euro-NCAP klasa E uzyskała maksymalną ocenę - pięć gwiazdek. Thesis nie był jeszcze poddany tym testom.Pod względem bezpieczeństwa samochody reprezentują podobny poziom, ale w kategorii kosztów i wyposażenia Mercedes wypada mniej korzystnie mimo niższej ceny.

Wyższa cena Thesisa rekompensowana jest bogatym wyposażeniem standardowym

Dopłaty 3128 złotych wymaga jedynie czujnik parkowania. Znacznie więcej elementów trzeba dokupić do E 240. Sam pakiet stylistyczny Elegance wiąże się z wyłożeniem dodatkowo 8620 złotych do wersji Classic.

Pakiet obejmuje m.in. wykończenie wnętrza drewnem orzechowym i chromowanymi wstawkami, skórzaną kierownicę, automatycznie ściemniające się lusterko wewnętrzne.

Jeżeli do ceny doliczy się tylne airbagi boczne, skórzaną tapicerkę, ksenonowe reflektory oraz czujniki parkowania i nawigację, za samochód trzeba zapłacić 219 333 złote. Tak wyposażona Lancia kosztuje 200 328 złotych.