Trend obowiązujący w nowoczesnych kompaktach został utrzymany: masywne nadwozie o nieco kanciastych kształtach daje silne poczucie bezpieczeństwa, a linia samochodu jest "dynamiczna" - ma sugerować zwinność i szybkość auta.

Odczucie dynamiki modelu najbardziej widoczne jest właśnie w przypadku nadwozi trzydrzwiowych

Wejście do wnętrza umożliwiają długie, szeroko otwierane drzwi. To zaleta przy wsiadaniu, ale i wada w przypadku opuszczania samochodu na ciasnym parkingu. Zaskakująco wygodnie i przestronnie jest na przednich fotelach. Kierowca i pasażer mają pełną swobodę ruchów.

Zastrzeżenia jednak mamy do zbyt słabego trzymania bocznego fotela. Podobnie zresztą jak i do nawiewu szyby przedniej, który w praktyce okazuje się niewystarczający.

Gdy na tylną kanapę będą musieli dostać się pasażerowie, zaczną się problemy. Kierowca lub pasażer muszą się nagimnastykować, by opuścić na chwilę pojazd i ponownie zająć miejsca. Jednym ruchem ręki fotele przednie można przesunąć, gorzej będzie, gdy zechcemy, by powróciły w to samo miejsce.

Wtedy trzeba pokombinować

Podniesienie oparcia siedzenia spowoduje jego powrót do pozycji pionowej i zablokowanie siedziska w danym położeniu. By "zadziałała w pełni pamięć fotela", trzeba jednocześnie z podniesieniem oparcia przesunąć drugą ręką siedzisko po szynach. Jeśli planujemy częste przewożenie pasażerów na tylnej kanapie, wybierzmy lepiej wersję pięciodrzwiową - oszczędzi to nerwów i okaże się praktyczniejsze.

Nisko poprowadzona tylna część dachu powoduje, że wysokim pasażerom komfort jazdy będzie obcy. To zdecydowanie samochód nastawiowny na przewóz dwójki dorosłych i dwójki dzieci.

Producent przewidział miejsca dla pięciu osób, ale chyba na wyrost. Zaopatrzył Astrę na tylnej kanapie w trzy trzypunktowe pasy bezpieczeństwa i trzy zagłówki, w tym jeden, środkowy, mniejszy od pozostałych.

W trzydrzwiowym modelu bagażnik oferuje przestrzeń 370-litrową. W porównaniu z VW Golfem (330 l) i Fordem Focusem (350 l) to całkiem niezły wynik.

Nieco kanciasto, trochę topornie, ale funkcjonalnie

Tak w trzech słowach można opisać kokpit Astry. W testowanej wersji dodać należałoby jeszcze, że jest nieco ubogo. Nie otrzymamy elektrycznie sterowanych szyb przednich czy lusterek. Także w dziedzinie bezpieczeństwa znajdziemy tylko jedną seryjnie oferowaną poduszkę powietrzną.

Ale jeśli tylko zapragniemy, elementy te dostaniemy za dopłatą, łącznie z poduszką pasażera i bocznymi airbagami. Materiały użyte do wykończenia są dobrej jakości, ale w Astrze mającej przebieg 10 tys. km lampka oświetlenia wewnętrznego denerwująco hałasuje.

Pochwały zebrało podwozie testowanej Astry. Zawieszenie przednie oparte na kolumnach McPhersona z trójkątnymi wahaczami poprzecznymi i tylne skłądające się z osi zespolonej z wahaczami wzdłużnymi i stabilizatorem zapewniają wysokie bezpieczeństwo jazdy.

Samochód - jak na kompakta - pewnie i nadzwyczaj stabilnie zachowuje się na zakręcie. Obcy jest mu przechył nadwozia czy nadsterowność. Prowadzi się neutralnie, ale tak pewne zachowanie jednocześnie pogarsza komfor jazdy.

Twardo zestrojone zawieszenie przy dłuższej jeździe po dziurawych polskich drogach może nie każdemu przypaść do gustu. Układ kierowniczy - seryjnie wspomagany - wykazuje się dużą precyzją i szybką reakcją na zmianę kierunku jazdy.

Oceniając układ jezdny Astry, trzeba przyznać, że jest on dużo lepszy niż w niejednym samochodzie klasy średniej

1,6-litrowa, benzynowa jednostka o mocy 85 KM to sprawdzony silnik, który stosowany był z powodzeniem w Astrze pierwszej generacji. W nowszym modelu uległ drobnym modyfikacjom, dzięki czemu jego moc wzrosła o 10 KM i moment obrotowy o 10 Nm.

Zmiany te spowodowały, że ośmiozaworowa jednostka stała się bardziej elastyczna. Silnik nie jest mistrzem przyspieszeń, ale już od najniżych obrotów żwawo reaguje na zmianę pozycji pedału gazu. Jego niewątpliwą zaletą jest również niska hałaśliwość, zwłaszcza w zestawieniu z silnikiem 1.6 16V (100 KM).

Ci, którzy zdecydują się na wersję ośmiozaworową, powinni być zadowoleni także ze zużycia paliwa

Astra średnio spala niecałe ponad 8 l/100 km, a przy wprawnej nodze osiągnięcie wyniku 6,0 l/100 km na trasie jest możliwe. Obsługa skrzyni biegów nie sprawia kłopotów. Skoki lewarka może nie są najkrótsze, ale zmiana biegów jest precyzyjna i nie wymaga użycia siły.

Jednak szybka, ostra zmiana przełożeń może spowodować haczenie. Układ hamulcowy wyposażony w cztery tarcze hamulcowe, w tym przedniej osi wentylowane, odznacza sięsubiektywnie dobrą skutecznością.

Niestety za ABS musimy dopłacić. Samochód - konstrukcyjnie sprzed czterech lat - nie posiada systemu wspomagania nagłego hamowania. ESP oferowny jest opcjonalnie tylko w mocniejszych wersjach silnikowych.