Volkswagen Polo: 41 lat historii z ładnym tłem

Volkswagen Polo jest obecny na rynku od 41 lat! Gdy w roku 1975 kierowcy w Europie Zachodniej po raz pierwszy wsiedli do nowego i nowoczesnego hatchbacka do miasta, w Polsce na dobre panował komunizm. W tamtym czasie na czele rządu stał Piotr Jaroszewicz, z bratnią wizytą do Warszawy wybrał się Leonid Breżniew, a na drogach nad Wisłą królowały czerwone Maluchy. Przez lata Polo było wyłącznie niedostępnym marzeniem, na które Polacy mogli tylko spoglądać z zazdrością.

Przez cztery dekady czasy zmieniły się dosyć znacząco. Volkswagen na dobre zadomowił się w krajobrazie nadwiślańskiej motoryzacji, a Polo przeszło prawdziwą metamorfozę. Od połowy lat siedemdziesiątych hatchback urósł o 44 centymetry, jego rozstaw osi zwiększył się o 13,5 centymetra, a bagażnik powiększył swoją pojemność o 42 litry. Jak na razie auto sprzedało się w liczbie przekraczającej 12 milionów egzemplarzy. A taki bilans jest marzeniem każdego producenta.

Prosto, ale i w dobrym guście

Nie ma się co oszukiwać, karoseria Volkswagena Polo nie jest dziełem włoskich designerów. To jednak jeszcze nie wada - na pewno nie w tym przypadku. Prosta sylwetka ma sporo nowoczesnych akcentów, przez co może się podobać. Dodatkowo w tej prostocie Niemcy znaleźli klucz do odrobiny elegancji i dobrego gustu. Uroku małemu hatchbackowi dodają 17-calowe obręcze aluminiowe oraz mocny, czerwony lakier.

Volkswagen Polo
Volkswagen Polo

Do nadwozia Volkswagena Polo w wersji 3-drzwiowej można mieć właściwie tylko jedno zastrzeżenie. Nadmiernie długie drzwi znacznie utrudniają opuszczenie auta na zatłoczonym parkingu i jednocześnie nieco zaburzają sylwetkę. Przez nie tył wydaje się być nienaturalnie krótki i nieproporcjonalny w stosunku do reszty auta. Modele 5-drzwiowe są pozbawione tej wady.

W małym sercu waleczna dusza

Testowe Polo było napędzane 1,2-litrowym silnikiem benzynowym. Motor stanowi dolny szczebel świetnie znanej linii TSI. Jakie informacje przekazuje to oznaczenie? Jednostka korzysta z bezpośredniego wtrysku paliwa oraz turbosprężarki. Skutek pracy inżynierów jest nadzwyczaj dobry. Moc wynosi 110 koni mechanicznych. Co ważne, pozytywne wrażenia nie kończą się wyłącznie na papierowej wersji specyfikacji. W praktyce mały silnik sprawuje się znakomicie.

Volkswagen Polo
Volkswagen Polo

175 Nm momentu obrotowego rozpędza Volkswagena do pierwszej setki już w 9,3 sekundy. Auto okazuje się dynamiczne nie tylko podczas jazdy w mieście, ale i w trasie oraz w wyższym rejestrze prędkości obrotowej potrafi zawarczeć. 6-biegowa skrzynia manualna jest zestopniowana typowo po niemiecku. Jedynki praktycznie nie ma. Ta służy wyłącznie do ruszania. Diabeł ujawnia się jednak już przy drugim przełożeniu. Mimo iż Polo ma zapas mocy, nie jest specjalnie paliwożerne. Średnie spalanie w teście utrzymywało się w okolicy 6 litrów benzyny.

Asem w rękawie jest… prowadzenie!

Jadąc Polo można się poczuć jak w prawdziwym Volkswagenie. Kierownica pracuje z miłym oporem, przez co prowadzący ma możliwość dosyć precyzyjnego planowania manewrów. Hatchbacka z równowagi nie wyprowadzają ani koleiny, ani poprzeczne uskoki, ani prędkość autostradowa. Stabilność Polo może stanowić wzór, z którego powinni czerpać inni producenci.

Volkswagen Polo
Volkswagen Polo

Jeżeli chodzi o zawieszenie, bez dwóch zdań jest ono sztywne, a w modelu testowym być może nawet zbyt sztywne. Auto zostało fabrycznie wyposażone w sportowo zestrojone resorowanie. Dzięki niemu pojazd prawie nie wychyla się w zakrętach, ale też nie oferuje praktycznie żadnego komfortu podczas jazdy po nawierzchniach niskiej jakości. Słabo radzi sobie z tłumieniem drgań podczas pokonywania nierówności i dziur na jezdni.

Polo ma hipnotyzujące oczy!

Niemieckim autom brakuje polotu i nowatorskich rozwiązań? Z pewnością nie mówimy o współczesnych modelach. Za kwotę 3380 złotych nabywca może wyposażyć Volkswagena Polo w fenomenalne reflektory LED-owe. W technologii LED wykonane są nie tylko światła do jazdy dziennej, ale także mijania i drogowe. Inteligentne reflektory mogą pracować w trybie automatycznym, a ponadto wyglądają naprawdę niesamowicie, robią niesamowite wrażenie i równie niesamowicie świecą. Tak, to w dużej mierze gadżet. Ale takim samym gadżetem w pewnym stopniu jest też i całe auto. Więc czemu by nie…

Jakość - ta nadal jest niemiecką siłą

Po zajęciu miejsca w kabinie Volkswagena Polo aż trudno uwierzyć, że kierowca ma do czynienia z hatchbackiem segmentu B. Każdy z materiałów wykończeniowych wygląda schludnie, jest wysokiej jakości i urzeka sposobem spasowania. Na próżno szukać tu elementów, które za kilka lat mogą niepokojąco trzeszczeć i irytować kierowcę. Ogromną zaletą wnętrza jest dobre wygłuszenie. Do kabiny nie dociera zbyt dużo hałasów z zewnątrz. W ten sposób pasażerowie mogą podróżować w ciszy i spokoju.

Volkswagen Polo
Volkswagen Polo

Jeżeli o kabinie już mowa, Polo nie jest największym samochodem w swojej klasie. Mimo wszystko przy odpowiednim planowaniu we wnętrzu powinny się zmieścić cztery dorosłe osoby. W takiej konfiguracji lepiej jednak nie podróżować na dłuższych dystansach. Osoby siedzące z tyłu raczej nie będą się czuły komfortowo. Volkswagen posiada foremny, 280-litrowy bagażnik. Jego pojemność można zwiększyć do 952 litrów.

Podróż Polo - idealny fotel i asystenci

Identycznie jak w innych autach Volkswagena, pozycja w fotelu Polo jest bardzo dobra. Właściciel auta dobrze do swojej sylwetki i ustawienie siedziska, i koła kierownicy. Dzięki temu nie poczuje zbyt szybko zmęczenia nawet podczas długiej podróży. Jazda hatchbackiem z Niemiec to też możliwość korzystania z systemów asystujących. W trakcie wyjazdu kierowcę może wspierać m.in. aktywny tempomat oraz system monitorujący martwe pole, automatycznie hamujący w razie wykrycia zagrożenia kolizją oraz ostrzegający o niezamierzonej zmianie pasa ruchu. To pakiet bezpieczeństwa rodem z XXI wieku.

Volkswagen Polo
Volkswagen Polo

Wszystko pod ręką, czyli ergonomia made in Germany

Jedna zaleta Volkswagena Polo z pewnością nie będzie stanowiła dla nikogo zaskoczenia. Hatchback ma naprawdę ergonomicznie zaprojektowaną kabinę. Każdy przełącznik i każde pokrętło znajduje się we właściwym miejscu, a obsługa nawet systemu pokładowego z dużym ekranem i milionem funkcji jest dziecinnie prosta. Volkswagen okazuje się też minimalistyczny. Przycisków jest dokładnie tyle, ile być powinno. Po zajęciu miejsca za kierownicą nowego Polo od razu widać, że za dopracowaną ergonomią nie stoi łut szczęścia, a raczej wieloletnie doświadczenie Niemców.

Wyposażenie z klasy S w segmencie B

Testowa wersja Volkswagena Polo była wyposażona wprost nieprzyzwoicie. Auto posiadało m.in. kamerę cofania, aktywny tempomat, system nawigacji z zaawansowanym zestawem audio oraz automatyczną klimatyzację. Poza tym samo było w stanie zahamować w razie wykrycia zagrożenia kolizją oraz zaciskało hamulce w sytuacji, w której pojazd staczał się przed skrzyżowaniem. Model miał zamontowane również efektowne i dodające uroku, 17-calowe obręcze aluminiowe.

Volkswagen Polo
Volkswagen Polo

Bardzo fajnie jest wiedzieć, że hatchback segmentu B, który jest z założenia autem miejskim może być wyposażony tak, jak jeszcze kilka lat temu można było skonfigurować auta pokroju Mercedesa klasy S. Niestety nieprzyzwoite wyposażenie wiąże się z nieprzyzwoitą ceną. Bazowy Volkswagen Polo 1,2 TSI w wersji Highline kosztuje niespełna 62 tysiące złotych. Aby otrzymać model w specyfikacji testowej, do powyższej kwoty należy dodać kolejne 20 tysięcy.

Polo to wilk w owczej skórze!

Volkswagenowi Polo bardzo wiele brakuje do miana motoryzacyjnej supergwiazdy. Piąta generacja auta identycznie jak przodek z lat siedemdziesiątych nie posiada wyrazistego nadwozia czy awangardowej kabiny. Mimo wszystko dyskretnym detalami jest w stanie przemówić do kierowcy. Polo to przede wszystkim precyzja. Precyzja wykonania wnętrza, prowadzenia i rozwijania mocy. W roli łyżki dziegciu pojawia się jedynie wygórowana cena oraz w aucie testowym zbyt twarde zawieszenie.