Nadwozie/jakość. Kanciasta karoseria budzi mieszane uczucia. Jedni się nią zachwycają, inni krytykują. Na pewno nikt nie przejdzie obok GLK obojętnie. Wnętrze, jak zwykle w Mercedesie, zachwyca wysoką jakością materiałów oraz łatwą obsługą wszystkich przełączników. Wygodne fotele świetnie podtrzymują z boku, a kierowca bez trudu zajmie wygodną pozycję dzięki dwupłaszczyznowej regulacji kierownicy i sterowanemu na wysokość fotelowi. Zaletą auta jest również dobra widoczność we wszystkich kierunkach. Niestety, są też mankamenty. Przede wszystkim: dość ciasne wnętrze. Szczególnie pasażerowie tylnego rzędu siedzeń będą narzekali na brak miejsca na nogi. Minusem nadwozia jest również przeciętna pojemność bagażnika. Układ napędowy/osiągi. Pod maską testowanego modelu pracował diesel o mocy 224 KM. To mocny punkt pojazdu, dosłownie i w przenośni. Wciśnięcie pedału gazu do końca powoduje gwałtowne „wystrzelenie” auta, a jadących niewidzialna siła wciska w oparcia siedzeń. Po niecałych 8 sekundach na liczniku mamy „setkę”, co jest doskonałym wynikiem w przypadku SUV-a ważącego niemal 2 tony. Plus za niskie spalanie, choć okazało się o 1,5 litra wyższe niż według danych producenta. Współpracująca z silnikiem 7-biegowa skrzynia pracuje szybko i płynnie.Układ jezdny/komfort. GLK dobrze prowadzi się na wprost oraz na krętych odcinkach dróg. Dynamiczne pokonywanie łuków nie wytrąca go z równowagi, a tłumienie większości wybojów odbywa się bez uszczerbku na komforcie. Jedynie na mniejszych poprzecznych nierównościach odczuwa się lekką nerwowość układu jezdnego. GLK nie jest wprawdzie typową terenówką, ale w lżejszym terenie sobie poradzi. To zasługa stałego napędu 4x4 z centralnym mechanizmem różnicowym. Na śliskiej nawierzchni elektronikę dodatkowo wspiera sprzęgło płytkowe, blokujące centralny dyferencjał. W standardzie Adaptive Brake, czyli adaptacyjny hamulec, współpracujący z ABS i ASR oraz „asystentem” ruszania na wzniesieniu. Wszystkie te udogodnienia sprawiają, że wystarczy wcisnąć lekko gaz, by samochód zaczął sprawnie piąć się w górę. Większe podjazdy również udaje się pokonywać pomimo braku reduktora, ale trzeba wtedy wcisnąć gaz do końca. Kolejną zaletą układu jezdnego są bardzo dobre hamulce. Ich skuteczność jest na poziomie hamulców samochodu sportowego.Koszty/bezpieczeństwo. Bogate wyposażenie seryjne, a jak na luksusowego SUV-a, cena okazuje się całkiem korzystna. Bezpieczeństwo pasażerów można poprawić, dokupując boczne airbagi z tyłu za 1530 zł.