Morgan EvaGT zadebiutował w jednym z naj-ekskluzywniejszych miejsc na świecie: nasłynnej Pebble Beach, w kalifornijskim Carmel, podczas dorocznego, 60. już Concours d’Ele-gance, na którym zbiera się śmietanka międzynarodowego środowiska samochodowego. To wymarzona sceneria do zaprezentowania wyszukanych, rzadkich i bardzo drogich pojazdów.

Choć nowy model różni się koncepcją od dotychczasowych aut brytyjskiej marki, to jednak kształt nadwozia z zamaszystymi błotnikami, dużym rozstawem osi i długą maską dobrze wpisuje się w oryginalną stylistykę retro Morganów. Charakterem EvaGT nawiązuje do sportowych brytyjskich sedanów z lat 50. XX wieku, ale wyraźnie zwiastuje nadejście nowej ery w ponadstuletniej historii firmy.

Producent, ambitnie zapowiadający wprowadzanie kolejnych modeli co dwa lata, stara się łączyć nowoczesne sposoby wspomaganego komputerowo projektowania i wytwarzania oraz zaawansowane rozwiązania techniczne zastosowane w samochodzie z tradycyjnym, ręcznym wykończeniem. Stawia przy tym na młodą, znakomicie wykształconą załogę.

Swoją niską masę – wstępne dane mówią o 1250 kg! – EvaGT zawdzięcza lekkiej i wytrzymałej konstrukcji z klejonego aluminium. Z tego metalu wykonane jest także poszycie. Technicznie podwozie stanowi ewolucję Aero SuperSports, które sprawdza się w wyścigach GT3. Z przodu umieszczono rzędowy 6-cylindrowy, 3-litrowy silnik BMW Twin Turbo o mocy 306 KM i maksymalnym momencie obrotowym 400 Nm. Zgodnie z duchem czasu auto ma spełniać wymogi norm czystości spalin Euro V i VI.

Napęd przenoszony jest na tylne koła za pośrednictwem 6-stopniowego sportowego „automatu” lub 6-biegowej przekładni manualnej. Morgan EvaGT przyspieszać ma do „setki” w 4,5 s, rozpędzać się do 273 km/h i zużywać przeciętnie zaledwie 7,1 l benzyny na 100 km.

Stylowe Gran Turismo będzie powstawało w bardzo krótkiej serii, gwarantującej wyjątkową ekskluzywność. Pierwszych 100 egzemplarzy ma się pojawić w połowie 2012 roku. Na temat pieniędzy dżentelmeni nie dyskutują, ale zgodnie z zapowiedzią Morgana cena ma być „konkurencyjna dla aut tej klasy”, co pozwala się domyślać, że wyniesie od 150 tys. euro wzwyż. Od chętnych producent już przyjmuje zaliczki w wysokości 5 tys. funtów.