W tym gronie wysoką pozycję już wiele lat temu wypracował sobie model Civic, który rok temu doczekał się kolejnej generacji. Tym razem firma poszła o jeden krok dalej i stworzyła trzy zupełnie różne auta w jednym segmencie.
Najbardziej konserwatywne kształty ma wersja czterodrzwiowa, czyli sedan, i to ona wydaje się mieć szanse na wyjście na przeciw gustom największej ilości osób. Klasyczna bryła limuzyny łączy obłe kształty przedniej cześci auta i linii dachu z dość wyraźnie zaakcentowanymi kształtami tyłu.
Wnętrze zupełnie różne od tego, jakie można spotkać w wersjach trzy- i pięciodrzwiowych, nawiązuje nieco do stylistyki znanej ze starszych generacji Civiców.
Przejrzysta deska rozdzielcza już na pierwszy rzut oka sprawia dobre wrażenie
Czytelne wskaźniki i przełączniki zostały uporządkowane w dwóch panelach, a ich obsługa jest intuicyjna. Elementy regulacji nawiewów, ogrzewania oraz radia zostały zgrupowane w środkowej części deski i można do nich sięgnąć bez odrywania pleców od oparcia.
Fotele są dokładnie takie, jakich można by się spodziewać po aucie klasy kompakt, czyli stosunkowo wygodne, ale z mizernym podparciem bocznym i nieprzesadnie wyprofilowane.
O ile ilość miejsca dla pasażerów przednich foteli nie budzi żadnych zastrzeżeń, o tyle wysokie osoby zajmujące miejsca na tylnej kanapie mogą narzekać na ograniczenie przestrzeni nad głową.
Ale taka jest cena opływowego poprowadzenia tylnej części dachu. Nie ma natomiast problemu z ilością miejsca na nogi, która jest zupełnie wystarczająca. Bagażnik trójbryłowego Civica w zupełności wystarcza na rodzinne eskapady, a 450-litrowa przestrzeń ma bardzo regularny kształt, co pozwala sprawnie ją wykorzystać. Pomaga w tym również składana i dzielona asymetrycznie tylna kanapa.
Jednostka napędowa Civica stanowi jego poważny atut
Moc 110 KM jest odpowiednia do napędu ważącego niecałe 1100 kg samochodu i zapewnia mu ponadprzeciętne osiągi. Hondzie wyposażonej w tę jednostkę napędową udaje się osiągnąć 100 km/h w zaledwie 9,2 s. Silnik bardzo dobrze reaguje na naciśnięcie pedału gazu, bez zwłoki typowej dla jednostek ze sterowaniem przepustnicy typu By-Wire.
Silnik nie ma problemów z elastycznością
Na uwagę zasługuje wysoki moment obrotowy wynoszący 152 Nm. Nie ma również rozczarowania pod dystrybutorem. Podczas testu auto spaliło około 8,5-9 l/100 km w jeździe miejskiej i około 6,5 l/100 km na trasie przy prędkości do 130 km/h. Wprawdzie są to wartości nieznacznie wyższe niż podawane przez producenta, ale i tak można je uznać za niskie.
Jednak Honda Civic sedan nie jest autem pozbawionym wad
Zadziwia to, że o ile w wersjach hatchback prowadzenie jest wręcz wyśmienite, o tyle w tym modelu mamy pewne zastrzeżenia. Samochód jest chybotliwy, przechyla się na zakrętach i zmienia charakterystykę z lekko podsterownej w całkowicie nadsterowną.
Zbyt szybkie wejście w zakręt wymaga sprawnej kontry kierownicą, a do poprawnego wykonania testu "łosia" przy większej prędkości trzeba sporych umiejętności. Niestety Civic sedan nie jest tanim autem.
W Polsce z czterodrzwiowym nadwoziem występuje tylko model 1.6 S, za który trzeba zapłacić 60 900 zł. Jednak w tej cenie otrzymujemy dość dobrze wyposażony samochód. Jeżeli chcemy mieć auto w kolorze metalicznym, tak jak testowane, to trzeba wyłożyć dodatkowo 2000 zł. Dopłaty 4500 złotych wymaga także klimatyzacja.
Auto Świat
Nowoczesny konserwatysta
Nowoczesny konserwatysta
Auto Świat
Nowoczesny konserwatysta
Nowoczesny konserwatysta
Auto Świat
Nowoczesny konserwatysta
Nowoczesny konserwatysta