- Skoda Kodiaq RS oferowana jest tylko w jednej wersji silnikowej: z 240-konnym dieslem
- Auto jest bardzo szybkie i świetnie czuje się na zakrętach
- RS to jedna z najlepiej wykończonych wersji Skody Kodiaq
Kodiaq RS ma pod maską silnik Diesla i diesel współpracujący z przekładnią DSG to jedyna dostępna opcja. Zaskoczeni? Niesłusznie! To nie tylko jedyna dostępna, to także jedynie słuszna opcja! 240-konny diesel generujący 500 Nm momentu obrotowego to napęd może nawet nie ekstremalnie szybki, ale oferujący wysoki moment obrotowy „od samego dołu”, oszczędny i bardzo komfortowy. Strach nawet myśleć, ile paliwa napsułby benzyniak o zbliżonych osiągach w aucie, które z kierowcą i jego teczką waży dwie tony!
Skoda Kodiqa RS - jak jeździ?
Naciskasz przycisk „start” i już po chwili do wnętrza dociera przytłumione buczenie V-ósemki. Naciskasz gaz i auto – jak na starą V-ósemkę przystało – solidnie ciągnie do przodu. Napęd – diesel z przekładnią DSG – gwarantuje wysoki komfort jazdy, solidne przyspieszenie dostępne jest niemal w każdej sytuacji i przy każdej prędkości, którą rutynowo osiąga się takim samochodem. Czuć, że auto waży dwie tony, i czuć, że silnik nie ma z tym problemu. Napęd na cztery koła zapewnia przy tym dobrą trakcję – nie ma mowy o żadnych uślizgach podczas ruszania spod świateł.
To nie jest tak, że wciska cię w fotel, ale wysoki moment obrotowy, któremu towarzyszy solidny basowy dźwięk ośmiu cylindrów, robi robotę. Tak, dobrze się domyślasz: ten dźwięk jest sztuczny i płynie z głośników, 2-litrowe TDI nawet przy specjalnie skonstruowanym wydechu same z siebie tak nie brzmi. Gdyby ktoś nie wiedział, że w przypadku Skody (uczciwie powiedzmy: w przypadku aut większości marek) silnik o pojemności dwóch litrów to największa z dostępnych jednostek, mógłby poczuć się skutecznie oszukany.
Jeszcze słowo o sztucznie generowanym dźwięku: dopóki jeździsz dynamicznie po mieście, basowy pomruk nie przeszkadza, a nawet jest miły dla ucha, daje poczucie jazdy autem klasy premium. Przy większej prędkości i podczas dłuższych przejazdów staje się jednak irytujący. Odkrycie, że po wybraniu trybu „Eco” pomruk się wyłącza, ustępując miejsca naturalnemu brzmieniu silnika, w pewnych sytuacjach stanowi dużą ulgę.
Niskoprofilowe koła i sztywne zawieszenie (układ jezdny jako całość jest odczuwalnie sztywniejszy niż w słabszych wersjach Kodiaqa), które zniechęcają do wjazdu na bezdroża, okazują się bardzo sprawne na zakrętach. Auto jest znacznie bardziej zwinne i responsywne niż można by się spodziewać po takim mastodoncie. Takim autem można śmiało jeździć po torze i czerpać z tego przyjemność, co jednocześnie nie wpływa negatywnie na codzienny komfort jazdy. Jeśli coś zostało poświęcone, by uzyskać taki efekt, to jest to przydatność do jazdy poza asfaltem: niby się da, ale mocno rzuca, no i kół szkoda...
Skoda Kodiaq RS - jak wygląda w środku?
Jak niewiele trzeba, by auto, które zasadniczo ma być tanim SUV-em i które w tańszych wersjach pozwala odczuć taniość wykończenia, nabrało przyjemnego sznytu! Kodiaq RS ma sportowe fotele z siedziskami z alcantary ozdobione czerwonymi przeszyciami, boczki drzwi z alcantary, sportową kierownicę i karbonowe dekory na desce rozdzielczej i na drzwiach – i to wystarczy. Podobnie jak inne wersje Kodiaqa, auto można doposażyć (dopłata 4 tys. zł) w trzeci rząd siedzeń, który zabiera nieco miejsca w bagażniku, ale czyni ze Skody rodzinne auto (awaryjnie) 7-osobowe.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Trzeba przyznać, że wersja RS godzi to, co podoba się rodzinie (przyjemne materiały, dobre wykończenie, sporo przestrzeni) z tym, co lubią kierowcy – fajne osiągi w połączeniu z sensownym spalaniem. Kodiaq RS mieści się średnio w 10 l/100 km, choć w mieście, jeśli regularnie korzystamy z możliwości silnika, zużycie rośnie do 12-12,5 l na „setkę”. Na spalanie – naprawdę – nie ma co narzekać: auto tej wielkości i o tej masie z napędem na cztery koła, jeśli dobrze jeździ – musi palić! I tylko ta cena – prezentowany egzemplarz kosztuje według cennika ponad 230 tys. zł, czyli już niemało. A jednocześnie, żebyś nie pomyślał sobie, że za te pieniądze dostajesz dużego SUV-a klasy premium, „przypadkowo” zapomniano np. o czujnikach systemu bezkluczykowego w klamkach tylnych drzwi. Nie, to nie jest SUV klasy premium, ale dobrze go udaje!
Skoda Kodiaq RS – dane techniczne:
| Pojemność skokowa i rodzaj silnika | 1968 cm3, diesel R4, bi-turbo |
| Moc | 240 KM przy 4000 obr./min |
| Moment obrotowy | 500 Nm przy 1750-2500 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd | 7-biegowa automatyczna (DSG), napęd 4x4 |
| Prędkość maksymalna | 221 km/h |
| Przyspieszenie 0-100 km/h | 6,9 s |
| Średnie zużycie paliwa | 8,3 l/100 km (producent) , 10,4 l/100 km (w teście) |
| Masa własna | od 1880 kg |
| Cena (Kodiaq RS) | od 193 550 zł, testowana wersja: 234 200 zł |
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat
Auto Świat