• Atrakcyjna stylistyka przyciąga klientów do salonu
  • Toyota C-HR to typ miejskiego crossovera, więc hybrydowy napęd to dla niego najlepsza opcja
  • Choć na zakupie benzyniaka sporo oszczędzamy, to jednak hybryda ma atut w postaci seryjnego „automatu”

Aż 70 proc. sprzedaży Toyoty C-HR – crossovera, który zadebiutował w 2016 roku – stanowią wersje z hybrydowym napędem (od 106 900 zł). W jego ofercie dostępna jest jednak tańsza jednostka benzynowa z doładowaniem, którą można teraz nabyć z rabatem wyprzedażowym 12 000 zł. Sprawdziliśmy, jak jeździ auto z nią.

Toyota C-HR - nadwozie

Nie ma chyba kierowców czy pieszych, którzy na widok C-HR zachowaliby się obojętnie. Ten 4,4-metrowy crossover wyróżnia się oryginalną linią nadwozia. Także jego wnętrze zdecydowanie odróżnia się stylistycznie od pozostałych modeli Toyoty. Z przodu siedzi się wysoko, czytelność i obsługa urządzeń pokładowych są bez zastrzeżeń. Z tyłu przydałoby się kilka dodatkowych centymetrów, bowiem dorośli na dłuższych trasach mogą się męczyć. Opadająca linia dachu i masywny tylny słupek ograniczają widoczność. Za to kufer 377 l wystarczy, żeby pomieścić marketowe zakupy czy weekendowe bagaże.

Toyota C-HR - silnik

Toyota C-HR to typ miejskiego crossovera, więc hybrydowy napęd to dla niego najlepsza opcja – jest cichy i ekonomiczny. Doładowany benzyniak ma zbliżone osiągi, jednak charakterystyka jego pracy jest odmienna. Silnik najlepiej reaguje między 1800 a 2500 obr./min, co docenimy w mieście. Na trasie możemy skorzystać z 6. biegu, ale w jego przypadku reakcja na gaz jest raczej mizerna. Średnie spalanie, wynoszące 7,5 l/100 km, jest o prawie 2 l wyższe niż w przypadku odmiany hybrydowej. I choć na zakupie benzyniaka sporo oszczędzamy, to jednak hybryda ma atut w postaci seryjnego „automatu” (skrzynia e-CVT).

Toyota C-HR - prowadzenie

Sztywne, ale niepozbawione komfortu zawieszenie nie wychyla się na zakrętach, choć o sportowym zachowaniu auta trudno mówić, bo układowi kierowniczemu brakuje większej progresywności wspomagania w funkcji prędkości jazdy.

Toyota C-HR - koszty

Hybryda dobrze się sprzedaje, więc rabat na nią jest mniejszy (7000 zł). Mimo jej atutów benzyniaka też warto rozważyć.

Toyota C-HR - to nam się podoba

Elastyczny silnik, bogate wyposażenie, nowoczesne systemy bezpiecz., dobre prowadzenie.

Toyota C-HR - to nam się nie podoba

Widoczność do tyłu, mało przestrzeni nad głową na tylnej kanapie, słaba reakcja na 6. bieg.

Toyota C-HR - nasza opinia

Różnica w cenie między wersją hybrydową a benzynową wynosi 15 000 zł. I choć oba auta mają zbliżone osiągi, to jednak niższe spalanie, nieco lepsze wyposażenie, mniejsze ryzyko awarii oraz seryjny „automat” przekonują mnie do zakupu ekologicznej odmiany.