Podczas europejskiej prezentacji nowego Craftera inżynierowie i marketingowcy Volkswagena na każdym kroku podkreślali, że nie jest to tylko kolejna generacja, ale auto zaprojektowane i zbudowane od podstaw z uwzględnieniem uwag firm wykorzystujących pojazdy dostawcze segmentu C/D.

Co więcej na potrzeby produkcji nowego Craftera wybudowano we Wrześni pod Poznaniem, zupełnie nową fabrykę. Zakład wytwarzający dostawczego Volkswagena będzie miał docelowo powierzchnię 220 hektarów – jest to teren równy powierzchni 300 boisk do piłki nożnej.

Nie bez powodu podajemy tą informację, bo widać że Niemcy wiążą spore nadziej z nowym Crafterem – zakładają wzrost sprzedaży nowego modelu do poziomu 100 000 sztuk rocznie (obecnie Volkswagen sprzedaje ok. 50 000 Crafterów rocznie). Ambitnie? Tak, tym bardziej że główni konkurenci w postaci Fiata Ducato i Mercedesa Sprintera od wielu lat dzielą i rządzą w segmencie dużych dostawczaków.

Wersje nadwozia

3 różnych długościach i 3 wysokościach nadwozia. Docelowo ma być dostępny z napędem na przednią lub tylną oś, a także w wersji 4x4 z manualną lub automatyczną skrzynią biegów.

W wersji Van oraz Kombi nowy Crafter dostępny będzie z nadwoziem o długości 5986 mm, 6836 mm lub 7391 mm i wysokości 2355 mm, 2590 mm oraz 2798 mm. Volkswagen przygotował też wersje z nadwoziem z pojedynczą lub podwójną kabiną no i oczywiście wersję szkieletową przygotowaną do zabudowy specjalnej.

Crafter w wersji z napędem na przednie koła ma przedział ładunkowy o pojemności 18,4 m3, maksymalna wysokość tego przedziału wynosi natomiast 2196 mm przy dopuszczalnej masie całkowitej od 3,0 do 4,0 ton. Maksymalna długość przedziału ładunkowego to z kolei 4855 mm.

Jeszcze większe możliwości ma Crafter z napędem na tylne koła. Dopuszczalna masa całkowita wynosi w tym przypadku od 3,5 do 5,5 tony. Szerokość przedziału ładunkowego w wersji z podwójnymi kołami z tyłu zwiększono, w porównaniu z poprzednim modelem, do ponad metra.

Volkswagen chwali się, że niezależnie od rodzaju nadwozia do nowego Craftera można zmieścić największą liczbę europalet wśród wszystkich aut tej klasy. W Crafterze z nadwoziem średniej długości z pojedynczymi kołami z tyłu zmieści się sześć europalet albo cztery palety euro 3.

Samochód ma boczne drzwi przesuwane, a próg załadunku znajdujący się na wysokości 570 mm (wersja z napędem na przód) oraz drzwi tylne z możliwością otwarcia do kąta 270 stopni. Maksymalna przestrzeń załadunkowa to 18,4 m3, a dopuszczalna masa całkowita to nawet 5,5 tony (w wersji z napędem na tył).

Tego jeszcze w autach dostawczych nie było

Duży wybór wersji nadwoziowych to coś co oferuje każdy rywal Craftera, ale już takiej liczby asystentów i nowinek technicznych, w jakie wyposażono nowego dostawczego Volkswagena, nie oferuj na razie żaden konkurent. W tej kwestii Crafter jest przodownikiem, ale czy będzie też trendseterem?

Dzięki zastąpieniu tradycyjnego hydraulicznego układu kierowniczego rozwiązaniem sterowanym elektrycznie, w Crafterze pojawiły się rozwiązania spotykane do tej pory wyłącznie w najnowszych modelach aut osobowych.

Na liście opcji nie tylko znajdziecie pneumatycznie amortyzowany fotel kierowcy z regulacją obciążenia, czy adaptacyjny tempomat, ale także system utrzymania w pasie ruchu, asystenta automatycznego parkowania, czy kamery 360 stopni z systemem wspierającym poruszanie się w ciasnych uliczkach. To jednak nie koniec – Craftera można jeszcze wyposażyć w system awaryjnego hamowania i system wspomagający manewrowanie z przyczepą, a zamożni klienci będą mogli zamówić fotel z masażem odcinka lędźwiowego kręgosłupa! Trzeba przyznać, że ilość udogodnień robi wrażenie. Pojawia się tylko pytanie czy klienci będą zainteresowani takimi systemami w aucie roboczym?

Równie dobre wrażenie robi kabina Craftera. Oczywiście sporo zależy od wersji wyposażenia, ale nawet najtańsze odmiany wyglądają całkiem nowocześnie. Za to wersje topowe zbliżone są jakością wykonania i poziomem wyposażenia do modeli osobowych Volkswagena.

Jak jeździ nowy Crafter?

Nowego Craftera można zamówić wyłącznie z 4 cylindrowym dieslem 2.0 TDI (oznaczenie EA 288 Nutz) w 3 wariantach mocy: 102 KM, 140 KM oraz 177 KM (odmiana BiTurbo).

Mieliśmy okazję przejechać się wszystkimi wariantami. Wszystkie są zaskakująco ciche, na plus także trzeba zapisać sposób rozwijania mocy – maksymalny moment dostępny jest już w niskich zakresach obrotów. Niestety, bazowy silnik jest po prostu za słaby, brak mocy czuć zwłaszcza na trasie. Auto jest ospałe, a wyprzedzanie na autostradzie jest praktycznie nie możliwe (prędkość maksymalna to tylko 143 km/h).

Za to 140-konna jednostka jest już w zupełności wystarczająca. Podczas krótkich testów, gdzie mieliśmy okazję jeździć zarówno w ruchu miejskim, jak i po autostradach trudno było wyczuć znaczne różnice między wersją 140-konną, a podwójnie doładowaną odmianą 177-konną.

Średnio we wszystkich wersjach silnikowych nowe jednostki napędowe zużywają o litr paliwa mniej na 100 km – w porównaniu z modelem poprzedniej generacji (dane producenta).

Według danych producenta wstępnie zmierzone zużycie paliwa nowego Craftera furgonu z wysokim dachem (oznaczenie – L3H3) i z silnikiem o mocy 140 KM wynosi poza miastem 6,9 l/100 km. Auto w tej samej wersji, ale wyposażone w silnik o mocy 177 KM zużywa 6,8 l/100 km. Nam podczas krótkiego testu nie udało się jednak osiągnąć tak niskich rezultatów, mimo że testowe samochody miały obciążenie o wadze 200 kg lub nie miały go wcale.

Nowy Crafter pojawi się w salonach dopiero w połowie 2017 roku. Nie znane są jeszcze ceny w polskich salonach, ale w Niemczech startują od około 30 000 euro.