Kabina tego kombi pokazuje, jak wygodne może być auto kompaktowe, jeśli priorytet daje się komfortowi pasażerów, a nie chęci wyróżnienia się za wszelką cenę. W środku jest mnóstwo miejsca. Kierowca może cieszyć się optymalną pozycją na dobrze wyprofilowanym fotelu, a także poniekąd prostotą obsługi. Dlaczego poniekąd? Przecież zegary, a szczególnie znajdujący się między nimi wyświetlacz, są wzorowo czytelne.

Za to nowe volkswagenowskie przyciski na kierownicy, które koncern konsekwentnie wprowadza również w pozostałych swoich markach, wydają nam się nieco przekombinowane, podobnie jak panel automatycznej klimatyzacji. To jednak niuanse – za sprawą dużej powierzchni szyb i poczucia swobody ruchów rodzina będzie zadowolona. Tym bardziej że bez problemu zapakuje walizki do bagażnika, którego załadunek nie sprawia kłopotu dzięki nisko umieszczonemu progowi. Przestrzeń bagażowa została starannie wykończona – tak jak cały samochód.

Silnik 1.4 znamy z jak najlepszej strony. Technologia TSI nie zawiodła również w kombi. Jednak ten Golf to nie rakieta i mimo turbodoładowania, które rozbudza u kierowców wyścigowe ambicje, Variant z kompletem pasażerów oferuje dobre, ale nie sportowe osiągi. Warto o tym pamiętać np. podczas wyprzedzania.

Zawieszenie to przykład udanego kompromisu między komfortem jazdy a precyzją prowadzenia. W efekcie resorowanie jest sprężyste, ale nie twarde, a stabilność jazdy – wysoka nawet przy pełnym obciążeniu samochodu.

Kompletne wyposażenie w zakresie bezpieczeństwa dostaniemy już w standardzie. W testowanym Golfie dopłacono m.in. za automatyczną klimatyzację (1360 zł), przyciemnione tylne szyby (790 zł), nawigację z ekranem dotykowym i twardym dyskiem (7250 zł), wielofunkcyjną kierownicę (1550 zł) oraz „asystenta parkowania” (2730 zł).