W zeszłym roku Land Cruiser przeszedł lifting nadwozia. Najwięcej zmian można dostrzec w przedniej jego części. Maska znalazła się na większej wysokości, grill stał się bardziej monumentalny, a światła większe i smuklejsze. Wkroczyła do nich również nowoczesność, bo reflektory główne doczekały się technologii LED. Diody zastosowano także w światłach do jazdy dziennej. Nowy jest kształt zderzaka oraz osadzonych w nim świateł przeciwmgielnych. Zmiany w części tylnej są bardziej dyskretne i ograniczają się do nowych kloszy lamp oraz powiększonej chromowanej listwy dzielącej optycznie klapę na dwie części. Wzbogacono wybór i poprawiono jakość materiałów używanych do wykończenia wnętrza, które zyskało na praktyczności.

Ramowa konstrukcja Land Cruisera, reduktor, blokada dyfra centralnego i tylnej osi sprawiają, że Toyota nadzwyczaj dzielnie radzi sobie w terenie. W nowym wcieleniu dostała dodatkowe wsparcie. Zawieszenie jest dostępne ze stabilizatorami o zmiennej sztywności (standardw Invincible), które gwarantują znaczny wykrzyż kół w terenie. W pokonywaniu przeszkód pomagają układy elektroniczne. A-TRC rozdziela moment osobno na każde koło, a Multi Terrain Select pozwala na wybór najlepszego programu do pokonywania konkretnego podłoża. Elektronika konfiguruje układy samochodu do jazdy po błocie i piasku, kamieniach, muldach, szutrach i skałach oraz samych skałach. Stałą prędkość w terenie utrzymuje Crawl Control, cenne wsparcie dla kierowców bez offroadowego doświadczenia.

Zmiany w podwoziu poprawiły stabilność na szosie. Nie należy jednak spodziewać się po LC zwinności gokarta. Ramowa konstrukcja i zawieszenie ustawione pod kątem komfortu sprawiają, że samochód pokonuje nierówności z lekkim bujaniem, a wysokie nadwozie lubi pochylać się w zakrętach. Przy większych prędkościach układ kierowniczy mógłby mieć mniejszą siłę wspomagania.

Testowany Land Cruiser był wyposażony w silnik Diesla o poj. 3 l i tylko z czterema cylindrami. Motor współpracował z 5-biegową przekładnią automatyczną. Jego 190 koni nie czyni z ciężkiego wozu demona prędkości, ale 420 Nm momentu osiągane już przy1600 obr./min pozwala na sprawną jazdę nawet z pełnym obciążeniem. Ponadto Toyota oferuje moduł PowerBoost w cenie 5000 zł. Moc rośnie wówczas do 225 KM, a moment do 500 Nm.