Nic, zero. A gdy nic się nie dzieje, to z reguły nie ma o czym opowiadać i pisać. To trochę tak, jak... podziwianie białej ściany. Jednak tym razem było inaczej. Bo choć testowy Hyundai i30 1.6 CDRi/128 KM ani razu nas nie zawiódł, podczas końcowego demontażu nie odkryliśmy w zasadzie żadnych śladów rdzy, a jedyna awaria dotyczyła żarówki od podświetlenia tablicy rejestracyjnej, to i tak mamy wam do zaoferowania wyjątkową historię.

Solidnie zbudowany

A to dlatego, że niebieski Hyundai osiągnął najlepszy wynik od czasu, gdy wprowadziliśmy nowy system oceniania testów długodystansowych. Doskonale, prawda? Pięć punkcików karnych to naprawdę mało. Jeden to zasługa wspomnianej żarówki, cztery to efekt drobnych niedociągnięć, które trochę dały nam się we znaki podczas testu, ale też nie przyćmiły doskonałego obrazu całości.

Przestronne i pojemne kompaktowe kombi z Korei od samego początku miało dużą grupę zwolenników. Chwalono m.in. całkiem porządnie zestrojone zawieszenie, a także dość przyjemnie komunikatywny układ kierowniczy – znaczny postęp w porównaniu z poprzednikiem czy jeżdżącym zupełnie nijako modelem i40, który uczestniczył w naszym „egzaminie dojrzałości”. Do perfekcji jeszcze trochę brakuje, więc część testujących korzystała głównie z trybu „sportowego”, ale jedno jest pewne: w kwestii dynamiki prowadzenia Koreańczycy zrobili duży krok naprzód.

Wymiary wnętrza i30 kombi.

Tym większa szkoda, że inżynierowie Hyundaia nie dopracowali kilku innych szczegółów. I tak, testujący narzekali np. na głośne szumy opon i ogólnie dość kiepskie wygłuszenie przedziału pasażerskiego. Problem ten jest również znany z bliźniaczego konstrukcyjnie cee’da 2. generacji, w którym przy okazji liftingu poprawiono wytłumienie kabiny (m.in. więcej materiałów izolacyjnych). Ten samochód nie do końca jest szczelny akustycznie – potwierdza wpis w dzienniku testowym.

1,6-litrowy silnik Diesla hałasem męczył głównie podczas jazdy miejskiej – tu we znaki dawała się też wyczuwalna turbodziura – ale za to podczas przemierzania autostrady zauważalnie oszczędzał uszy podróżnych. Plus za przyjemnie działający lewarek skrzyni biegów – niezła precyzja prowadzenia, dobry jest też dobór samych przełożeń.

Brakuje trochę momentu

Niektórzy testujący narzekali na niedostatek momentu obrotowego (no cóż, uroki downsizingu!), ale ogólnie silnik 1.6 CRDi chwalono za przyzwoitą dynamikę, duży zasięg, a także rozsądne spalanie. Na dystansie 100 tys. km wyszło nam 6,7 l paliwa na każde przejechane 100 km, co uznajemy za co najmniej przyzwoity wynik.

Druga strona medalu: apetyt na olej silnikowy. Dynamiczny styl jazdy oznaczał konieczność robienia częstych dolewek. Podczas całego testu musieliśmy uzupełnić 6,5 l środka smarnego. Jednostka 1.6 CRDi – bardziej napęd niż siła napędowa (cytat z dziennika testowego) – dobrze pasuje do ogólnego, nienarzucającego się stylu Hyundaia i30.

Przejrzyste zegary i solidne wykończenie (jeśli pominiemy tanią wykładzinę bagażnika i różniące się od siebie odcieniem plastiki na kokpicie i boczkach drzwi) uzupełniają solidny obraz całości. Za to słaba widoczność po przekątnej do tyłu to efekt mody na mocno pochylone i grube tylne słupki. Sęk w tym, że i do przodu, zwłaszcza po lewej stronie pojazdu, też nie widać wszystkiego jak na dłoni. Pewnym pocieszeniem może być to, że i konkurenci mają czasem z tym problem.

Diesel Hyundaia świetnie zniósł nasz test – potwierdziły to zarówno pomiary na początku i końcu testu, jak i dobry stan motoru po demontażu

W Hyundaiu i30 dodatkowo irytowały nas też czujniki parkowania, które najpierw podnosiły fałszywy alarm, żeby po chwili zamilknąć grobową ciszą. Poza tym mieliśmy wrażenie, że cała elektryka wraz z układem multimedialnym trafiła tu z jakiegoś modelu starszej generacji. To zasługa głównie nawigacji GPS, która momentami doprowadzała testujących do szewskiej pasji: przestarzałe mapy, brak funkcji omijania korków, taka sobie czytelność.

Na domiar złego ekran nawet po ustawieniu najniższej jasności i tak oślepiał nas podczas jazdy po zmierzchu, a jego odbicie w bocznych szybach utrudniało obserwowanie sytuacji w zewnętrznych lusterkach.

Bluetooth czasami się gubił

Z kolei, gdy na sparowany przez Bluetooth telefon przychodziło połączenie, mapa w ogóle znikała z ekranu, a po zakończeniu rozmowy jej obraz nie powracał od razu. Poza tym Bluetooth miał ewidentne kłopoty z pamięcią, bo nawet krótkotrwałe wyłączenie jednostki napędowej na stacji paliw sprawiało, że telefon należało ponownie sparować (!). Na pokładzie znajdowały się co prawda aż cztery gniazda USB, ale każde z nich dawało niezwykle słabe napięcie.

Co ciekawe, wpadki z nawigacją dałoby się uniknąć, gdyby autoryzowany serwis zechciał podczas przeglądu wgrać nowe oprogramowanie sterujące, które czekało już na serwerach Hyundaia. Wystarczyło wykonać dwa ruchy myszką... Mechanicy nie zauważyli też, że prawy reflektor był niepoprawnie wyregulowany, co musiało skutkować ciągłym oślepianiem kierowców jadących z przeciwka, tym bardziej że nasz „maratończyk” rzadko jeździł z pustym kufrem. Jednak dowiedzieliśmy się o tym dopiero przy okazji końcowego demontażu.

Świetny wynik końcowy!

Pięć punktów karnych (za drobiazgi, jak: kiepskie wygłuszenie, beznadziejny Bluetooth, nie najlepszy system nawigacji, przepalona żarówka tablicy i źle ustawione światło mijania) sprawiło, że do oceny celującej musieliśmy dodać minus, ale i tak jest to najlepszy wynik od czasu zmiany systemu oceniania. Poza tym to znaczna poprawa w stosunku do poprzednika, który zebrał aż 20 punktów karnych, a do tego paskudnie zardzewiał (korozja w wielu różnych miejscach!). Z radością donosimy, że tym razem problemu nie było – Hyundai w końcu poprawił zabezpieczenie antykorozyjne. I dobrze! Generalnie nasza „i30-ka” kombi okazała się naprawdę dobrym samochodem z bardzo solidną mechaniką.

Hyundai i30 kombi - dane techniczne

Silnik t.diesel R4/16
Pojemność; średnica cylindra x skok tłoka 1582 cm3; 77,2 x 84,5 mm
Napęd rozrządu łańcuch
Moc maksymalna 128 KM/4000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy 260 Nm/1900 obr./min
Prędkość maksymalna 197 km/h
Skrzynia biegów 6-biegowa manualna
Długość/szerokość/wysokość 4485/1780/1500 mm
Rozstaw osi 2650 mm
Masa własna (rzeczywista)/ładowność 1451 kg/469 kg
Hamulce (przód/tył) tarczowe went./tarczowe
Dop. masa przyczepy bez hamulców/z hamulcami 650 kg/1500 kg
Pojemność zbiornika paliwa 53 l
Pojemność bagażnika 528-1642 l

Hyundai i30 kombi - pomiar osiągów

Początek testu Koniec testu
Przyspieszenie 0-50 km/h 3,8 s 3,9 s
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,8 s 10,9 s
Przyspieszenie 0-130 km/h 20,9 s 18,6 s
Elastyczność 60-100 km/h (4./5. bieg) 8,3/11,8 s 8,2/11,1 s
Elastyczność 80-120 km/h (5./6. bieg) 11,0/14,7 s 11,3/15,0 s
Droga hamowania 100 km/h (zimne) 34,9 m 36,5 m
Droga hamowania 100 km/h (ciepłe) 35,2 m 36,6 m
Hałas w kabinie 50 km/h 60 dB (A) 61 dB (A)
Hałas w kabinie 100 km/h 67 dB (A) 68 dB (A)
Hałas w kabinie 130 km/h 71 dB (A) 71 dB (A)
Średnie zużycie paliwa (emisja CO2) 5,8 l/100 km (154 g/km) 5,7 l/100 km (151 g/km)
Pomiar mocy* 97,5 kW/132,6 KM
Średnie zużycie paliwa wg ECE (emisja CO2)* 4,75 l/100 km (110 g/km)
*pomiar mocy i spalania przeprowadzono w Dekra Technology Center Klettwitz

Hyundai i30 kombi - pomiar osiągów

Przejechane kilometry 101 508 km
Ubezpieczenie 4640 zł
6788 l ON (4,25 zł za litr) 28 849 zł
6,5 l oleju silnikowego na dolewkę 351 zł
Letnie: 1 kpl. Continental PremiumContact 5 205/55 R 16 H 1294 zł
Zimowe: 1 kpl. Continental WinterCont. TS 850 205/55 R 16 H 1486 zł
Przegląd 30 000 km 814 zł
Przegląd 60 000 km 1182 zł
Przegląd 90 000 km 938 zł
Łącznie koszty przeglądów 2934 zł
Cena wersji Style (wiosna 2014 r.) bez wyposażenia dodatkowego 87 300 zł
Obecna wartość 54 200 zł
Utrata wartości 33 100 zł
Koszty po 101 508 km 40 351 zł
Koszt 1 km 0,39 zł
Koszt 1 km z utratą wartości 0,72 zł

Naszym zdaniem: naprawdę solidne auto!

Ten test chyba definitywnie zamyka buzię przeciwnikom koreańskiej motoryzacji. Potwierdza też, że 5-letnia gwarancja „i30-ki” (bez limitu kilometrów) wygląda dobrze nie tylko w folderach reklamowych, lecz także rzeczywiście idzie w parze z trwałością. Co więcej, wydaje się, że w końcu poradzono sobie z problemami korozyjnymi – piętą achillesową poprzednika. Samochód zasłużenie otrzymał ocenę celującą (z małym minusem) i zajął pozycję lidera w naszym rankingu.