Wystarczy wspomnieć serie 240, 760 czy poprzednika opisywanego modelu - Volvo 850. Wszystkie były cenione za funkcjonalność oraz ponadprzeciętne walory użytkowe. Nie bez powodu przypisywano im przydomek mistrzów praktyczności. V70 miało ugruntować wizerunek Skandynawów jako producentów mobilnych kombi."V70" należy do samochodów cieszących się raczej przeciętnym zainteresowaniem na giełdach i w komisach. Przekłada się to na wartość rynkową. Egzemplarze z początku produkcji można kupić już za niewiele ponad 20 tys. zł. To dobra wiadomość dla kupujących, zła dla sprzedających. Mniej na wartości tracą nie tylko niemieccy konkurenci, lecz także kolega z podwórka - Saab 9-5. Duży wpływ na taką sytuację mają wysokie koszty utrzymania (ceny nietypowych części dostępnych tylko w ASO) oraz jedynie przeciętna jakość wykonania. Niestety, samochód ma kilka newralgicznych punktów.Dobra, szwedzka blacha - gruba i trwała Na pewno nie można do nich zaliczyć zabezpieczenia antykorozyjnego. Nie widzieliśmy jeszcze Volvo V70, w którym rdza dawałaby powody do zmartwień. Jeśli użytkownicy rozmawiają o wadach karoserii, to najczęściej wymieniają uszkodzone zamki klapy tylnej i rygle maski, a także wyrwane ograniczniki drzwi. Nietrwałe są również uszczelki drzwi. Na tym się kończą typowe niedomagania elementów blacharskich oraz ich osprzętu.Spore zastrzeżenia są do jakości wykonania wnętrza oraz wykończenia. Z kokpitu i okolic tyłu samochodu (głównie klapy bagażnika) często docierają grzechotania i brzęczenia, charakterystyczne dla tanich samochodów. Dla Volvo, symbolu solidności, to raczej kompromitujące. Poza tym kabinę można opisać w samych superlatywach. Dużo miejsca jest z przodu i z tyłu, a fotele i kanapa świetnie sprawdzają się podczas dalekich podróży. Można trafić na egzemplarze, w których siedzenia wyposażone są w elektroniczną regulację z pamięcią ustawienia. Poza tym większość aut ma 4 airbagi i klimatyzację. Wiele zachwytu wzbudzają praktyczne schowki, funkcjonalny podłokietnik pomiędzy fotelami i przydatne kieszenie w drzwiach. Bagażnik rozczarowuje. 420 l po otwarciu klapy to skromny rezultat, szczególnie w porównaniu z gabarytami auta (długość przekracza 4,7 m). No cóż, skromnie, ale przynajmniej w dobrym stylu. Wykończenie można stawiać za wzór, podobnie zresztą jak kształt oraz funkcjonalność. Z szerokiej gamy silników benzynowych optymalnym wyborem będzie motor 2.4/170 KM. To stara, sprawdzona jednostka ciesząca się świetną opinią wśród użytkowników i mechaników. Wersja doładowana tego silnika (193 KM) uchodzi za wyraźnie bardziej paliwożerną. W codziennej eksploatacji spala co najmniej 11-12 l/100 km. Oszczędni powinni rozejrzeć się za 140-konnym turbodieslem 2.5 TDI (od Audi). Jest co prawda głośny, ale trwały i ekonomiczny.Psują się drobiazgi, ale są drogie w naprawieTypowa dolegliwość jednostki 2.4 to nierówna praca na wolnych obrotach. Zanieczyszcza się silniczek krokowy - konieczny regularny serwis co 15 tys. km. Szwankuje elektroniczna przepustnica (wprowadzona od 1999 r.). Jej wymiana to wydatek rzędu 2500 zł! Jeśli jesteśmy już przy elektronice, to należy wspomnieć o uszkodzeniach zamków drzwi (koszt zamka ok. 700 zł), awariachprzełączników szyb oraz świateł. Występują usterki sondy lambda. Czasami winę ponosi kabel łączący sondę z komputerem, czasami niedomaga sama sonda. Wersja z doładowaniem cierpi na wycieki oleju z przewodu odpływowego. Naprawa nie jest droga - koszt poza ASO to ok. 100 zł. Inne kłopoty z jednostką bądź osprzętem zdarzają się raczej rzadko. Sporadycznie też niedomaga układ przeniesienia napędu, chyba że mamy do czynienia z wersją 4x4 (AWD). Zdarzają się wycieki oleju z przekładni kątowej prowadzące do jej zniszczenia (koszt nowej 5600 zł) oraz wybijają się przeguby wału napędowego. Co gorsza, sąniewymienne, a wał kosztuje "skromne" 4600 zł! W zawieszeniu szybko zaczynają stukać łączniki stabilizatora (wymiana ok. 120 zł) oraz sworznie wahaczy, które niestety trzeba wymieniać z całym wahaczem (koszt 420 zł). Dopiero od 2000 r. firma wprowadziła wahacze z wymiennymi sworzniami. Nietrwałe są obsady amortyzatorów. Volvo V70 cierpi na sporo dolegliwości i na pewno nie należy do aut tanich w eksploatacji. Jeśli jednak ktoś jest w stanie wybaczyć to "szwedowi", to za niewielkie pieniądze może stać się właścicielem dużego oraz wygodnego kombi z prestiżowym rodowodem.Dane i faktyLista usterekElektryka/elektronika - awarie sondy lambda, niesprawności przełączników elektrycznie sterowanych szyb, awarie przepływomierza powietrza. Silnik/przeniesienie napędu - wycieki oleju z przekładni kątowej (wersja 4x4), pęknięcia kolektora wydechowego, nieszczelne przewody chłodzące, uszkodzone korki wlewu oleju. Za-wie-sze-nie - wybite sworznie wahaczy, nietrwałe łączniki stabilizatora. Układ hamulcowy - kiepska jakość przednich tarcz hamulcowych.Historia modelu1996: listopad - prezentacja Volvo S70 (sedan), V70 (kombi) i C70 (coupé).W ofercie znalazły się silniki benzynowe o mocy od 126 do 240 KM i 140-konny diesel (TDI). Możliwość zakupu auta z napędem 4x4 (AWD). 1998: luty - wersja kabriolet (oznaczenie C70 Convertible). 1999: maj - wprowadzenie do sprzedaży topowej wersji V70 R z turbodoładowanym silnikiem 2.4 rozwijającym moc 265 KM.2000: nowa generacja modelu, modernizacja palety silnikowej. Zdaniem fachowca- Volvo V70 to samochód warty polecenia osobom poszukującym dużego i praktycznego kombi za niewielkie pieniądze, szczególnie gdy wyposażony jest w trwały i ekonomiczny silnik 2.4/170 KM. Koszty eksploatacji da się utrzymać na rozsądnym poziomie przy założeniu korzystania z markowych zamienników. Odradzam wersję 4x4 (AWD).Andrzej Bocian AB-CAR Service, Volvo Centrum niezależny serwis NASZ WERDYKTSeria V70 to atrakcyjna propozycja dla rodziny, która przywiązuje dużą wagę do sporej ilości miejsca w kabinie, komfortu i wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Ze 193-konnym silnikiem 2.4 T to także sprawny środek lokomocji. Niestety, mankamentem napędu jest wysokie spalanie. Dlatego lepszym wyborem będzie wersja wolnossąca o mocy 170 KM. Warto zainteresować się też 140-konnym dieselm. Jednak auto można polecić głównie osobom dość majętnym - koszty utrzymania pojazdu w pełnej sprawności, szczególnie przy korzystaniu z ASO, będą dość wysokie.