W Polsce co roku sprzedawanych jest 2,5 mln aut używanych. Perełek czy raczej studni bez dna? To zależy od doświadczeń związanych z zakupem, a konkretnie – uczciwości sprzedawcy. Nie każdy zna się tak dobrze na samochodach, żeby ocenić, czy ogląda swoją wymarzoną igłę w stogu siana, czy poskładany na słowo honoru wrak. Otomoto wraz z dwoma innymi firmami – Carsmile i MC2 – wpadło na pomysł, jak wprowadzić porządek na rynku samochodów używanych. Rozwiązaniem ma być Cyfrowy Paszport Pojazdu.

Cyfrowy Paszport Pojazdu – inspekcja obowiązkowa

Według wyników badań sondażowych przeprowadzonych na potrzeby projektu, co drugi kupujący doświadczył kiedyś "ukrytej wady", a aż 75 proc. osób musiało dokonać poważnej naprawy w ciągu 6 miesięcy po zakupie auta. Siedem na dziesięć zapytanych osób przyznaje też, że przy oględzinach okazało się, że stan techniczny samochodu jest gorszy, niż wynikałoby to z ogłoszenia. Te dane sprawiają, że tylko 17 proc. respondentów ma zaufanie do sprzedających.

Cyfrowy Paszport Pojazdu ma wyeliminować (albo przynajmniej ograniczyć) sytuacje, w których marnujemy czas i pieniądze (a czasem nawet zdrowie) na oględziny "lewych" samochodów, a potem usuwanie w nich kosztownych usterek. Właściciele nowego portalu ogłoszeniowego Otomoto KLIK chcą uzyskać większą przejrzystość ofert, dołączając do nich raport z inspekcji pojazdu.

Kontrola stanu technicznego będzie odbywała się zgodnie z wytycznymi DEKRY, z zachowaniem standardu ISO 9001:2015. W trakcie inspekcji eksperci przyjrzą się 120 elementom samochodu, takim jak: opony, szyby, lusterka, powłoka lakiernicza, oświetlenie, silnik, podwozie, układ kierowniczy czy wyposażenie kabiny. Po przejrzeniu auta zostanie wystawiony raport z kodem QR i pełna dokumentacja wad oraz uszkodzeń. Podmiotem odpowiedzialnym będzie obsługujący 300 tys. samochodów rocznie CAT Mosolf Polska.

Otomoto KLIK – nie tylko gwarancja dobrego stanu

Sam portal ogłoszeniowy ma wnieść na rynek "nowy standard". Z roku na rok stajemy się coraz bardziej wygodniccy – wiele rzeczy załatwiamy już bez wychodzenia z domu, a na smartfonach mamy aplikacje niemal do wszystkiego. W ten trend chce wpisać się Otomoto KLIK, czyli nowa platforma transakcyjna. Co ważne, docelowo będzie dostępna dla wszystkich, tj. nie tylko dealerów, komisów, firm świadczących wynajem długoterminowy, ale też prywatnych sprzedawców.

W czym będzie górować nad klasycznym Otomoto? Po pierwsze, każdy wystawiony na tym portalu samochód będzie mieć wspomniany już cyfrowy paszport. Po drugie, zostanie objęty 12-miesięczną gwarancją. Po trzecie, w ciągu 14 dni od zakupu pojazdu będzie można się rozmyślić i zwrócić go bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Ba, będzie można zażyczyć sobie nawet dostarczenia zakupionego auta pod dom. Wreszcie pojawi się też nowa forma finansowania, czyli abonament na samochody używane (wynajem długoterminowy).

Pomysłodawcy projektu głoszą, że będzie to prawdziwa cyfrowa rewolucja na rynku aut używanych. Skończy się błądzenie po omacku, zmniejszy się liczba wątpliwych technicznie aut na naszych drogach, a sam zakup samochodu będzie dużo prostszy, bo wszystkie formalności będzie można załatwić przez internet. Myślicie, że Otomoto KLIK ma szanse zawojować rynek?