W poniedziałek 9 lutego zaczęła się pierwsza w 2026 r. potężna skoordynowana akcja policji w 30 krajach Europy, w tym w Polsce. Drobiazgowe kontrole potrwają aż do niedzieli 15 lutego. Policja do końca lutego prowadzi też działania "Bezpieczne Ferie". Kierowcy muszą się więc spodziewać kontroli. Co w samochodzie sprawdzają policjanci?
Przeczytaj także: Ruszyła gigantyczna 6-dniowa akcja policji. Taryfy ulgowej nie będzie. To zbyt poważna sprawa
Co trzeba wozić w samochodzie? Musisz mieć dwie rzeczy
W wielu europejskich krajach w tym miejscu można by zrobić sporą listę, ale polskie przepisy wymieniają tylko dwie rzeczy, które każdy musi mieć w samochodzie. To:
- trójkąt ostrzegawczy
- oraz gaśnica.
To właśnie o te dwie rzeczy pytają policjanci podczas kontroli, a kierowca musi je mieć na pokładzie. Co więcej, gaśnica powinna znajdować się w miejscu łatwo dostępnym, a kwestia trzymania jej w bagażniku budzi kontrowersje. Opisaliśmy niedawno historię pana Adama, który za gaśnicę w złym miejscu dostał symboliczny mandat: Pan Adam dostał mandat, mimo że miał gaśnicę w aucie. Policjant miał argumenty i duże widełki kary.
Jaki jest za to mandat? Od 20 do 5000 zł (niektórzy podają 3000 zł). Ta górna granica to oczywiście podciągnięcie braku któregoś z tych elementów pod stwarzanie zagrożenia na drodze. Teoretycznie tak wysoka kara jest możliwa, ale praktyka pokazuje, że kierowcy dostają zwykle od 50 do 200 zł. Kary powyżej tysiąca zł są zarezerwowane dla najgorszych wykroczeń.
Czego nie można wozić w samochodzie? Krąży pewna lista
Co ciekawe, często pojawia się konkretna lista czterech-pięciu rzeczy, których wozić w samochodzie nie można, a policjanci dają za nie mandaty. Znajdziemy na niej zwykle:
- noże,
- kije bejsbolowe,
- maczety,
- czasem siekiery
- oraz widły.
Tymczasem tę kwestię określa ustawa prawo o ruchu drogowym i art. 66 ust. 4 pkt. 1, a w nim czytamy dokładnie, że zabrania się:
umieszczania wewnątrz i zewnątrz pojazdu wystających spiczastych albo ostrych części lub przedmiotów, które mogą spowodować uszkodzenie ciała osób jadących w pojeździe lub innych uczestników ruchu
Nie ma więc żadnej konkretnej listy przedmiotów. Można przewozić takie przedmioty w samochodzie, oczywiście w rozsądny sposób, a więc odpowiednio zabezpieczone. Nikt nie zabroni kierowcy wożenia noży czy nawet maczet (o ile nie służą do przestępstw, a razem z kijami bejsbolowymi z tym się w Polsce jednoznacznie kojarzą...) w bagażniku, jeśli będą tak zapakowane, że nikomu nic złego nie zrobią.
Przeczytaj także: Mandat za bałagan w aucie już w kodeksie. Policjanci wlepiają i pokazują dowód
Wszystkie przedmioty z powyższej listy mogą powodować zagrożenie, ale odpowiednio zabezpieczone wcale nie muszą i nikt nie będzie za nie karał. Oczywiście, jeśli policjant zobaczy, że przewozimy zestaw noży rzucony beztrosko na siedzenie luzem, to z pewnością się tym zainteresuje i wtedy mandat za stwarzanie zagrożenia jest możliwy.
W tym przypadku najważniejszy jest rozsądek kierowcy.
Poznaj kontekst z AI
Kiedy policjant może zatrzymać samochód do kontroli?
Policjant ma prawo zatrzymać kierowcę do rutynowej kontroli, gdy istnieje podejrzenie, że kierujący popełnił przestępstwo lub wykroczenie, że pojazd pochodzi z przestępstwa lub przewozi osoby, które dopuściły się przestępstwa, a także, gdy samochód może stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Funkcjonariusz może również zatrzymać samochód w związku z wykonywaniem czynności służbowych na miejscu zdarzenia drogowego, na podstawie zgłoszenia interwencji przez obywateli lub w związku z zachowaniem kierującego.
Ale nie tylko. Czasem na drogach prowadzone są specjalne akcje, podczas których policjanci zatrzymują kierowców bez konkretnego powodu. Dobrym przykładem są wszystkie akcje "Trzeźwość". Policjanci muszą zatrzymać i sprawdzić każdego, bo to zwiększa szansę na wykrycie kogoś, kto jedzie pod wpływem. Na podobnej zasadzie działają inne rutynowe kontrole.
Pamiętajcie, że jeśli nie macie niczego na sumieniu, to nie ma się co irytować. Kontrola będzie szybka i bezproblemowa.