Z najnowszego raportu Centrum Nadzoru nad Ruchem Drogowym CANARD wynika, że w pierwszej połowie 2026 r. odcinkowe pomiary prędkości zarejestrowały już 384 tys. wykroczeń. Tuż przed wakacjami włączono ponad 20 nowych OPP w całej Polsce na najważniejszych drogach szybkiego ruchu. Prawie na pewno więc na jakiś się natkniesz podczas wakacyjnego wyjazdu. Co oznacza czerwony błysk kamery OPP?
Dlaczego odcinkowy pomiar prędkości błysnął na czerwono?
Przyzwyczailiśmy się, że to fotoradary podczas robienia zdjęcia błyskają. Kierowca od razu wie, że został złapany i prawdopodobnie za jakiś czas może się spodziewać mandatu. Odcinkowe pomiary prędkości działają "w ciszy". Nie błyskają, choć czasem można zauważyć charakterystyczny czerwony błysk.
Jeśli z powodu pory lub warunków atmosferycznych widoczność jest na tyle ograniczona, że kamery nie są w stanie odczytać numerów rejestracyjnych aut wjeżdżających i wyjeżdżających ze stref objętych OPP, wówczas pomagają sobie czerwoną wiązką światła. To nie jest jednoznaczne z mandatem, choć oczywiście nie świadczy też, że mandatu nie dostaniemy.
System pomaga sobie więc w odczytaniu tablic. Błysk nie oznacza, że dane auto zostało przyłapane na przekraczaniu prędkości. To się okaże po przejechaniu całego odcinka, kiedy OPP wyliczy średnią prędkość.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jak działa odcinkowy pomiar prędkości?
Bardzo prosto. Kamery rejestrują wjazd samochodu na dany odcinek drogi, a potem kiedy pojazd ją opuści. Mając czas przejazdu, wyliczana jest średnia prędkość. Jeśli jest wyższa od ograniczenia prędkości, kierowcy może zostać wystawiony mandat.
Takie rozwiązanie wymusza na kierowcach, żeby przez cały odcinek jechali zgodnie z przepisami. Teoretycznie można by jechać dużo szybciej, ale potem trzeba by mocno zwolnić. Taka jazda nie miałaby sensu.
Czy odcinkowy pomiar prędkości ma tolerancję?
Dopuszczalne przekroczenie prędkości, które nie skutkuje mandatem, wynosi 10 km na godz., niezależnie od ograniczenia. Dotyczy to i fotoradarów, i odcinkowych pomiarów prędkości.
Przepisy pozwalają na niewielkie przekroczenie limitu — o 10 km na godz. Pojazdy poruszające się z prędkością do 130 km na godz., przy limicie 120 km na godz., nie są karane. Podobnie, na odcinkach z ograniczeniem do 70 km na godz., średnia prędkość do 80 km na godz. nie wywołuje reakcji systemu.
Jakie są mandaty z odcinkowego pomiaru prędkości?
Mandaty za przekroczenie prędkości w 2026 r.:
- Przekroczenie dopuszczalnej prędkości do 10 km na godz. — mandat 50 zł i jeden punkt karny,
- o 11–15 km na godz. — mandat 100 zł i dwa punkty karne,
- o 16–20 km na godz. — mandat 200 zł i trzy punkty karne,
- o 21–25 km na godz. — mandat 300 zł i pięć punktów karnych,
- o 26–30 km na godz. — mandat 400 zł i siedem punktów karnych,
- o 31–40 km na godz. — mandat 800 zł/1600 zł i dziewięć punktów karnych,
- o 41–50 km na godz. — mandat 1000 zł/2000 zł i 11 punktów karnych,
- o 51–60 km na godz. — mandat 1500 zł/3000 zł i 13 punktów karnych,
- o 61–70 km na godz.— mandat 2000 zł/4000 zł i 14 punktów karnych,
- o 71 km na godz. i więcej — mandat 2500 zł/5000 zł i 15 punktów karnych.
Piotr Szypulski / Auto Świat
Odcinkowy pomiar prędkości na trasie S8 już działa
Ilu kierowców łapią odcinkowe pomiary prędkości?
Dosłownie tuż przed weekendem CANARD opublikowało ciekawe statystyki za 2026 r. W pierwszej połowie roku zarejestrowano 825 tys. wykroczeń, za aż 384 tys. z nich odpowiadały odcinkowe pomiary prędkości.
Najwięcej wykroczeń rejestrują:
- OPP na S2 Warszawa — Zagórze: 37 944 wykroczenia
- OPP na S17 Garwolin — Sulbiny: 28 472
- OPP na S6 Rościęcino — Niekanin: 26 925
Wszystkie trzy łączy jedno — są stosunkowo bardzo młode.