• Nowe karetki górskie opracowała firma Concept, która buduje pojazdy m.in. dla wojsk specjalnych, żandarmerii wojskowej i jednostek policji
  • Na bazie Toyoty Hilux 2,4 D4D z silnikiem o mocy 110 kW powstała karetka z miejscem dla 6 osób (lub 3 z noszami ratowniczymi)
  • GOPR ma już łącznie 9 nowych karetek. Wyjeżdżają w teren nawet kilka razy dziennie

Pora zapomnieć o wysłużonych i nadzwyczaj dzielnych UAZ-ach (choć dawno nie używane to służyły wiele lat). Ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mogą skorzystać ze znacznie nowocześniejszego sprzętu. Wreszcie zyskali odpowiednie nowe pojazdy, w których można zmieścić standardowy kosz ratowniczy (okazuje się, że w nowoczesnych Mercedesach GLC niestety nie da się go zmieścić).

Po UAZ-ach, a następnie Land Roverach, do służby trafiły specjalnie zmodyfikowane Toyoty Hilux. Okazuje się, że nawet popularne Land Rovery powoli wychodzą z użytkowania, a brytyjski producent nie wytwarza już odmiany, która najlepiej spełnia wymagania ratowników. Hilux w wersji prosto z fabryki także nie spełnia szczególnych wymogów. Stąd decyzja o opracowaniu w Polsce wersji, w której uwzględniono życzenia GOPR.

Za przebudowę odpowiada dobrze znana spółka Concept z Bielska-Białej (na swoim koncie ma m.in. platformy szturmowe dla wojsk specjalnych, żandarmerii wojskowej i jednostek policji oraz nowy wojskowy wóz daleko rozpoznania Żmija). Na bazie Toyoty Hilux 2,4 D4D z silnikiem o mocy 110 kW powstała karetka z miejscem dla 6 osób (lub trzech noszy ratowniczych). W odróżnieniu od pierwowzoru wyróżnia się m.in. rozwiązaniami ułatwiającymi szybką zmianę aranżacji wnętrza. Wszystko po to, by łatwo umocować dodatkowe nosze czy wyposażenie ratowników. Na zewnątrz nie sposób przeoczyć dodatkowych wzmocnionych progów, stopni i uchwytów by ułatwić wejście do pojazdy i transport rannych.

„W jego powstaniu połączono doświadczenie inżynierów z Conceptu z wymaganiami, uwagami i potrzebami ratowników, którzy aktywnie uczestniczyli w powstaniu tego auta dzieląc się uwagami z konstruktorami. W ten sposób powstał najlepszy pojazd, jakim do tej pory dysponowaliśmy. Cztery nowe Toyoty już jeżdżą w czterech naszych grupach regionalnych: Beskidzkiej, Bieszczadzkiej, Podhalańskiej i Krynickiej” - wyjaśnił naczelnik GOPR Jerzy Siodłak.

Hiluxy zyskały także modyfikacje zawieszenia. Na potrzeby jazdy w górach wzmocniono zawieszenie i zwiększono prześwit. Tym samym auto może poruszać się nie tylko w trudniejszym terenie, ale także pokonywać brody (głębokość do 70 cm). By ułatwić pracę w nocy dodano jeszcze mocne oświetlenie LED na dachu karetki.

GOPR ma już łącznie 9 nowych karetek. „Każda kolejna partia powstaje z uwzględnieniem uwag ratowników, możemy zatem powiedzieć, że każdy pojazd jest oparty nie tylko na nowszym modelu tej Toyoty, ale jest także coraz doskonalszy pod względem użyteczności i komfortu pracy w górach - podkreśla Tomasz Kłeczek kierujący firmą Concept.

Jerzy Siodłak, naczelnik GOPR twierdzi, że karetki są intensywnie wykorzystywane (wyjeżdżają w teren nawet kilka razy dziennie). Co ciekawe, gdy są czasowo wycofywane ze służby to nie z powodu awarii. Okazuje się, że do warsztatu muszą trafiać na skutek kolizji. „To świetne pojazdy. Sprawdzają się w naszej pracy mimo bardzo intensywnej eksploatacji. Ewentualne naprawy wynikają nie z awaryjności, ale z zewnętrznych kolizji” – wyjaśnia Siodłak.