Ten, kto nie wymienił w tym sezonie opon na zimowe (albo nie ma dobrych opon całorocznych), pewnie pluje sobie w brodę. Od kilkunastu lat nie mieliśmy w Polsce zimy, która chwyciłaby tak mocno i nie chciała sobie pójść. Zaspy śnieżne i lód to od kilku tygodni polska codzienność, z którą mierzą się i kierowcy, i piesi. Momentami panujące na drogach warunki są ekstremalne — według prognoz IMGW tak będzie w ten weekend przez opady marznącego deszczu. Radzimy, gdzie zdjąć nogę z gazu i uważać podczas spacerów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gdzie na drogach będzie gołoledź? Alerty IMGW drugiego stopnia
Na początek dwie dobre informacje. Po pierwsze, IMGW nie wydało ani jednego alertu trzeciego stopnia, czyli najwyższego w skali ostrzeżeń. Po drugie, z trudniejszymi warunkami drogowymi nie będzie mierzyć się cały kraj, lecz poszczególne regiony — przede wszystkim na południu Polski. To jednak marne pocieszenie dla tych, którzy dostali alerty RCB.
Gołoledź powstała w wyniku marznących opadów ma największe szanse wystąpić w województwach:
- małopolskim,
- śląskim,
- świętokrzyskim,
- podkarpackim,
- lubelskim (powiaty: biłgorajski, janowski, kraśnicki),
- łódzkim (powiat radomszczański),
- opolskim (z wyłączeniem powiatów namysłowskiego i brzeskiego).
"Czarny lód" na drodze, czyli niebezpieczna gołoledźJoe Lorenz Design / Shutterstock
Dla tych regionów IMGW wydało pomarańczowe ostrzeżenia drugiego stopnia. Od godz. 10.00 w niedzielę 25 stycznia warunki mają się stopniowo poprawiać.
Inne regiony zagrożone gołoledzią — alerty IMGW pierwszego stopnia
Sytuacja drogowa może ulec pogorszeniu także w innych częściach Polski. W nich IMGW ocenia prawdopodobieństwo wystąpienia gołoledzi na jeden w 3-stopniowej skali. Mimo to takich alertów nie należy lekceważyć. Gdzie jeszcze, zdaniem IMGW, ulice mogą zamienić się w lodowisko? Oto lista województw:
- mazowieckie (powiaty południowe),
- lubelskie (z wyłączeniem powiatów północnych oraz objętych wyższym alertem),
- łódzkie (z wyłączeniem powiatów północnych i radomszczańskiego),
- wielkopolskie (powiaty: turecki, kaliski, ostrzeszowski, kępiński),
- opolskie (powiaty namysłowski i brzeski),
- dolnośląskie.
Tutaj również prognozowane są okresowe, ale słabe opady marznącego deszczu lub mżawki, których skutkiem może być śliska nawierzchnia. Najtrudniejsze warunki mają potrwać do godz. 16.00 w sobotę. Na Dolnym Śląsku alert będzie obowiązywać do godz. 10.00 w niedzielę.
Jazda samochodem w zimieŹródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Gdzie będzie najzimniej w weekend? IMGW ostrzega przed silnym mrozem
Na weekendowej mapie IMGW pojawiły się też inne ostrzeżenia. Instytut zapowiada, że w dwóch województwach wystąpią bardzo silne mrozy. Termometry wskażą najniższe temperatury w województwie podlaskim (powiaty północne) i warmińsko-mazurskim (powiaty wschodnie).
Akumulatory samochodów będą musiały poradzić sobie z odpaleniem silnika nawet przy –16 st. C. Przez wiatr wiejący z prędkością 10-20 km na godz. odczuwalna temperatura może być jeszcze niższa. Te alerty będą obowiązywać od godz. 21.00 w sobotę do niedzieli do godz. 8.00 rano.
Jak czytać stopnie alertów IMGW?
3-stopniowa skala ostrzeżeń wydawanych przez IMGW ma ułatwić zorientowanie się w prawdopodobieństwie wystąpienia utrudnień i potencjalnych szkód wywołanych przez niesprzyjającą pogodę. Poniżej przypomnienie legendy mapy ostrzeżeń:
- I stopień — warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk, mogących powodować straty materialne oraz zagrożenie życia i zdrowia.
- II stopień — niebezpieczne zjawiska meteorologiczne, które mogą powodować znaczne szkody oraz zagrożenie życia i zdrowia.
- III stopień — groźne zjawiska meteorologiczne, mogące prowadzić do bardzo poważnych szkód lub katastrof oraz stanowić realne zagrożenie życia.
Niezależnie od stopnia alertu zalecamy zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków i przygotowanie się na ewentualne utrudnienia. Przed wyruszeniem w dalszą trasę warto zatankować auto do pełna, zabrać ze sobą ciepłą herbatę i ekwipunek (np. koc), który pozwoli przetrwać kilka godzin w korku powstałym w wyniku utrudnień na drogach. W tym sezonie z zimą naprawdę nie ma żartów.