Co łączy Hondę PCX125 i Tatę Punch, nie licząc tego, że pozwalają ludziom szybciej się przemieszczać? Podobna półka cenowa. Oferowany w Indiach malutki "SUV" przeszedł właśnie lifting, a producent zaskoczył wszystkich nową ceną. Za najtańszą wersję Hindusi płacą w salonach 559 tys. rupii indyjskich, czyli w przeliczeniu... niespełna 22400 zł (słownie: dwadzieścia dwa tysiące czterysta złotych)! To kwota raptem o kilka tysięcy złotych wyższa niż w katalogu jednośladowej Hondy.
Poznaj kontekst z AI
Najtańszy nowy SUV świata. Jak wygląda Tata Punch?
SUV to sformułowanie użyte trochę na wyrost, bo Tata Punch jest w rzeczywistości malutkim autkiem miejskim. Wygląda jednak tak, jakby wybierało się na poważną ekspedycję — nadwozie zdobią bojowe plastikowe osłony, na dachu wylądowały relingi, a do tego auta ma duży prześwit (aż 19,3 cm!). Nadaje się jednak głównie do walki z krawężnikami i podmiejskimi drogami drugiej kategorii. To maluch — ma zaledwie 3,83 m długości, 1,74 m szerokości i 1,61 m wysokości.
Jeśli pamiętacie samochody marki Tata, które były dostępne w Polsce w latach 2007-2011, będziecie w szoku. Od tego czasu hinduskie auta bardzo się zmieniły, a w ostatnich latach przeszły istną metamorfozę stylistyczną. W efekcie linia modelowa koncernu Tata Motors wygląda dziś tak, że nie powstydziłby się jej żaden uznany producent. Indica, Indigo i Nano (swego czasu najtańszy nowy samochód na świecie) to historia, o której Hindusi raczej woleliby zapomnieć...
Jakie silniki ma Tata Punch?
Najważniejsza nowość to turbodoładowany silnik 1.2 znany z innych małych modeli Taty. Jednostka o niewielkiej pojemności rozwija 120 KM i współpracuje z 6-biegową skrzynią manualną — Stellantis rzekłby, że "wstydu nie ma". Oczywiście to ta mocniejsza jednostka, więc jest droższa. W pełni doposażone auto jest prawie dwa razy droższe od bazowego (metka z ceną 44800 zł w Europie wciąż byłaby uznawana za niespotykaną okazję).
W ofercie pozostał także dotychczasowy, wolnossący silnik 1.2 o mocy 88 KM. Co więcej, w gamie jest też wersja dwupaliwowa, która może być zasilana benzyną i gazem ziemnym (CNG). Po liftingu dostała nową opcję, czyli automatyczną skrzynię biegów. Koncern Tata Motors zapowiedział już, że wkrótce lifting przejdzie też elektryczna odmiana tego "SUV-ika", czyli Punch EV.
Jak jest wyposażony najtańszy nowy SUV świata? Zaskakująco!
Modernizacja sprawiła, że Tata Punch pozbyła się kompleksów na polu wyposażenia. Kto by pomyślał, że w tak tanim samochodzie mogą znaleźć się cyfrowe wskaźniki (ekran o przekątnej 7 cali), 10,25-calowy wyświetlacz multimediów czy automatyczna klimatyzacja. Ba, auto może być też wyposażone w kamerę 360 st., okno dachowe, indukcyjną ładowarkę czy nawet 8-głośnikowy system audio.
Przeczytaj też: Osiem lat walki z urzędami przez 82 opony. Wyrok w głośnej sprawie
To gdzie jest haczyk? Taki samochód nie mógłby być oferowany w Europie, bo nie spełniałby standardów bezpieczeństwa. Co prawda, już w standardzie ma sześć poduszek powietrznych, ale o zaawansowanych systemach wsparcia kierowcy można zapomnieć — nie ma ich nawet za dopłatą. W Indiach Tata Punch konkuruje z samochodami, takimi jak Citroen C3, Suzuki Ignis, Hyundai Exter, Nissan Magnite czy Renault Kiger. Cóż, my możemy tylko pomarzyć o tak przystępnych samochodach — z tej półki cenowej zostają nam... skutery!