Pod koniec ubiegłego roku na jaw wyszła sprawa fałszowania wyników testów bezpieczeństwa przez Daihatsu. Sprawa zatacza jednak w Japonii coraz szersze kręgi. Jak podało japońskie ministerstwo transportu - cytując dane uzyskane od producentów, po tym, jak w styczniu nakazało przeprowadzenie weryfikacji - nieprawidłowości wykryto również u Toyoty, Mazdy, Hondy, Suzuki i Yamahy. Firmy przedstawiły nieprawidłowe lub zmanipulowane dane testowe podczas procesu certyfikacji pojazdów.

Ministerstwo Transportu Japonii przeprowadziło kontrolę w siedzibie Toyota Motor Corp. w prefekturze Aichi. Miała ona miejsce dzień po tym, jak gigant motoryzacyjny przyznał się do nieprawidłowości w procesie certyfikacji pojazdów.

Nieprawidłowości w 1,7 mln samochodów

Toyota ujawniła w poniedziałek, że siedem modeli otrzymało niepoprawne "oznaczenie typu", co jest kluczowe dla masowej produkcji. W sumie dotyczy to 1,7 mln pojazdów wyprodukowanych od 2014 r. do kwietnia 2021.

Firma potwierdziła, że manipulowała danymi dotyczącymi wyników testów obrażeń głowy u pieszych w wyniku kolizji. Chodzi tu o trzy modele obecnie wytwarzane: Corolla Fielder, Corolla Axio i Yaris Cross. Toyota poinformowała już i wstrzymaniu sprzedaży tych modeli.

Koncern przyznał się również do fałszowania konstrukcji pojazdów wykorzystywanych w testach zderzeniowych w przypadku czterech, już nieprodukowanych modeli.

W związku z wykryciem nieprawidłowości ministerstwo transportu Japonii nakazało firmom Toyota, Mazda i Yamaha wstrzymanie dostaw niektórych pojazdów. Zapowiedziano również przeprowadzenie kontroli w siedzibach firm.