Logo

Jeremy Clarkson pomaga Ukraińcom. "W ten sposób możemy uratować ludzkie życia"

Dominik Kołodziej
Dominik Kołodziej
Dodaj w Google
To już kolejne samochody, które trafią do Ukrainy — pierwsze zakupiono jeszcze w kwietniu. W zbiórkę mocno zaangażowali się pracownicy farmy Diddly Squat, należącej do Jeremy'ego Clarksona. Wśród nich znajdują się, pochodzący z Ukrainy, Wiktor Zaichenko i jego żona Lucy.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Samochody mają trafić do Ukraińców, którzy nie mogą wydostać się z terenu, gdzie prowadzone są intensywne działania wojskowe. — W ten sposób możemy uratować ludzkie życia, zabrać ich do szpitali i zapewnić bezpieczeństwo — powiedziała Lucy w rozmowie z agencją informacyjną PA Media.
Na swoim Instagramie Jeremy Clarkson przekazał wiadomość sukcesie przeprowadzonej zbiórki. Kolejne samochody zostały zakupione i teraz wyruszą w podróż do Ukrainy. Tam zostaną przekazane osobom, które zajmują się ewakuacją zagrożonej ludności.
"Dzięki hojności ofiarodawców udało nam się kupić te pickupy, a w ten weekend zespół z Diddly Squat załadował je dostawami humanitarnymi i zawiózł na Ukrainę. Teraz będą tam wykorzystywane do ewakuacji ludzi uwięzionych przez wojnę. Wykonaliśmy kawał naprawdę dobrej roboty" — napisał na Instagramie Clarkson.
Od początku inwazji Rosji na Ukrainę miliony cywilów opuściło domy, ratując życie swoje i swoich bliskich. Wielu nie zdążyło uciec lub znajduje się w miejscach, gdzie jest to już praktycznie niemożliwe. Clarkson liczy, że dzięki zakupionym samochodom uda się pomóc chociaż niektórym z potrzebujących.
(dk)
Autor Dominik Kołodziej
Dominik Kołodziej

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!