• Wagony napędzane silnikami spalinowymi produkowano w czasach międzywojennych w polskiej fabryce lokomotyw w Chrzanowie
  • Polskie Luxtorpedy zostały zniszczone podczas wojny lub wkrótce po niej – nie przetrwał ani jeden egzemplarz
  • Pomysł pasjonata cyfrowej animacji zrekonstruowania legendarnego pojazdu został przez niego wcielony w życie – rezultat jest bardzo ciekawy
  • Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Luxtorpeda to międzywojenny odpowiednik dzisiejszego Pendolino – superszybki pojazd szynowy kursujący po torach kolejowych naszego kraju. Plany konstrukcji wagonu spalinowego o aerodynamicznych kształtach wyprodukowanego przez firmę Austro-Daimler-Puch zmodernizował polski inżynier Klemens Stefan Sielecki. Na ich podstawie chrzanowska fabryka lokomotyw Fablok wykonała w latach 30. XX wieku pięć egzemplarzy wagonów spalinowych – każdy napędzany dwoma dieslami MAN-a. Łącznie z zakupionym od Austriaków wagonem (z silnikami benzynowymi Pucha) było więc w Polsce 6 Luxtorped. Żadna nie przetrwała w pierwotnym stanie zawieruchy wojennej, ostatnie pocięto na złom w latach 50. XX wieku.

Luxtorpeda – podróż była szybka, luksusowa i bardzo droga

Wspomniany wcześniej wynik 2 godz. i 18 min uzyskano podczas bicia rekordu w 1936 r. – był to zabieg marketingowy. W normalnych warunkach na przebycie trasy Kraków–Zakopane Luxtorpeda potrzebowała ok. 2 godz. i 43 min – to i tak bardzo krótko. Dziś ekspresowy pociąg Tatry potrzebuje na to 3 godz. i 2 min – podczas zwykłego przejazdu, nie podczas bicia rekordu. Bilety na przejazd Luxtorpedą były drogie, więc stać na nie było tylko zamożnych podróżnych. Na trasie Kraków–Zakopane opłata wynosiła 120 zł, co odpowiadało w przybliżeniu miesięcznej pensji przeciętnie zarabiających. Luxtorpedą podróżowało do 56 pasażerów. W transporcie kolejowym ich znaczenie było raczej symboliczne, jednak „luxtorpeda” stała się w świadomości społecznej synonimem superszybkiego pociągu, a jej mit jest żywy do dziś.

W czasach współczesnych nikt nie podjął się rekonstrukcji legendarnej Luxtorpedy. Zrobił to – w wersji cyfrowej – Radek Grec, a wynik swojej pracy zamieścił na YouTubie. „Pomysł wziął się z mojego zainteresowania rzeczami i obiektami, które już nie istnieją, a które chciałbym zobaczyć na własne oczy” – mówił w wywiadzie dla Rynku Kolejowego. Autor zawodowo zajmuje się rekonstrukcjami cyfrowymi przy pomocy techniki 3D i trzeba przyznać, że rezultat jego pracy nad odtworzeniem podróży Luxtorpedą robi wrażenie. Radek Grec z dbałością o szczegóły odtworzył wagon na podstawie nielicznych zachowanych planów, zdjęć i schematów. Praca zajęła mu w sumie 4 miesiące.