Po pierwsze, jest o 150 KM więcej. Teraz, z zaprzęgiem 590 rumaków, GranCabrio zalicza setkę w 4,5 s i rozpędza się do 301 km/h. Dodatkowa moc to efekt zmian w oprogramowaniu silnika oraz rezultat montażu nowego kompresora i intercoolera. Po drugie, jest nowe, utwardzone i obniżone zawieszenie, które razem z 21-calowymi kołami z przodu i 22-calowymi z tyłu sprawiają, że Maserati wygląda jakby przykucnęło, jakby było tuż przed atakiem na kolejną ofiarę w postaci zakrętu. Po trzecie, GranSport jest głośniejszy, bo ma nowy wydech, i oczywiście jest droższe przez to wszystko o ponad 20 tys. euro.