Z daleka i na pierwszy rzut oka nie zmieniło się nic. Wzór pozostał ten sam, co jasne, nie dotykano też formatu, ani czcionki. Dopiero po bliższym przyjrzeniu się zauważymy laserowe grawerunki – herb orła w koronie (nad naklejką legalizacyjną) oraz numer seryjny/certyfikatu i nazwę producenta tablic (poniżej). Dodatkowo miejsce na naklejkę będzie teraz zaznaczone, co z kolei oznacza, że wszystkie hologramy powinny być naklejane równo w tym samym miejscu. Do tej pory bywało tak, że jak urzędnikowi omsknęła się ręka, to naklejka leżała krzywo. To jednak teoria, bo – jak widać na naszych zdjęciach – hologram i tak leży krzywo, lekko wystaje poza okienko...

Co wnoszą zmiany? Przede wszystkim – laserowy grawerunek ma stanowić dodatkowe zabezpieczenie utrudniające ewentualne próby podrabiania tablic. Laserowy grawerunek ma być też odporniejszy na działanie czynników zewnętrznych niż naklejka, a więc i znacznie trwalszy. Ale uwaga: w wielu wydziałach komunikacji zalegają jeszcze „stare” tablice i istnieje jeszcze duża szansa, że rejestrując auto w najbliższych tygodniach nie otrzymasz nowych blach. Najpierw musi wyczerpać się zapas starych.