Nawet 1400 Mercedesów Klasy S musi pojawić się w autoryzowanych serwisach marki. Wśród nich 100 egzemplarzy w Polsce - tyle samochodów objęto akcją kontroli i ewentualnej wymiany drążków kierowniczych. Wszystko z powodu zastosowania niewłaściwego elementu podczas produkcji samochodu.

Akcja dotyczy aut produkowanych w Niemczech od lipca do grudnia 2020 r. Wówczas na taśmę produkcyjną dostarczono niewłaściwe podzespoły. Okazało się, że dostawca zapewnił zbyt krótkie elementy przeznaczone do innego pojazdu. W konsekwencji istnieje ryzyko wyłamania lub wyrwania drążka podczas jazdy (ryzyko zbyt dużych naprężeń), co dla kierowcy oznacza nie lada kłopoty z opanowaniem samochodu.

Według danych opublikowanych przez ADAC sama naprawa oznacza konieczność pozostawienia samochodu w serwisie na kilka godzin (czas demontażu i wymiany niewłaściwych elementów trwa ok. 3 godz.). Polski oddział Mercedesa w komunikacie przesłanym do UOKiK zapewnia, że wszyscy właściciele zostaną poinformowani o prowadzonej akcji i konieczności zgłoszenia się do warsztatu.