Sezon urlopowy w pełni — tysiące Polaków rusza samochodami na południe Europy, szukając słońca i odpoczynku. Jednak tegoroczne wakacje mogą okazać się nie tylko przygodą, ale i lekcją pokory. Na hiszpańskich trasach pojawił się nowy znak drogowy, który już teraz sprawia sporo problemów zagranicznym kierowcom. Mandat za jego zignorowanie może poważnie nadwyrężyć wakacyjny budżet.
Gdzie można znaleźć znak 2+?
Nowy znak, oznaczony jako S-15b, na pierwszy rzut oka wydaje się niepozorny: niebieski kwadrat, na nim biały samochód z dwiema postaciami i dużym napisem "2+". Jednak jego znaczenie jest kluczowe — wyznacza tzw. pas VAO ("Vehículos de Alta Ocupación"), co oznacza pas ruchu przeznaczony wyłącznie dla pojazdów z dużą ilością pasażerów, czyli z co najmniej dwójką ludzi na pokładzie.
To element szerszej strategii hiszpańskich władz, mającej ograniczyć korki i emisję spalin w dużych miastach takich jak Madryt, Barcelona czy Grenada. W praktyce — jeśli podróżujesz sam, nie masz prawa korzystać z tego pasa. Kara za złamanie przepisu to 200 euro (ok. 860 zł!). I nie ma znaczenia, czy zatrzyma cię policja, czy zarejestruje cię system kamer — mandat cię nie ominie.
Wikimedia Commons
Hiszpański znak 2+, oznaczający pas dla samochodów z większą liczbą pasażerów
- Przeczytaj także: Dziewięć rzeczy, o których kierowcy zapominają podczas wyjazdów za granicę. "To może drogo kosztować"
Czy są wyjątki od znaku 2+?
Choć zasada wydaje się prosta, istnieje kilka wyjątków. Z pasów VAO mogą korzystać także samochody elektryczne i ekologiczne (pod warunkiem odpowiedniego oznaczenia), motocykle, pojazdy przewożące osoby z niepełnosprawnością, autobusy, taksówki i służby ratunkowe — niezależnie od liczby pasażerów.
Pasy te wyznaczane są głównie na autostradach, obwodnicach i dojazdach do wielkich aglomeracji. Poza dużymi miastami raczej nie spotkasz tego znaku.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Czy znak zawsze ma 2+?
Trzeba zawsze zwracać uwagę na liczbę przy znaku. Na niektórych, szczególnie zatłoczonych odcinkach, może pojawić się oznaczenie 3+ lub nawet 4+. Oznacza to konieczność przewożenia odpowiednio trzech lub czterech pasażerów. Mandat za złamanie tej zasady pozostaje niezmienny — 200 euro.
Hiszpania nie jest jedynym krajem, który wprowadza takie rozwiązania. We Francji funkcjonują podobne pasy, choć oznaczone innym symbolem — białym rombem na niebieskim tle. W obu przypadkach za nieprzestrzeganie przepisów grożą wysokie mandaty, a kontrola odbywa się coraz częściej za pomocą inteligentnych kamer.
- Przeczytaj także: Przed wakacjami zebrałem wyjątki na drogach S i A. Nie zawsze 120 i 140 km na godz.
Czy to ważne dla Polaków? Jeśli wypożyczasz auto to tak
Warto pamiętać, że nieznajomość lokalnych przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności. 200 euro można wydać na wakacjach znacznie przyjemniej niż na mandat dla lokalnej policji. Tym bardziej, że na pasach VAO kontrolę przejmują coraz częściej systemy automatyczne, a nie patrol drogowy.
Jest jeszcze jeden problem — niebieskie tło znaku kojarzy się z informacją, nie z nakazem. Wielu kierowców zwyczajnie go ignoruje, nie spodziewając się konsekwencji.
Warto wiedzieć o tym znaku, bowiem nawet jeśli nie wybieramy się samochodem aż do Hiszpanii, to wielu z nas po przylocie do tego kraju decyduje się na wypożyczenie auta. Lepiej więc uważać i zwracać uwagę na lokalne oznakowanie.