- Pan Artur doświadczył sytuacji podwójnego ubezpieczenia pojazdu, co wynikało ze szkolnego błędu
- Wbrew pozorom, podwójne ubezpieczenie jest legalne i dość częste
- Koszty podwójnego ubezpieczenia są znacznie mniejsze niż kara za brak OC, ale to bezsensowna opłata, której łatwo uniknąć
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
"Proszę pamiętać, żeby wypowiedzieć umowę OC u poprzedniego ubezpieczyciela". Takie zdanie pada zawsze podczas zawierania ochrony pojazdu na kolejny rok, gdy zmieniamy firmę, która świadczy nam tę usługę. W praktyce jednak kierowcy często o tym zapominają, ciesząc się, że problem ubezpieczenia jest z głowy na kolejny rok. Czas mija, a do skrzynki w końcu trafia wezwanie do zapłaty od ubezpieczyciela, który wcześniej zapewniał ochronę OC. Co więcej, taki rachunek trzeba uregulować i nie ma mowy, by uniknąć tej opłaty.
Poznaj kontekst z AI
- Przeczytaj także: To była drobna stłuczka na parkingu. Kosztowała kierującą aż 70 tys. zł
Czy podwójne ubezpieczenie jest legalne?
Dzieje się tak, dlatego, że ubezpieczyciele nie mają wiedzy na temat tego, czy ich klient ubezpieczył pojazd w innym miejscu, a prawo wymaga od firm oferujących ochronę OC, by automatycznie przedłużały umowę po zakończeniu się poprzedniej. Wyjątkiem jest sytuacja, w której auto zostało kupione. Wówczas ubezpieczenie nie będzie automatycznie odnawiane, co czasem również rodzi problemy i powoduje naliczenie kar przez UFG. Pan Artur popełnił więc prosty szkolny błąd - zapomniał wysłać dokument do firmy, z której usług zrezygnował, że już znalazł innego ubezpieczyciela. W efekcie musiał zapłacić za okres, w którym ubezpieczenie było ważne. Ile?
Jaka jest opłata za podwójne ubezpieczenie?
Opłata naliczana jest proporcjonalnie do dni, w których ubezpieczenie było ważne. W jego przypadku, gdzie koszt składki oferowanej przez poprzednią firmę wyniósł 854 zł, a podwójne ubezpieczenie trwało 15 dni, musiał dopłacić 35 zł. Nie jest to duża opłata, ale mogłoby jej nie być. Koszt zależy więc od tego, jak długo trwało podwójne ubezpieczenie i od wyliczonej przez poprzedniego ubezpieczyciela oferty. W przypadku opłaty wynoszącej 365 zł za 15 dni opłata wyniosłaby zaledwie 15 zł, ale już w momencie wyliczonej składki na poziomie 1600 zł, będzie to 65 zł. To z perspektywy kierowcy po prostu pieniądze wyrzucone w błoto.
- Przeczytaj także: Czy zaniżenie rocznego przebiegu w ubezpieczeniu powoduje problemy? Może, ale nie musi
Kiedy może dojść do podwójnego ubezpieczenia?
Sytuacji, kiedy może dojść do podwójnego ubezpieczenia, jest kilka, ale wszystkie wiążą się z niedopełnieniem drobnych formalności:
- Wypowiedzenie OC nie dotarło do ubezpieczyciela
- Właściciel kupił używany samochód i wykupił ubezpieczenie, gdy jeszcze działa ochrona poprzedniego właściciela
- Brak podpisu na wypowiedzeniu OC
- Złożenie wypowiedzenia po terminie
Warto pamiętać, że nawet dzień po terminie niepotrzebna opłata zostanie naliczona, dlatego, gdy już zauważymy, że mamy podwójne ubezpieczenie, kluczowe jest szybkie działanie – każdy dzień zwłoki to dodatkowy koszt. By uniknąć niepotrzebnych wydatków, zawsze trzeba sprawdzić stan dokumentacji przed zawarciem nowej umowy i dopilnować wszystkich formalności, nawet tych najłatwiejszych.
- Przeczytaj także: Pan Grzegorz kupił 6-letniego Forda w komisie. W drodze zatrzymała go policja i zaczęły się kłopoty
Jakie są kary za brak OC w 2026 r.?
Podwójne ubezpieczenie to jednak sytuacja znacznie lepsza, niż gdy właściciel zapomni w ogóle o ubezpieczeniu pojazdu. Wówczas UFG nakłada bardzo bolesne kary, które są ściśle powiązane z płacą minimalną, co oznacza, że wysokość kary regularnie rośnie. Wzrost płacy minimalnej od 1 stycznia 2026 r. — z 4666 do 4806 złotych brutto — oznacza automatyczne podniesienie wysokości kar za brak OC. Takie są nowe stawki dla samochodów osobowych:
- od 1 do 3 dni - 1920 zł;
- od 3 do 14 dni - 4800 zł;
- powyżej 14 dni - 9610 zł.
Przy takich karach, opłata za podwójne OC wydaje się drobnostką, ale po co do tego doprowadzać, skoro wystarczy jedynie wysłać jeden dokument z informacją, że z usług jednej firmy już dziękujemy, bo mamy inną, lepszą ofertę. Czasem ta dodatkowa opłata powoduje, że nic nie zaoszczędziliśmy, a czasem nawet straciliśmy.