Miasto Zakopane, czyli jeden z najpopularniejszych w Polsce kierunków wakacyjnych, stanie się jeszcze droższe dla kierowców. Turyści, którzy planują odwiedzić Podhale w tym sezonie, będą musieli sięgnąć głębiej do kieszeni, bo od 1 lipca br. wzrosną opłaty za parkowanie. Podwyżki dotyczą podstrefy A, czyli ścisłego centrum Zakopanego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo.

Druga godzina parkowania w Zakopanem droższa niż litr benzyny

Urzędnicy podjęli decyzję o podwyższeniu stawki o symboliczną złotówkę. Zmiana nie wydaje się wielka, ale po zsumowaniu kilku godzin postoju w centrum Zakopanego rachunek stanie się już niebotycznie wysoki. Radni zdecydowali się na ten krok, tłumacząc, że właśnie od 1 lipca wzrasta płaca minimalna (do 4,3 tys. zł brutto).

Jak informuje "Gazeta Krakowska", za parkowanie w podstrefie A w Zakopanem zapłacimy w wakacje:

  • 6 zł za pierwszą godzinę,
  • 7,20 zł za drugą godzinę,
  • 8,60 zł za trzecią godzinę,
  • 6 zł za każdą następną.
Droga krajowa nr 47 w Zakopanem Foto: GDDKiA
Droga krajowa nr 47 w Zakopanem

Nowe stawki w Zakopanem są wymierzone nie tylko w turystów

Uchwalona przez zakopiańską Radę Miasta nowelizacja dotycząca opłaty za parkowanie nie obejmie wszystkich kierowców. Kto może liczyć na ulgę? Górale posiadający Zakopiańską Kartę Mieszkańca.

Dokument będzie ich uprawniał do 60 minut darmowego postoju w strefie i parkowania na pomarańczowych kopertach, czyli miejscach przeznaczonych tylko dla mieszkańców. Co więcej, w ich przypadku opłata za pierwszą godzinę postoju będzie zredukowana do 3 zł – czytamy w "Gazecie Krakowskiej".

Pomarańczowa "koperta" w Zakopanem oznacza miejsce tylko dla mieszkańców Foto: Urząd Miasta Zakopane
Pomarańczowa "koperta" w Zakopanem oznacza miejsce tylko dla mieszkańców

Nowe stawki mają zachęcić turystów do pozostawienia swoich samochodów na parkingach pod pensjonatami i wybrania transportu zbiorowego. Podwyżka uderzy jednak także w mieszkańców pobliskich gmin, którzy do Zakopanego przyjeżdżają do pracy. W takiej sytuacji znaleźli się np. mieszkańcy Poronina czy Kościeliska – oni nie mogą liczyć na zniżki dla "lokalsów".