- Od 12 września br., po decyzji MSWiA, czasowo zostaną zamknięte wszystkie działające jeszcze przejścia graniczne z Białorusią
- Na sieci dróg krajowych znajduje się sześć przejść granicznych z Białorusią, z których cztery są nieczynna już od dłuższego czasu
- Komunikat o zamknięciu granicy już wywołało wzrost kolejek na przejściach granicznych
Nie milkną echa incydentu z dronami, które wtargnęły na terytorium Polski, a tymczasem na wschodzie kraju trzeba spodziewać się kolejnych perturbacji. W dniach 12-16 września br. odbędą się rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe "Zapad 2025". W związku z tym faktem, na mocy rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), została podjęta decyzja o zamknięciu wszystkich dotychczas otwartych przejść granicznych z Białorusią.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Kiedy zostaną zamknięte przejścia graniczne z Białorusią?
Ile przejść granicznych z Białorusią jest obecnie czynnych?
Jakie utrudnienia czekają kierowców po zamknięciu granicy?
Jakie zalecenia ma resort spraw wewnętrznych dla kierowców?
Które przejścia graniczne zostaną zamknięte?
Na sieci dróg krajowych znajduje się sześć przejść granicznych z Białorusią. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) przypomina, że cztery z nich – w Sławatyczach (DK63), Połowcach (DK66), Bobrownikach (DK65) oraz Kuźnicy (DK19) – są już zamknięte od dłuższego czasu. Teraz dołączą do nich dwa ostatnie i czasowo zostaną zamknięte o północy z czwartku na piątek (z 11 na 12 września). Są to:
- Terespol (DK2) – przejście obsługujące ruch osobowy;
- Kukuryki (DK68) – przejście obsługujące ruch towarowy.
Oba znajdują się w województwie lubelskim i od północy z 11 na 12 września przestaną być dostępne do odwołania.
W związku z zamknięciem granicy kierowców czekają liczne utrudnienia
Już teraz obserwuje się wzmożony ruch na trasach prowadzących do przejść granicznych, szczególnie w Kukurykach. W związku z tym przy trasach dojazdowych ustawiono dodatkowe kosze na śmieci oraz przenośne toalety, a służby drogowe zwiększyły częstotliwość sprzątania pasa drogowego.
Zamknięte przejście graniczne z Białorusią w KuźnicyMartyna Bielska / Onet
Informacje o zamknięciu przejść będą wyświetlane na tablicach zmiennej treści na drogach szybkiego ruchu oraz na mobilnych znakach VMS w pobliżu granicy z Białorusią.
- Przeczytaj także: Czy można nagrywać policjanta? Odpowiedź nie jest taka jednoznaczna
Szereg zaleceń dla kierowców zmierzających w stronę granicy z Białorusią
Resort spraw wewnętrznych chcąc ograniczyć uciążliwości dla kierujących, apeluje o:
- śledzenie bieżących komunikatów na temat sytuacji na granicy,
- stosowanie się do poleceń służb porządkowych,
- planowanie podróży z uwzględnieniem zamknięcia przejść granicznych.
Zamknięcie granicy z Białorusią to poważne wyzwanie dla kierowców, zwłaszcza tych zajmujących się transportem międzynarodowym. Kierujący zmierzający w stronę przejść granicznych, które zostaną zamknięte, powinni odpowiednio wcześnie zaplanować alternatywne trasy, aby uniknąć niepotrzebnych przestojów.
Informacja o zamknięciu przejść granicznych już spowodowała utrudnienia
Okazuje się, że wystarczył komunikat polskich władz o tymczasowym zamknięciu granicy, aby sytuacja na przejściach granicznych zaczęła się zaostrzać. Jak informuje Onet, powołując się na służbę prasową Państwowego Komitetu Granicznego Białorusi, kolejki na punktach kontrolnych gwałtownie wzrosły — kolejka samochodów przed punktem kontrolnym w Brześciu wzrosła o 210 jednostek w ciągu dnia, osiągając 1360 samochodów i 30 autobusów. Tymczasem polska strona przepuszcza tylko 38 proc. standardowej liczby samochodów osobowych.
GDDKiA podkreśla, że decyzja o zamknięciu przejść granicznych została podyktowana nie tylko zbliżającymi się manewrami wojskowymi Rosji i Białorusi, lecz także narastającą presję migracyjną na wschodniej granicy Polski. Warto przypomnieć również o incydencie z dronami, których znaczna część, jak powiedział Donald Tusk, przyleciała z terytorium Białorusi.
- Przeczytaj także: Ogromne spadki sprzedaży chińskich aut w Rosji. Idylla się skończyła