To najmocniejsza „911-tka" z wolnossącym silnikiem (czyli bez turbo). Napędza ją silnik 4-litrowy, 6-cylindrowy typu bokser, o mocy 520 KM zapewniający fantastyczne osiągi: przyspieszenie do „setki" w 3,2 sekundy i prędkość maksymalną 312 km/h!

Silnik „kręci się " do 9 tys. obr./min, a jego gang jest w stanie zachwycić każdego kierowcę (tak twierdzą ci, którzy mieli okazję odbyć jazdy testowe jeszcze zamaskowanym 911 GT3 RS).

Najnowsze Porsche jest trzecim sportowym modelem GT tej firmy dopuszczonym do ruchu ulicznego w ciągu jednego roku – po 911 GT3 oraz 911 GT2 RS.

Charakterystyczny element najnowszego GT3 RS to ogromny tylny spoiler zamocowany na stałe. Nie jest to element dekoracyjny, skrzydło ma za zadanie dociskać tył auta i poprawiać trakcję podczas bardzo szybkiego pokonywania zakrętów.

Porsche GT3 RS ma wiele podzespołów przeniesionych wprost z wersji torowych, m.in. podwozie, w którym wahacze mają przeguby kulowe (zamiast elastycznych tulei).

W kabinie zamontowano kubełkowe, mocno wyprofilowane fotele ze szkieletami wykonanymi z włókna węglowego.

Bez dopłaty dostępny jest też pakiet Clubsport – obejmuje on klatkę bezpieczeństwa, ręczną gaśnicę, pas 6-punktowy.

Jako opcja występuje pakiet Weissach pozwalający zmniejszyć masę Porsche 911 GT3 RS – elementy podwozia, nadwozia i wnętrza wykonane są wówczas z włókna węglowego, a obręcze kół z magnezu.

W seryjnym wydaniu GT3 RS osadzone jest z przodu na 20-calowych alufelgach z oponami w rozmiarze 265/35, a z tyłu na felgach 21-calowych z oponami 325/30.

Do Polski auto trafi w połowie kwietnia 2018 r. Tego typu modele są limitowane, można się więc spodziewać, że u dilerów pojawi się zaledwie kilka egzemplarzy.

Cena? Około miliona złotych (wersja 911 GT3 z silnikiem 500-konnym) kosztuje od 788 tys. zł).