Przede wszystkim gratulacje z powodu wysokiej pozycji Audi na polskim rynku, jeśli chodzi o sprzedaż nowych samochodów. Marka premium oferująca przecież nie tak tanie samochody i miejsce w pierwszej dziesiątce to niewątpliwie sukces. Jak to osiągacie, z czego wynika tak duża popularność marki w Polsce?

Dziękuję za miłe słowa. To prawda, że sprzedaż Audi w tym roku wygląda bardzo dobrze, po 7 miesiącach odnotowaliśmy niespełna 60-procentowy wzrost sprzedaży. Wszystko na to wskazuje, że mimo pandemii rok 2021 zamkniemy z kolejnym rekordowym wynikiem. Z całą pewnością złożyło się na to kilka czynników. W ostatnich latach odświeżyliśmy niemalże całą paletę modelową i jak widać, nowa linia stylistyczna Audi przypadła do gustu naszym klientom. Co bardzo istotne, wszystkie modele – bez wyjątku – odnotowują co najmniej kilkudziesięcioprocentowe wzrosty sprzedaży. Największą popularnością cieszą się Audi Q5, Q3 oraz A6 i A4.

Audi Sport, reprezentowane przez modele R/RS, również w tym roku pozytywnie zaskakuje, a to ważne, bo to właśnie one są esencją marki i namacalnym dowodem, że Audi to „przewaga dzięki technice”.

Poza ofertą modelową bardzo istotnym czynnikiem wzrostu jest komplementarna oferta finansowa. Tu mogę z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa powiedzieć, ze Audi Perfect Lease to najbardziej atrakcyjna i najlepsza forma finansowania dostępna na polskim rynku. Jestem dumny, że mogłem wspólnie z zespołem stworzyć tak atrakcyjne finansowanie, które z czasem stało się wyznacznikiem standardu dla innych marek. Nie możemy również zapominać o tym, że pandemia w zaskakujący co do skali sposób zachęciła klientów do zwiększonej konsumpcji dóbr luksusowych. O mechanizmach, które to spowodowały, moglibyśmy długo rozmawiać, ale wydaje się, że najważniejsze z nich to galopująca inflacja oraz niskie stopy procentowe w połączeniu ze zmianą światowych wakacyjnych kierunków wyjazdowych na korzyść Polski.

A jak nasz rynek dla Audi wygląda na tle innych europejskich krajów?

Polska w rankingu światowym plasuje się tuż za pierwszą dziesiątką największych rynków. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu nie klasyfikowaliśmy się nawet w pierwszej dwudziestce. To cieszy nie tylko ze względów biznesowych, jest też prawdziwym dowodem na to, że polskie społeczeństwo ma się coraz lepiej. Warto wspomnieć, że na tle innych krajów europejskich w Polsce udział modeli z segmentów B i C w sprzedaży jest zdecydowanie większy. Innymi słowy, nasi rodacy chętniej sięgają po dobrze wyposażone Q5 czy A6.

Samochody Audi znajdują się również w czołówce aut używanych sprowadzanych z zagranicy. Czy to Was cieszy, czy raczej niepokoi?

Audi A4 to najczęściej importowany samochód używany. Tylko w tym roku w ciągu pierwszych 7 miesięcy sprowadzono do Polski ponad 16 tys. samochodów Audi. To nas bardzo cieszy, bo pokazuje zaufanie do marki i jej prawdziwy potencjał. O czym muszę wspomnieć, to fakt, że w imporcie my również uczestniczymy, bowiem we wszystkich salonach Audi nasi klienci mogą także kupić sprawdzone samochody używane w programie Audi Select Plus. W stałej ofercie mamy między 5 a 10 tysięcy samochodów, które pochodzą z zarówno polskiego, jak i niemieckiego systemu remarketingu samochodów poleasingowych, funkcyjnych i fabrycznych. Wszystkie samochody objęte tym programem przechodzą kontrolę 117 punktów i są oferowane wraz z pakietem serwisowym i gwarancją.

Czy użytkownicy tych sprowadzonych aut mogą liczyć na wsparcie autoryzowanej sieci warsztatów Audi, czy są oni tam niezbyt dobrze postrzegani?

Oczywiście, że mogą liczyć na pomoc naszych ASO. Wspólnie z naszymi partnerami intensywnie pracujemy nad tym, żeby starsze samochody używane, niezależnie od ich pochodzenia, były serwisowane w doskonałych warunkach. Nie zapominajmy, że Audi to przewaga dzięki technice, a nasze samochody w procesie obsługi serwisowej wymagają fachowej wiedzy i dostępu do systemów fabrycznych.

Mamy świadomość, że właściciele starszych samochodów, szczególnie tych indywidualnie sprowadzonych z zagranicy, wybierając serwis, szczególnie kierują się kosztami. Dlatego wypracowaliśmy kilka programów dedykowanych właśnie tym klientom. Użytkownicy samochodów co najmniej sześcioletnich w ramach oferty 6+ mogą liczyć na specjalne rabaty, obejmujące części i usługę, sięgające nawet 30 procent. Mamy również pakiety serwisowe z korzyścią 20-30 procent, dedykowane użytkownikom, którzy posiadają co najmniej czteroletnie Audi.

Ostatnie lata to ogromne zmiany w świecie motoryzacji. Przede wszystkim jest to inwazja aut z napędem elektrycznym. Audi jest jednym z liderów elektromobilności. Jak ten nowy trend rozwija się w Polsce, jeśli chodzi o Audi? Czy poziom sprzedaży aut elektrycznych Waszej marki jest zadowalający, jak to wygląda na tle innych krajów?

Tak, to prawda. Audi jest przekonane, że samochody elektryczne to przyszłość motoryzacji. W naszym DNA jest zaszyta chęć kształtowania przyszłości, dlatego z takim rozmachem i determinacją wprowadzamy na rynek kolejne modele w pełni elektryczne. W tej chwili w ofercie mamy już pięć samochodów. E-tron oraz e-tron Sportback pozwoliły wprowadzić Audi w świat elektromobilności, oferując doskonałe parametry jezdne, progresywny design i dużą przestrzeń. E-tron GT to pierwsze sportowe gran turismo Audi, zdaniem naszych klientów niezwykle udane. Natomiast Audi Q4 i Q4 Sportback to modele, które mają wszelkie predyspozycje, by wprowadzić większą grupę klientów do świata premium elektromobilności. Poza atrakcyjną ceną, kompaktowymi rozmiarami, najświeższą stylistyką dysponują zasięgiem nawet do 532 km – oczywiście, jest to uzależnione od wybranej wersji i stylu jazdy kierowcy.

Odnosząc się do kwestii rozwoju rynku – w Polsce niewątpliwą barierą jest infrastruktura. Na koniec lipca w Polsce było zarejestrowanych ponad 13 tysięcy samochodów elektrycznych i tylko 2300 ogólnodostępnych punktów ładownia – to zdecydowanie za mało. Z tego powodu samochody elektryczne w większości przypadków wykorzystywane są jako miejskie środki transportu. Tę barierę mogą znieść dodatkowe stacje ładowania lub zasięg powyżej 400 km.

W Norwegii, gdzie udział samochodów elektrycznych przekroczył 70 proc., podobnie jak w innych bardziej rozwiniętych w tej kwestii krajach, poza infrastrukturą zostały wprowadzone przez rządy liczne dotacje i programy pomocowe. Dlatego niedawno wprowadzony w Polsce program „Mój elektryk” napawa optymizmem.

Jedną z barier dla większej popularności samochodów elektrycznych jest ciągle wysoka ich cena, która w przypadku marek premium jest naprawdę niebotyczna. Na co w tej sytuacji mogą liczyć potencjalni klienci Audi?

W ofercie Audi pojawia się coraz większa reprezentacja samochodów elektrycznych. Schodzimy z ofertą do mniejszych segmentów i tym samym bariera cenowa stale się zmniejsza. Szczególnie na myśli mam nowe Audi Q4, które w ramach specjalnej oferty z powodzeniem kwalifikuje się do rządowego programu „Mój elektryk”. Zwracam jednak uwagę, że analizowanie wyłącznie ceny katalogowej nie zawsze jest właściwą drogą. W programie finansowym Audi Perfect Lease model Q4 dostępny jest już od 1887 zł netto za miesiąc. Jest to oczywiście pewne obciążenie finansowe, niemniej w zamian klient otrzymuje najnowocześniejszy samochód z niskimi kosztami eksploatacji. Samochody elektryczne są atrakcyjne z punktu widzenia poruszania się po mieście, mam tu na myśli jazdę buspasami czy bezpłatne parkowanie.

Jakie Pana zdaniem powinny być wprowadzone rządowe warunki, żeby w Polsce elektromobilność była bardziej popularna, dostępna dla szerszego grona klientów?

Należy wprowadzić jakąkolwiek zachętę finansową/podatkową dla klientów oraz zmotywować przedsiębiorców do inwestycji w infrastrukturę. Takie rozwiązania są szczególnie ważne w początkowej fazie rozwoju rynku. Na całe szczęście rząd właśnie wprowadza programy subwencji, co nas bardzo cieszy i pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość.

Rozwój elektromobilności pośrednio wspierają również wszelakie programy dofinansowania instalacji fotowoltaicznych w domach. Ja jestem tego najlepszym przykładem, właśnie od tego zacząłem swoją przygodę z samochodami elektrycznymi – powiem szczerze, że fakt ładowania samochodu darmową energią pochodzącą ze słońca każdorazowo wywołuje uśmiech na mojej twarzy.

Czy Pana zdaniem elektromobilność to długofalowy trend w motoryzacji, czy nadejdzie era kolejnych innowacji w tej branży? Czy Audi, które znamy z hasła „Przewaga dzięki technice”, pracuje nad takimi innowacjami?

Elektromobilność nie będzie wiecznym rozwiązaniem, ale to jest przecież oczywiste, że cywilizacja i rozwój technologiczny postępują. Mówiąc jednak o najbliższych latach, w moim przekonaniu silniki elektryczne będą dominowały. Wiem, że w tym momencie oburzy się część osób, zwolenników napędów alternatywnych – chociażby wodorowych. Proszę jednak zwrócić uwagę na kilka istotnych faktów. Producenci w błyskawicznym tempie zwiększają zasięgi samochodów i limit 500 km stanie się standardem. W początkowej fazie bariera infrastruktury jest pokonywana przez domowe punkty ładowania, które w praktyce reprezentują 80 proc. wszystkich przypadków. Dla napędów alternatywnych konieczna byłaby gigantyczna inwestycja w przeznaczone do nich stacje. Myślę, że ostatecznym argumentem jest kierunek, w którym idą kraje europejskie, i tu nie mamy żadnych wątpliwości. Audi w filozofii swojego funkcjonowania ma zaszyte kwestionowanie status quo i chociażby dlatego w Ingolstadt prowadzone są równolegle prace nad rozwojem i testowaniem innych rozwiązań. Jak dobrze Państwo wiecie, już lata temu Audi zaprezentowało samochody napędzane wodorem Audi h-tron czy też Audi g-tron napędzane gazem CNG. Musimy być zawsze przygotowani do kolejnych wyzwań.

Może w przyszłości samochody nie będą już tak popularne i potrzebne, jak obecnie? Ludzie będą korzystać z transportu publicznego, wypożyczania aut na godziny itp.

To jest też temat rzeka. Od wielu lat Audi w kooperacji z władzami miast na całym świecie prowadzi różne inicjatywy i projekty, których celem jest wypracowanie rozwiązań na przyszłość w zakresie miejskiej mobilności. Z tego, co pamiętam, najbliższa współpraca była zawiązana z Bostonem w Stanach Zjednoczonych. W ramach tego nurtu testowane były koncepcje carsharingowe zbudowane w oparciu o samochody nowe, ale również używane, autonomiczne parkingi, elektryczne – autonomiczne publiczne środki transportu.

W dyskusji wyraźnie widać dwie przeciwstawne potrzeby. Z jednej strony jesteśmy świadkami wszechobecnej kultury współdzielenia, która podyktowana jest ekonomią, ekologią czy też filozofią życia młodego pokolenia. Z drugiej strony nadal duża część społeczeństwa chce mieć swój wymarzony samochód, z którym się identyfikuje, i po prostu chce się nim cieszyć. W tym kontekście Audi Perfect Lease wydaje się idealnym rozwiązaniem, zaspokajającym obie potrzeby.

Na razie jednak ludzie idą do salonów i kupują samochody, przeważnie z tradycyjnym napędem. Jak długo w ofercie Audi pozostaną diesle i benzyniaki? Czy firma ma wobec tego zagadnienia konkretne plany?

Zdecydowanie tak. Stopniowo do roku 2033 będziemy się wycofywać z produkcji samochodów z napędem spalinowym, a najpóźniej w roku 2050 firma zamierza być neutralna pod względem emisji dwutlenku węgla. Równolegle konsekwentnie kontynuowana będzie szeroko zakrojona ofensywa produktowa. Elektryfikacja palety modelowej Audi dynamicznie się rozwija. Do roku 2025 planujemy mieć w swojej ofercie ponad 20 modeli całkowicie elektrycznych.

Duże zmiany zachodzą również w sposobie kupowania samochodów. Jak długo Pana zdaniem salony samochodowe utrzymają się w obecnej formie działania? Jak może wyglądać sieć dilerska i serwisowa Audi za kilka lat?

Zmiany i wyzwania, którym poddawana jest branża motoryzacyjna w ostatnim czasie, niejednego przyprawiają o zawrót głowy. O alternatywnych napędach rozmawialiśmy już dużo, a na to nakładają się zmiany w zachowaniach zakupowych klientów oraz modelach dystrybucji. Innymi słowy – na nudę nie narzekamy…

Już od dłuższego czasu branża przygotowywała się i testowała sprzedaż samochodów online, z różnym skutkiem w zależności od marki i kraju. Pandemia w tym obszarze wymusiła duże przyspieszenie. Dziś klienci już nie obawiają się zdalnych zakupów. Oczywiście, większość transakcji nadal finalizowana jest tradycyjnie, ale wybór samochodu, konfiguracja, formalności w zakresie finansowania z powodzeniem są już realizowane zdalnie. Wychodząc naprzeciw tym trendom, stworzyliśmy centralny zespół ekspertów online, którzy wspierają klientów Audi w procesie zakupu. Podobne zmiany zachodzą również u naszych dilerów, którzy część swoich zespołów oddelegowali do zdalnej obsługi.

W dłuższej perspektywie model dystrybucji zapewne się zmieni i dostosuje do oczekiwań klientów, jednakże nadal będzie on zbudowany w oparciu o stacje dilerskie. Szczególnie w zakresie obsługi serwisowej czy też obrotu autami używanymi. Dlatego już dzisiaj wspólnie z dilerami Audi pracujemy nad tym, żeby nasza organizacja sprzedażowa była gotowa na nowy model biznesowy.

Zapytamy jeszcze o nadchodzące nowości rynkowe. Wiemy, że koncern zamierza odmienić nie tylko technikę, lecz także stylistykę swoich samochodów. Czym zamierzacie zaskoczyć klientów w Polsce w najbliższych miesiącach?

Tak naprawdę odświeżenie designu marki już trwa. Myślę, że najlepszymi modelami, które to ilustrują, są najnowsze Audi Q4 e-tron oraz Q4 e-tron Sportback, oczywiście, nie zapominając o pięknym e-tronie GT. To są przedstawiciele nowej twarzy stylistycznej marki Audi, ale oczywiście, na tym nie zamierzamy poprzestać. Nasi styliści zaprezentowali na targach w Szanghaju Audi A6 e-tron concept, a zaledwie kilka tygodni temu pokazaliśmy kolejny samochód koncepcyjny – Audi Skysphere concept.

Na targach IAA w Monachium zaprezentowaliśmy kolejną wizję przyszłości – Grandsphere. Te modele koncepcyjne wskazują, w którym kierunku zmierza Audi. Dbamy również o to, żeby samochody z tradycyjnym napędem wpisywały się w ten nowy nurt stylistyczny. Ostatnie dwa lata obfitowały w nowości niemal w każdym segmencie, a ten rok zamkniemy nową odsłoną Audi A8.

Michał Bowsza o sobie:

Moja przygoda z automotive trwa już od 20 lat. Przez ten czas miałem szczęście poznać branże z różnych perspektyw. Rynku samochodów dostawczych uczyłem się wspólnie z marką Volkswagen Samochody Użytkowe. Natomiast rynek wolumenowy samochodów osobowych poznawałem będąc w strukturach marki Volkswagen. Do segmentu premium trafiłem dzięki Porsche i Audi. Wraz ze zmianami marek obejmowałem różne obszary odpowiedzialności, rozpoczynając od marketingu przez komisaryczne zarządzanie sprzedażą i finansami, na kompleksowym zarządzaniu marką kończąc. Miałem okazje pracować zarówno w niezależnych strukturach importerskich oraz być częścią gigantycznego koncernu. I mimo że cały czas moje doświadczenie zawodowe koncentrowało się wokół dystrybucji ogólnokrajowej, to dużą część mojej uwagi poświeciłem na dogłębne zrozumienie i poznanie sposobów funkcjonowania najlepszych organizacji dealerskich na świecie. W efekcie tego zainteresowania z powodzeniem udało się przeszczepić do Polski cały szereg najlepszych praktyk z USA, Wielkiej Brytanii, Szwecji i Niemiec. Muszę przyznać, że dziś w większości przypadków polskie dealerstwa Audi są zarządzane na najwyższym świtowym poziomie. Co jest niesamowite, po tylu latach nadal uwielbiam pracę w branży motoryzacyjnej i wyzwania, jakie mi ona przynosi.