Nowe błyskające zielone światło na polskich drogach. Do Sejmu trafi projekt
Opracowanie:
Krzysztof Grabek
Do Sejmu jeszcze przed wakacjami trafi projekt ustawy, który może wprowadzić na polskie drogi nowe, informacyjne oświetlenie montowane w samochodach konkretnej grupy kierowców. Mowa o błyskającym zielonym świetle, które miałoby zostać symbolem druhów Ochotniczej Straży Pożarnej jadących na akcję.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Lumaco Innovations
Dodatkowe zielone światło zamontowane na samochodzie
Jeszcze w tym półroczu na biurko prezydenta ma trafić projekt nowej ustawy umożliwiającej druhom Ochotniczej Straży Pożarnej korzystanie z zielonych, migających sygnalizatorów w prywatnych samochodach — informuje RMF FM. Przepisy zostały już zaakceptowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, ale zanim ustawa wejdzie w życie, konieczne będą jeszcze poprawki w Sejmie.
Kiedy projekt ustawy dotyczący nowych świateł trafi do Sejmu?
Jakie będą sankcje za nieuzasadnione użycie nowych świateł?
Ile będą kosztować zielone sygnalizatory dla strażaków?
Jaki jest cel wprowadzenia nowych świateł w samochodach strażaków?
Co będą oznaczać nowe zielone światła w samochodach?
Nowe prawo pozwoli strażakom OSP na montowanie zielonych, błyskających sygnalizatorów w prywatnych pojazdach. Warto podkreślić, że takie lampy nie nadadzą pojazdowi statusu uprzywilejowanego — nie będzie więc można łamać przepisów ruchu drogowego. Zielone światło ma jedynie informować innych kierowców, że za kierownicą jest strażak ochotnik jadący na akcję ratowniczą.
Zgodnie z projektem, korzystanie z sygnalizatora będzie możliwe jedynie w sytuacjach, które tego wymagają. W ustawie mają znaleźć się sankcje przewidziane dla osób nadużywających nowego rozwiązania — za nieuzasadnione użycie będą grozić nie tylko mandaty, ale też punkty karne.
Członkowie Ochotniczej Straży PożarnejDarSzach / Shutterstock
Projekt zakłada, że druhowie OSP będą musieli samodzielnie zakupić taki sygnalizator. Według przytaczanego przez RMF FM posła Bartosza Romowicza (Polska 2050), przewodniczącego sejmowej podkomisji ds. rozwoju i promocji OSP, na zagranicznych platformach koszt takiego urządzenia to około 17 zł, a w polskich sklepach — 40 zł.
— Wydaje mi się, że to nie jest wielki wydatek i druhowie, którzy będą chcieli z tego korzystać, bez problemu nabędą taki sygnalizator — wyjaśnił poseł Romowicz.
Skąd wziął się pomysł nowych świateł w samochodach?
Celem zmian jest poprawa bezpieczeństwa i skrócenie czasu dojazdu druhów OSP do remizy, szczególnie w większych miejscowościach i na obszarach podmiejskich, gdzie często występują korki. Zielone światło ma sygnalizować innym kierowcom, że warto umożliwić przejazd takiemu strażakowi.
Cel jest taki, żeby inni kierowcy mieli jasny sygnał: słuchaj, ja w tym aucie jadę, żeby pomagać komuś, żeby ratować życie. Jeżeli możesz, to mnie przepuść. Wpuść mnie na skrzyżowaniu, wypuść mnie z drogi podporządkowanej. Nie trąb na mnie, że próbuję gdzieś szybciej zjechać, krócej
— przekazał serwisowi RMF FM Romowicz. Wytłumaczył, że nie jest to pomysł na zalegalizowanie łamania przepisów przez wybraną grupę kierowców.
Projekt uzyskał pozytywną opinię Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej oraz poparcie władz OSP. Zostały też już przeprowadzone konsultacje z prezydentem RP, który nie zamierza wetować tego rozwiązania. Na dalsze szczegóły i ostateczny kształt nowych przepisów musimy jeszcze poczekać. Ostateczne decyzje zapadną po pracach w Sejmie.
Opracowanie:
Krzysztof Grabek
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.