Logo

Naśmiewał się z testów chińskiego auta, teraz musi za to zapłacić 150 tys. zł

W sieci nie brakuje filmów, na których widać auta chińskich luksusowych i sportowych marek, które przelatują nad przeszkodami niczym poduszkowce, pokonują slalomy w niewiarygodnym tempie i robią inne cuda, które są poza zasięgiem ekskluzywnej, europejskiej konkurencji, pokazywanej w takich filmach jako punkt odniesienia. Wiele z tych materiałów wygląda tak, jakby od początku do końca wygenerowała je sztuczna inteligencja, której pozwolono działać bez ograniczeń. Zanim jednak zaczniecie publicznie naśmiewać się z takich filmów, powinniście poznać historię blogera motoryzacyjnego Fraccino.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Poznaj kontekst z AI

Jakie zarzuty postawił bloger Fraccino chińskiemu producentowi?
Ile wynosi odszkodowanie, które musi zapłacić bloger?
Jakie zachowania chińskich koncernów są normą wobec krytyki?
Co powinni wiedzieć użytkownicy na temat modelu Maextro S800?

Maextro S800 lepsze od Maybacha? Bloger zarzucił producentowi manipulację

Cała sprawa zaczęła się niemal dokładnie rok temu, tuż po tym, kiedy należąca do sojuszu chińskich koncernów Huawei i JAC marka Maextro opublikował w internecie serię filmów, mających pokazywać wyższość modelu S800 m.in. nad Mercedesem-Maybachem klasy S. Popularny, chiński influencer i bloger Fraccino (赛车星冰乐), opublikował swój materiał, w którym zarzucał producentowi, że zmanipulował nagrania i że w rzeczywistości możliwości Maextro S800 są znacznie mniejsze niż sugeruje wideo. W materiale blogera padają sugestie, że publikacja takich zmanipulowanych materiałów to typowa zagrywka w przypadku marek należących do grupy Huawei.
Na odpowiedź ze strony chińskiego koncernu nie trzeba było długo czekać. Tuż po upublicznieniu materiału Fraccino, prawnicy reprezentujący markę Maextro zażądali usunięcia krytycznego nagrania oraz przeprosin. Bloger nie poszedł na ugodę, zareagował nagraniem kolejnego, jeszcze bardziej prowokacyjnego filmu. Efekt: pozew od firmy JAC, początkowo na kwotę miliona juanów (ok. 520 tys. złotych). To również nie przestraszyło Fraccino, który zareagował własnym pozwem na kwotę 2,5 mln juanów (ok. 1,3 mln złotych) wobec JAC. To nie był dobry pomysł!

Wyrok po kilku miesiącach: przeprosiny i odszkodowanie dla prducenta

Jak donosi serwis CarNewsChina, powołując się na informacje od prawników reprezentujących Maextro, 24 lutego zapadło rozstrzygnięcie w sprawie złożonego w maju pozwu. W Europie takie tempo działania sądów jest nie do pomyślenia.
Sąd nie uznał racji blogera i stwierdził, że opublikowane przez niego materiały naruszały dobre imię i godziły w wizerunek koncernu. Na szczęście dla Fraccino, sąd nie przychylił się jednak do wysokości roszczeń prawników producenta auta i obniżył kwotę odszkodowania do 300 tys. juanów (ok. 150 tys. złotych). To dopiero wyrok w pierwszej instancji, nadal nie wiadomo, czy bloger się od niego nie odwoła.
Nerwowe reakcje koncerniu JAC i Huawei w europejskich realiach mogą dziwić — ale chiński rynek działa zupełnie inaczej. Koncerny muszą dużo bardziej zabiegać o zainteresowanie klientów, a ci nie mają za juana lojalności do marek czy modeli.

Maextro S800 - co to za samochód?

Maextro S800 miało na chińskim rynku świetny start: w ciągu zaledwie dwóch miesięcy od debiutu na początku 2025 r. liczba zamówień przekroczyła 10 tys. sztuk — mowa o aucie z segmentu samochodów ultraluksusowych, większego i pozycjonowanego powyżej BMW serii 7, Mercedesa klasy S czy Audi A8. Maextro S800 ma 5,48 m długości, rozstaw osi wynoszący 3,37 m i luksusowo wyposażone wnętrze. Dostępne są wersje cztero- i pięciomiejscowe, w cenach od 708 000 (ok. 368 tys. zł), czyli wyraźnie niższych od europejskiej konkurencji. Napęd zapewniają jeden lub dwa silniki elektryczne o mocy do 850 KM, pozwalające rozpędzić auto do 100 km na godz. w 4,3 s.
Samochód dostępny jest jako wyłącznie elektryczny lub ze spalinowym range-extenderem. Producent szczególnie chwali się jego ultrakomfortowym zawieszeniem i tylną osią skrętną, która pozwala na wykonywanie manewrów, których nie są w stanie wykonać inne auta z tego segmentu — samochód potrafi jeździć praktycznie bokiem. Zbudowana specjalnie na potrzeby produkcji aut marki Maextro fabryka, w którą JAC i Huawei zainwestowały ponad pół miliarda dolarów, przy pełnej zdolności produkcyjnej ma osiągnąć roczną wartość produkcji wynoszącą ponad 13 mld dol.
Maextro S800 to luksusowa limuzyna z Chin. Producent przekonuje, że pod niektórymi względami jest lepsza od Maybacha
Maextro S800 to luksusowa limuzyna z Chin. Producent przekonuje, że pod niektórymi względami jest lepsza od MaybachaMaextro

Pozwy wobec krytyków to norma

To nie pierwszy taki przypadek, kiedy chińskie marki bronią swojego dobrego imienia przed tamtejszymi sądami, chociaż wyrok, jak na Chiny, jest stosunkowo niski. Wcześniej CarNewsChina informował o wyrokach sądowych, w których nakazywano osobom wypowiadającym się krytycznie o autach chińskich marek, usunięcie krytycznych materiałów z sieci, publiczne przeprosiny oraz zapłatę odszkodowań. W podobnych przypadkach zapadały wyroki o wysokich odszkodowaniach rzędu 2 mln juanów (ok. 1 mln 40 tys. zł) w postępowaniach dotyczących aut marek BYD, Great Wall Motor oraz Xpeng. W styczniu 2026 roku przed chińskim sądem zapadł m.in. wyrok w sprawie blogera, który miał podawać fałszywe informacje dotyczące zużycia paliwa SUV-a Denza B5 — odszkodowanie dla producenta auta też miało w tym przypadku wynieść 2 mln juanów.

150 tys. odszkodowania to pikuś, inni krytycy muszą zapłacić miliony

Z jeszcze poważniejszymi konsekwencjami finansowymi muszą się liczyć media, którym nie podobają się chińskie auta. Dosłownie kilka dni temu doszło do rozstrzygnięcia w kwestii powództwa, jakie prawnicy reprezentujący koncern Huawei (czyli jedna z firm należących do aliansu odpowiedzialnego za markę Maextro, o której była mowa na początku), wytoczyli serwisowi motoryzacyjnemu AutoReport. Sąd wydał wyrok na korzyść Xiaomi, uznając, że pozwany naruszył reputację i wizerunek marki firmy poprzez rozpowszechnianie fałszywych i dyskredytujących treści. Poza usunięciem z sieci materiałów kwestionowanych przez koncern Huawei wydawca musi zapłacić rekordowe odszkodowanie, wynoszące w tym przypadku aż 5 mln juanów (ok. 2,6 mln zł).
Posłuchaj artykułu
Posłuchaj artykułu
Przeczytaj skrót artykułu
Zapytaj Onet Czat z AI
Poznaj funkcje AI
AI assistant icon for Onet Chat

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu