Zabezpieczenia w ciężarówkach nie są wystarczająco solidne. Co roku z powodu najechań na naczepy może dochodzić nawet do 400 zgonów w całej UE i Wielkiej Brytanii. Takie wnioski płyną z raportu przygotowanego przez Euro NCAP i współpracujące organizacje zajmujące się bezpieczeństwem: niemieckiego ADAC, szwedzkiego Trafikverket oraz amerykańskiego IIHS. Badanie zostało zainicjowane i wsparte przez National Highways w Wielkiej Brytanii.
Skupiono się na przypadkach, w których samochód osobowy wsuwa się pod tył ciężarówki. Przeprowadzone testy zderzeniowe i symulacje na torze wykazały nie tylko poważne braki w konstrukcji tylnych osłon przeciwwypadkowych montowanych w naczepach, ale również w technologii zapobiegania wypadkom.
Starsze systemy ADAS mogą nie wykryć takiej przeszkody
Pierwszym problemem jest skuteczność układów wspomagających kierowcę. Zauważono, że starsze wersje systemów ADAS mają trudności z wykrywaniem niektórych typów stojących ciężarówek i ich naczep, co sprawia, że automatyczne hamowanie awaryjne (AEB) nie zawsze zadziała. Według szacunków Euro NCAP minie jeszcze ponad 15 lat, zanim większość aut osobowych będzie wyposażona w skuteczne systemy rozpoznające stojące naczepy. Dlatego już dziś konieczne są zmiany.
ilmarinfoto / Shutterstock
Ciężarówka - zdjęcie ilustracyjne
Tylna belka naczepy tira — czy wytrzyma uderzenie osobówki?
Jeśli systemy nie zadziałają, a kierowca nie zdąży zareagować, ostatnią linią obrony pozostaje tylna osłona przeciwwypadkowa naczepy. Z założenia ma ona zapobiec wjechaniu auta pod naczepę. Aby sprawdzić skuteczność takich belek, przeprowadzono testy zderzeniowe z udziałem pięciogwiazdkowej Tesli Model 3, która uderzała w naczepy z różnymi systemami zabezpieczeń — z Wielkiej Brytanii, Niemiec i USA. Na czas testów wyłączano systemy ADAS. Wyniki były dramatyczne!
W pierwszym teście, przy prędkości 56 km na godz. i 30-procentowym przesunięciu na stronę pasażera, fabryczna osłona naczepy nie wytrzymała — jej konstrukcja przecięła kabinę samochodu, powodując śmiertelne obrażenia manekina testowego.
W kolejnym teście, z 75-procentowym czołowym uderzeniem, tylna belka ponownie nie spełniła swojej funkcji — przedział pasażerski został zniszczony, nie zapewniając ochrony kierowcy ani pasażerowi.
Wyniki testów jasno pokazują, że nawet najlepiej zaprojektowane nadwozie auta osobowego nie jest w stanie ochronić pasażerów przy obecnych standardach zabezpieczeń naczep. Euro NCAP podkreśla, że europejska norma R58.03 wymaga pilnych zmian.
Amerykanie mają skuteczną ochronę
Przeprowadzono jeszcze trzeci test zderzeniowy. Wykorzystano naczepę amerykańskiej ciężarówki, w którą również uderzyła Tesla Model 3 z prędkością 56 km na godz. i z 30-procentowym przesunięciem. Tym razem osłona, zgodna z dobrowolnym standardem IIHS ToughGuard, pozwoliła konstrukcji auta na kontrolowane odkształcenie, skutecznie chroniąc pasażerów. Rozwiązanie to jest stosowane w USA od 2017 r. i już 70 proc. nowych naczep spełnia ten standard.
Euro NCAP apeluje do europejskich ustawodawców o wprowadzenie przepisów wzorowanych na amerykańskim standardzie, a także do producentów naczep, aby z własnej inicjatywy wdrażali ulepszenia oraz rozwiązania retrofitowe w już eksploatowanych pojazdach.