- Funkcjonariusze Straży Granicznej w ciągu zaledwie dwóch dni zabezpieczyli w Budomierzu dwie skradzione Kie EV6
- Samochody miały zmodyfikowane numery VIN i podrobione dokumenty rejestracyjne. Szukały ich zagraniczne służby
- W 2025 r. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej odzyskał ponad 180 skradzionych pojazdów o wartości przekraczającej 21 mln zł
- Aby nie jeździć "klonem", przed zakupem używanego pojazdu warto sprawdzić jego dokumentację i oznaczenia identyfikacyjne
- Zachęcamy do oddawania głosów w ankiecie, która znajduje się pod artykułem
- Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu
Mundurowi z placówki Straży Granicznej w Lubaczowie dzień po dniu zatrzymali podczas odprawy granicznej dwie Kie EV6. Obydwie były poszukiwane przez zagraniczne służby. Według szacunków funkcjonariuszy łączna wartość pojazdów, które miały przekroczyć granicę, to 330 tys. zł. Ze względu na swoją przeszłość pojazdy zostały zabezpieczone i trafiły na policyjny parking. Były elementem większego zamówienia?
Poznaj kontekst z AI
Straż Graniczna zatrzymała dwie skradzione Kie EV6 na granicy z Ukrainą
Obydwa samochody "wypłynęły" na tym samym przejściu granicznym — Budomierz-Hruszew — i to dzień po dniu. Według informacji przekazanych przez Komendę Główną Straży Granicznej do pierwszego zatrzymania doszło 28 grudnia minionego roku. Czarna Kia EV6 w wersji GT o szacunkowej wartości 180 tys. zł była wieziona na lawecie podłączonej do pojazdu prowadzonego przez obywatela Ukrainy.
Podczas odprawy granicznej funkcjonariusze odkryli ingerencję w oznaczenia identyfikacyjne pojazdu (VIN). Mimo tych zmian służbom udało odkryć się przeszłość pojazdu — Kia została skradziona w listopadzie na terenie Niemiec, a okazany funkcjonariuszom duński dowód rejestracyjny w rzeczywistości był podrobiony.
Podobna historia wiąże się z drugą, nieco tańszą – bo wycenioną na około 150 tys. zł – białą Kią EV6 w wersji GT Line. Ten samochód pojawił się w Budomierzu zaledwie dzień później i też był na lawecie, z którą zgłosił się obywatel Ukrainy. Co więcej, auto też miało zmodyfikowany numer VIN i podrobiony dowód rejestracyjny. Białej Kii poszukiwały holenderskie służby, a "lewe" papiery miały wskazywać na austriackie pochodzenie pojazdu. Obydwa auta zostały zatrzymane przez Straż Graniczną, a kierowcy lawet przesłuchani w charakterze świadków. W sprawie prowadzone są dalsze czynności.
Sprawdź: Podwyżki dla kierowców w 2026 r. Trzy nowe opłaty dla niektórych pojazdów
Straż Graniczna odzyskała w 2025 r. ponad 180 skradzionych pojazdów
Te dwie sytuacje nie są, niestety, wyjątkowe. Owszem, rzadko kiedy zdarza się, że ciągu dwóch dni na granicy pojawiają się dwa takie same modele skradzionych pojazdów, ale auta pochodzące z kradzieży już nie są rzadkością.
Tylko funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w 2025 r. zatrzymali ponad 180 pojazdów pochodzących z przestępstw. Łączna wartość odzyskanych przez nich samochodów przekracza 21 mln zł. W takich przypadkach polscy strażnicy działają często we współpracy z zagranicznymi służbami, które dysponują informacjami o poszukiwanych pojazdach. Czasami sytuacja jest odwrotna — skradzione w Polsce samochody "wypływają" w zachodnich portach przed transportem np. do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Jak rozpoznać auto pochodzące z kradzieży?
Aby nie mieć problemów podczas kontroli granicznej, przed zakupem używanego auta warto sprawdzić jego pochodzenie. Co może świadczyć o poszlakowanej przeszłości samochodu? Nieścisłości w dokumentach i ślady fizycznej ingerencji w oznaczenia identyfikacyjne auta. Poniżej znajdziesz prostą instrukcję, która może uchronić cię przed poważnymi problemami prawnymi:
- Skorzystaj z rządowej usługi "Historia Pojazdu". Przygotuj VIN, numer rejestracyjny i datę pierwszej rejestracji i sprawdź raport (dla aut z zagranicy jest osobna sekcja z wpisami z innych baz);
- Zestaw dane z raportu z informacjami w ogłoszeniu. Jakiekolwiek nieścisłości powinny być traktowane jako ostrzeżenie;
- Przyjrzyj się tabliczce znamionowej i oceń, czy nie ma śladów ingerencji. Sprawdź czcionkę, odstępy pomiędzy znakami i ślady obróbki metalu; możesz zlecić takie oględziny rzeczoznawcy;
- Sprawdź VIN w innych bazach. Komercyjne narzędzia mogą uzupełnić brakujące informacje w historii auta (np. pokazać zdjęcia ze szkód zgłoszonych ubezpieczycielowi).