Jak udało się nam dowiedzieć, Suzuki powoli kończy przygodę z Baleno i Celerio – nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie. Mimo że nad Wisłą Baleno cieszyło się sporym powodzeniem – model ostatnio był trzecią siłą sprzedażową marki, wyprzedzając Swifta – to nie zawojowało rynku europejskiego. Wiadomo też, że małe modele nie znikną całkowicie z oferty. Będą nadal dostępne na innych rynkach.

Tymczasem to ostatnia okazja na zakup tych aut w polskich salonach. Na placach u dilerów stoi ostatnia partia zamówionych Baleno i Celerio. Importer twierdzi, że w tym momencie jest jeszcze pełny przekrój kolorów i wersji wyposażenia, zatem zainteresowani będą mieli w czym przebierać. W związku z dużym zainteresowaniem Baleno, Suzuki nie przewiduje na razie promocji.

Celerio i Baleno zastąpią większe auta

Według importera, przy utrzymaniu aktualnego trendu sprzedażowego Baleno i Celerio powinno pozostać w ofercie przynajmniej do końca roku. Wtedy też do polskich salonów Suzuki trafią dwa nowe modele, ale nie mające nic wspólnego z wycofanymi.

Będzie to kompaktowe kombi, zbudowane na bazie Toyoty Corolli, oraz duży SUV, oparty o Toyotę RAV-4. Jak będą się nazywały te modele i ile będą kosztowały, tego jeszcze nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że do tej pory brakowało w ofercie japońskiego producenta tego typu samochodów. Szczególnie dużym zainteresowaniem może cieszyć się duży SUV, tym bardziej, że pierwsze dwa modele w rankingu sprzedaży stanowią Vitara i S-Cross. W sierpniu oba auta zmieściły się w pierwszej dziesiątce rankingu sprzedaży wśród klientów indywidualnych – Vitara znalazła się na 3 (428 sztuk), a S-Cross na 10 miejscu (250 sztuk).