Logo

Co trzecie auto z bezkluczykowym systemem nadal można ukraść w kilka sekund. ADAC sprawdzłio aż 850 aut

Dodaj w Google
Niemiecki automobilklub ADAC od dekady sprawdza, jak producenci radzą sobie z ochroną samochodów wyposażonych w systemy keyless. Wyniki najnowszego podsumowania są jednocześnie optymistyczne i niepokojące. Z jednej strony większość producentów wyciągnęła wnioski z wcześniejszych testów. Z drugiej strony aż 30 proc. badanych pojazdów nadal pozostaje podatna na kradzież metodą znaną jako metodę na walizkę.
W ciągu dziesięciu lat eksperci ADAC przetestowali już 850 samochodów różnych marek. To jedno z największych i najbardziej kompleksowych badań dotyczących bezpieczeństwa systemów bezkluczykowych na świecie. Dane pokazują wyraźny postęp, ale także ujawniają, że wielu kierowców wciąż może nie zdawać sobie sprawy z ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z technologii keyless.

Dlaczego systemy keyless nadal są tak atrakcyjne dla złodziei?

Choć temat kradzieży samochodów metodą "na walizkę" jest znany od lat, problem nie zniknął. Wręcz przeciwnie, złodzieje stale udoskonalają swoje narzędzia. W przypadku ataku przekaźnikowego nie trzeba łamać zabezpieczeń elektronicznych ani hakować komputera pokładowego samochodu.
Mechanizm działania jest stosunkowo prosty. Jedna osoba z urządzeniem elektronicznym zbliża się do miejsca, w którym znajduje się kluczyk, na przykład pod drzwi domu lub mieszkania. W tym samym czasie drugi złodziej stoi przy samochodzie z kolejnym urządzeniem. Sprzęt przechwytuje i wzmacnia sygnał kluczyka, sprawiając, że samochód "myśli", że właściciel znajduje się tuż obok pojazdu.
W efekcie auto odblokowuje zamki i pozwala uruchomić silnik. Cała operacja może trwać zaledwie kilkanaście sekund i nie pozostawia żadnych śladów włamania. To właśnie dlatego wielu właścicieli ma później problemy z udowodnieniem okoliczności kradzieży. Policja często nie znajduje uszkodzeń zamków ani szyb, ponieważ samochód został otwarty dokładnie tak, jak zrobiłby to prawowity użytkownik.
Co istotne, problem jest znany naukowcom od ponad dekady. Już w 2011 r. eksperci ze szwajcarskiej politechniki ETH Zurich publicznie wskazywali na podatności występujące w systemach bezkluczykowych. Mimo upływu lat nie wszyscy producenci skutecznie się z nimi uporali.
Większość współczesnych fabrycznych pilotów samochodowych ma ukryty tradycyjny kluczyk, ale nie jest on widoczny na pierwszy rzut oka
Auto Świat / Maciej Brzeziński
Większość współczesnych fabrycznych pilotów samochodowych ma ukryty tradycyjny kluczyk, ale nie jest on widoczny na pierwszy rzut oka

Które samochody są dziś lepiej chronione przed kradzieżą?

Najważniejszy wniosek z raportu ADAC jest taki, że sytuacja poprawia się z każdym rokiem. Obecnie około 70 proc. testowanych samochodów posiada zabezpieczenia skuteczniejsze niż te stosowane dekadę temu.
Przełom nastąpił w 2018 r., gdy Jaguar Land Rover jako pierwszy producent zaczął szerzej wykorzystywać technologię UWB, czyli Ultra Wide Band. Rozwiązanie to pozwala bardzo dokładnie określić faktyczną odległość pomiędzy samochodem a kluczykiem i dzięki temu pojazd potrafi rozpoznać próbę sztucznego wydłużenia sygnału i nie reaguje na niego.
Rok później podobne rozwiązania zaczęły pojawiać się w kolejnych markach należących do Grupy Volkswagen. Wśród pierwszych modeli znalazły się między innymi Audi A3, Volkswagen Golf ósmej generacji, Seat Leon oraz Skoda Octavia. Z czasem technologia zaczęła trafiać do coraz większej liczby aut.
Dziś z lepiej zabezpieczonych systemów korzystają również wybrane modele BMW, Mercedesa, Hyundaia, Kii, Suzuki czy marek należących do koncernu Volkswagen. Według ADAC właśnie technologia UWB jest obecnie najskuteczniejszym sposobem ochrony przed kradzieżą wykorzystującą wzmacnianie sygnału kluczyka.
Nie oznacza to jednak, że każdy nowoczesny samochód jest bezpieczny. Organizacja podkreśla, że wciąż istnieje grupa producentów, których modele pozostają podatne na ataki przekaźnikowe. Dlatego przed zakupem auta warto sprawdzić, jakie rozwiązania zabezpieczające zastosowano w konkretnym modelu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czy czujniki ruchu i nowe technologie naprawdę rozwiązują problem?

Niektórzy producenci postawili na inne rozwiązanie. W kluczykach montowane są czujniki ruchu, które po określonym czasie bezczynności wyłączają transmisję sygnału radiowego. W teorii ma to uniemożliwić przechwycenie sygnału kluczyka pozostawionego w domu.
Eksperci ADAC podchodzą jednak do tej metody z dużą rezerwą, ponieważ samochód pozostaje podatny na kradzież do momentu automatycznego wyłączenia sygnału. Jeżeli złodzieje zadziałają odpowiednio szybko, mogą wykorzystać tę lukę do otwarcia pojazdu i odjazdu.
Dlatego właśnie technologia UWB jest uznawana za znacznie bardziej skuteczną. Nie opiera się ona na czasowym wyłączaniu sygnału, lecz na ciągłej weryfikacji faktycznej odległości między kluczykiem a samochodem. To sprawia, że atak przekaźnikowy staje się praktycznie nieskuteczny.
Otwieranie samochodu kartą jest coraz popularniejsze. To współczesne zastępstwo za kluczyk
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Otwieranie samochodu kartą jest coraz popularniejsze. To współczesne zastępstwo za kluczyk

Jak chronić samochód z systemem keyless przed kradzieżą?

Właściciele aut wyposażonych w starsze systemy bezkluczykowe nie są całkowicie bezbronni. W wielu modelach istnieje możliwość dezaktywacji funkcji keyless. Oznacza to rezygnację z części wygody, ale jednocześnie znacząco utrudnia działalność złodziejom.
ADAC zwraca również uwagę na sposób przechowywania kluczyków. Nie powinny znajdować się w pobliżu drzwi wejściowych, okien ani ścian zewnętrznych budynku. To właśnie w tych miejscach przestępcy najczęściej próbują przechwycić sygnał. Dobrą praktyką pozostaje także parkowanie samochodu w zamkniętym garażu lub na monitorowanym parkingu. Choć nie eliminuje to ryzyka całkowicie, znacząco utrudnia przeprowadzenie kradzieży.
Dziesięć lat testów ADAC pokazuje jednoznacznie, że producenci samochodów wykonali ogromny krok naprzód w kwestii bezpieczeństwa systemów bezkluczykowych. Jednocześnie około 30 proc. badanych pojazdów nadal pozostaje podatnych na kradzież. Dla kierowców oznacza to, że przy zakupie nowego auta warto zwracać uwagę nie tylko na osiągi, wyposażenie czy zużycie paliwa, ale również na rodzaj zastosowanych zabezpieczeń.

Które marki nie zapewniają wystarczającego zabezpieczenia przed kradzieżą?

Producenci, których samochody testowane przez ADAC nie są odpowiednio chronione:
Aiways, Alfa Romeo, Alpine, BYD, Chevrolet, DS Automobiles, Fiat, Honda, Infinity, Isuzu, Jeep, KGM/SsangYong, Lync & Co, MG, Opel.
20 proc. lub mniej modeli następujących producentów badanych przez ADAC jest lepiej zabezpieczonych:
Dacia, Ford, Hyundai, Kia, Lexus, Mazda, Nissan, Peugeot, Polestar, Porsche, Renault, Seat, Toyota i Volvo.

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
TRAFIŁEŚ TU Z GOOGLE

Chcesz znajdować nas częściej w Google?

Ustaw Auto Świat jako preferowane źródło — nasze artykuły wyskakują wyżej w wyszukiwarce i w Discoverze. Jeden klik, zajmuje 5 sekund.