- Zachęcamy do oddawania głosów w specjalnej ankiecie, która znajduje się pod artykułem
Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej poinformował o przejęciu trzech poszukiwanych pojazdów – dwóch Toyot (RAV4 i Hilux) i jednego Citroena C3 Aircross. Każde z aut zostało przechwycone na innym przejściu granicznym z Ukrainą: w Korczowej, Medyce i Krościenku. To pewnie zbieg okoliczności, ale wszystkie pojazdy były pokryte czarnym lakierem. Przypadkiem nie był za to fakt, że każde z aut figurowało w międzynarodowej bazie Interpol.
Dalsza część tekstu pod materiałem wideo
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Straż Graniczna odzyskała Toyotę RAV4 z Hiszpanii
Najświeższa sprawa dotyczy hybrydowej Toyoty RAV4, która pojawiła się 4 lipca br. na przejściu granicznym w Korczowej. Do odprawy zgłosiła się tam 43-letnia obywatelka Ukrainy. Funkcjonariusze Straży Granicznej szybko odkryli, że numery identyfikacyjne i tabliczka znamionowa pojazdu nie były autentyczne.
Dalsze śledztwo ujawniło prawdziwą historię SUV-a. Toyota została skradziona w 2020 r. na terytorium Hiszpanii i od tego czasu była poszukiwana przez Interpol. Jak przekazał Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej, szacunkowa wartość odzyskanego pojazdu to 100 tys. zł.
Hybrydowa Toyota RAV4 odzyskana przez Straż GranicznąStraż Graniczna
Obywatelce Ukrainy grożą poważne konsekwencje
W tym momencie nie wiadomo, czy kobieta po prostu nieświadomie kupiła samochód pochodzący z kradzieży, czy była zaangażowana w przemyt pojazdu. Jej sprawa została przekazana policji i... Funduszowi Gwarancyjnemu. Powód? Prozaiczny – 43-latka nie miała wykupionej polisy OC, za której brak grozi jej kara w wysokości aż 8,6 tys. zł.
To nie jedyny przypadek udaremnienia przestępczości samochodowej na podkarpackiej granicy w ostatnim czasie. Funkcjonariusze z Medyki zapobiegli wywiezieniu terenowej Toyoty Hilux, która została skradziona w Wielkiej Brytanii. Mundurowi z Krościenka udaremnili natomiast próbę przemycenia Citroena C3 Aircross, który zaginął w Niemczech.