Volkswagen zmniejsza gamę modelową. Inni też robią porządki w ofercie

Dodaj w Google
Poniżej streszczenie artykułu:
Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.
  • Volkswagen redukuje swoją gamę modelową, co ma na celu uproszczenie oferty i poprawę rentowności.
  • W planach na 2030 rok jest oszczędność przekraczająca 6 miliardów euro rocznie, w tym poprzez ograniczenie modeli i wersji.
  • Do końca 2027 roku z oferty znikną m.in. modele Audi A1, Q2 oraz van Touran.
  • Toyota także planuje ograniczenie wersji swoich modeli, koncentrując się na popularnych konfiguracjach.
  • W 2026 roku planowane jest wprowadzenie ponad 20 nowych modeli, w tym ID. Polo i elektrycznego Audi A2.
W 2025 r. niemieckie fabryki Volkswagena pracują taniej niż kiedykolwiek wcześniej — oszczędności przekroczyły już 20 proc. Jednak, jak przyznaje kierownictwo firmy, to wciąż za mało, by uczynić z motoryzacyjnego giganta organizację naprawdę elastyczną i konkurencyjną. Do 2030 r. Volkswagen, Audi, Porsche oraz spółka programistyczna CARIAD mogą pożegnać się nawet z 50 000 pracowników. Ponad 28 000 osób już podpisało porozumienia dotyczące odejścia z pracy, a to nie wszystko. Zmniejszy się również liczba modeli.

Dlaczego producenci zamierzają ograniczyć liczbę modeli?

Podczas dorocznego walnego zgromadzenia Grupa Volkswagen przedstawiła nowy etap transformacji. Fundamentem zmian ma być uproszczenie oferty — Volkswagen zamierza ograniczyć liczbę modeli i wersji. Celem jest skupienie się na bestsellerach, które najlepiej odpowiadają na potrzeby klientów w poszczególnych regionach.
Niemcy zamierzają ograniczyć liczbę wykorzystywanych platform i architektur elektronicznych. Ma to uprościć procesy, obniżyć koszty i przyspieszyć wprowadzanie nowych modeli na rynek. Volkswagen zapowiada również radykalne rozwiązanie problemu nadprodukcji — tam, gdzie popyt nie dorównuje możliwościom fabryk, linie produkcyjne będą wygaszane.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Ile chce zaoszczędzić Volkswagen na cięciach?

Pełna lista ośmiu kluczowych inicjatyw dostępna jest na stronie internetowej koncernu. Jeśli plan się powiedzie, do 2030 r. Volkswagen zamierza zaoszczędzić ponad 6 mld euro rocznie. — Sytuacja wciąż jest trudna — przyznaje prezes Oliver Blume. — Ale patrzymy w przyszłość z optymizmem.
Transformacja już zbiera pierwsze "ofiary" — Audi kończy produkcję modeli A1 i Q2, a Volkswagen żegna się z vanem Touran. Do 2027 r. z oferty zniknie także kabriolet T-Roc. Jednocześnie koncern nie zwalnia tempa, jeśli chodzi o nowości: tylko w ubiegłym roku na rynek trafiło ponad 30 nowych modeli, a w 2026 r. pojawi się kolejnych 20. Wśród nich: ID. Polo, Cupra Raval, Skoda Epiq czy Audi A6 Allroad. Audi już w tym roku przywróci do oferty model A2 — tym razem jako elektryczny samochód segmentu podstawowego. Skoda szykuje premierę siedmiomiejscowego SUV-a Peaq.
— Najbliższe lata będą kluczowe — nie ukrywa prezes Blume. Czy szeroko zakrojona transformacja przyniesie oczekiwane efekty? Czas pokaże, ale agresywne cięcia i koncentracja na kluczowych produktach mają poprawić kondycję finansową Volkswagena.
Volkswagen Group będzie ograniczć liczbę modeli, ale zdecydowanie nie będzie rezygnowaćz aut elektrycznych
Volkswagen Group
Volkswagen Group będzie ograniczć liczbę modeli, ale zdecydowanie nie będzie rezygnowaćz aut elektrycznych

Prezes Toyoty mówi: Za dużo wersji, które nikogo nie interesują

Toyota również widzi problem w swojej ofercie, choć nie w liczbie modeli, a konfiguracji. Japończycy chcą więc ograniczyć liczbę wersji wyposażenie. Głównie chodzi o te dostępne wyłącznie na wybranych rynkach (dedykowane) oraz wersje specjalne, które nie mają znaczącego wpływu na sprzedaż, ale są problemem i kosztują podczas procesu homologacji. Producent cały czas będzie skupiać się na hybrydach — filarze jego sprzedaży, choć nie przestaje inwestować w rozwój aut elektrycznych i wodorowych.
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak. Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI. Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!