• Wojskowa wyprzedaż odbywa się w formie przetargów, wymagana wpłata wadium i złożenie odpowiedniej oferty
  • Uwaga na kary umowne za zwłokę w odbiorze, po zakończeniu przetargu należy odebrać sprzęt we wskazanym terminie
  • Wojsko pozbywa się także pojazdów, które nie nadają się do jazdy, wówczas pozostaje laweta lub szybka doraźna naprawa na miejscu
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Polskie wojsko regularnie pozbywa się różnego sprzętu. Agencje Mienia Wojskowego z całego kraju wystawiają na sprzedaż różne produkty, które w armii uznano za zbędne. Tradycyjnie jest w czym wybierać. Można trafić nie tylko na stare mundury czy części umundurowania i wyposażenia, ale także na zupełnie inne produkty. Nie brak złomu czy odpadów metalowych i drewnianych oraz przepracowanych środków smarnych.

Na listach można również znaleźć ciekawe pozycje. Wśród nich choćby olej silnikowy (okrętowy). Do przejęcia jest prawie 21 ton za 55 tys. zł. Kto zaś potrzebuje oleju Miksol S do silników dwusuwowych także znajdzie coś dla siebie. Ponad 980 kg można kupić za 3,5 tys. zł. Na tym nie koniec.

W wojsku nie brakuje również części zamiennych do aut różnych marek. Prócz typowych części eksploatacyjnych armia dysponuje też sporymi zapasami kabin. Co rusz oferowane są bowiem kabiny do ciężarówek Star 266. Cena wywoławcza to zaledwie 300 zł za sztukę. W pakiecie 10 sztuk jest nawet taniej, gdyż cena spada do 250 zł.

Wojskowi regularnie opróżniają także swój park samochodowy. Wbrew pozorom można trafić nie tylko na stare ciężarówki, ale także auta osobowe, dostawcze, terenowe i autobusy. W galerii kilka najświeższych propozycji.

Ładowanie formularza...