• Xpeng G3 to chiński kompaktowy SUV z napędem elektrycznym, zbliżony wymiarami do Peugeota 3008 czy Volkswagena Tiguana
  • Samochód dostępny jest z dwoma wersjami akumulatorów litowo-jonowych. Różnią się pojemnością: 57,5 kWh i 66,5 kWh
  • Xpeng deklaruje ładowanie od 30 do 80 proc. baterii w ciągu 38 min (stacja DC)
  • Więcej takich tekstów znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

Chińczycy tak łatwo nie poddają się w Europie. Kolejne marki próbują swoich sił na naszym kontynencie. Nietrudno przy tym o wrażenie, że póki co największe sukcesy odnoszą za naszą wschodnią granicą (m.in. Białoruś i Rosja), gdzie nie brakuje chętnych na pojazdy takich firm jak Chery, FAW, GAC, Geely czy Great Wall. Nie sposób także zapomnieć o ofercie nieco zapomnianej w Polsce marce MG, która firmuje w Wielkiej Brytanii chińskie konstrukcje. Pora na kolejną firmę, czyli chińskiego Xpeng.

Xpeng - Norwegia to dopiero początek

Chińczycy na początek wybrali Norwegię, ale nie kryją planów wobec innych państw Europy. Ogłosili, że „aktywnie badają możliwości na innych dojrzałych rynkach pojazdów elektrycznych, korzystających ze wspierających polityk rządowych czy zaawansowanej infrastruktury pojazdów elektrycznych”. Innymi słowy, Xpeng pojawi się przede wszystkim tam, gdzie państwo hojnie wspiera miłośników elektromobilności, a sieć ładowania jest co najmniej wystarczająca. Oczywiście Chińczycy nie zamierzają poprzestać na jednym modelu. W przyszłym roku europejską ofertę powiększą o sedana P7 wzorowanego na Tesli S.

Do klientów w Norwegii trafiła pierwsza parta elektrycznych SUV-ów Xpeng G3, czyli kompaktowego modelu zbliżonego wymiarami do Peugeota 3008 czy Volkswagena Tiguana. G3 mierzy bowiem 4,45 m długości, 1,82 m szerokości i 1,6 m wysokości (rozstaw osi to 2,625 m a bagażnik zmieści 380 l). Waży relatywnie niewiele, bo 1600 kg, więc można spodziewać się niezłych osiągów. Producent obiecuje prędkość maksymalną na poziomie 170 km/h i sprint od 0 do 100 km/h w 8,6 s. A to wszystko z synchronicznego silnika elektrycznego o mocy 145 kW (napęd przedni).

Xpeng i CATL - chińskie auto i chińskie baterie

Samochód wyposażono w akumulatory chińskiej firmy CATL. W podstawowej wersji G3 460i zmieszczono odmianę litowo-jonową o pojemności 57,5 kWh (w opcji także 66,5 kWh), która powinna wystarczyć na 460 km (tryb NEDC, temperatura zewnętrzna 20 stopni C i wyłączona klimatyzacja). W praktyce należy odliczyć co najmniej kilkadziesiąt km. Oczywiście zasięg spada wraz z temperaturą. W zimowych warunkach (-10 stopni C) i włączonym ogrzewaniu zasięg w trybie NEDC skraca się do 301 km (czyli zapewne realnie pokonamy nieco ponad 200 km).

Otwartą kwestią pozostaje czas ładowania. Xpeng deklaruje bowiem ładowanie baterii od 30 do 80 proc. w ciągu 38 min (stacja DC) oraz ok 4,3 godziny w przypadku gniazdka AC (od 0 do 100 proc.). W samochodzie zastosowano gniazdo CHAdeMO, co oznacza maksymalną moc ładowania ograniczoną do 50 kW. Producent jednak wspomina o szczytowej mocy do 120 kW (w 2016 roku CHAdeMO ogłosiło zwiększenie mocy ładowania do 150 kW).

Nawet w najtańszej wersji można liczyć na bogate wyposażenie. Nie zabrakło bowiem skórzanej tapicerki, podgrzewanych siedzeń, układu bezkluczykowego, świateł LED, sieci Wi-Fi, zestawu multimedialnego z dyskiem 128 GB, nawigacji GPS czy ogromnego ekranu dotykowego (15,6”). Czy tyle wystarczy, by przekonać klientów?