O sens instalowania coraz większej liczby progów zwalniających zapytał Ministerstwo Infrastruktury poseł Robert Dowhan. Zwrócił uwagę, że ograniczenia prędkości wymuszają znaki drogowe, a progi bywają tak duże, że mogą uszkodzić podwozie samochodu.
Na interpelację poselską odpowiedział Stanisław Bukowiec. Sekretarz stanu w resorcie infrastruktury wyjaśnił, że stosowanie progów zwalniających jest zgodne z prawem, jednak pod warunkiem spełnienia szczegółowych wymagań określonych w przepisach oraz zatwierdzonej organizacji ruchu.
Kiedy można zamontować próg zwalniający?
Bukowiec zapewnił, że nowoczesne drogi są projektowane tak, by naturalnie ograniczać prędkość pojazdów — poprzez odpowiednie ukształtowanie jezdni, skrzyżowania, wyspy czy zwężenia pasów ruchu. Progi zwalniające powinny być stosowane jedynie wtedy, gdy inne metody uspokojenia ruchu okazują się niewystarczające lub niemożliwe do wdrożenia.
Zanim zarządca drogi zdecyduje się na montaż progu, powinien najpierw wykorzystać wszystkie dostępne środki: odpowiednie oznakowanie, zmiany w organizacji ruchu, zwężenia jezdni, wyspy czy wyniesione przejścia dla pieszych. Dopiero gdy te działania nie przyniosą efektu, można rozważyć instalację progów zwalniających. Przepisy określają ponadto ich oznakowanie oraz minimalne odległości od innych elementów infrastruktury drogowej.
Resort nie zamierza wyeliminować progów zwalniających z dróg, ponieważ to najskuteczniejsze rozwiązanie ograniczające prędkość pojazdów w miejscach wymagających szczególnej ochrony uczestników ruchu drogowego, takich jak obszary zabudowy mieszkaniowej czy okolice szkół.
Natursports / Shutterstock
Próg wyspowy przed przejściem dla pieszych
Gdzie progi zwalniające są niedozwolone?
Przepisy jasno określają miejsca, w których montaż progów zwalniających jest zabroniony. Nie mogą pojawiać się m.in.:
- na drogach i ulicach wyjazdowych pojazdów straży pożarnej, pogotowia ratunkowego i innych służb ratunkowych;
- na trasach regularnej komunikacji autobusowej lub trolejbusowej, z wyjątkiem szczególnych przypadków przewidzianych w przepisach;
- na jezdniach innych niż bitumiczne, jeśli nie można zastosować wymaganego oznakowania poziomego;
- na łukach dróg oraz w miejscach, gdzie ich obecność mogłaby stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Uszkodziłeś samochód na progu? Sprawdź, kto za niego odpowiada
Ministerstwo podkreśla, że prawidłowo zaprojektowany, wykonany i oznakowany próg nie powinien powodować szkód — o ile kierowca jedzie z prędkością przewidzianą dla danego miejsca. Jeśli jednak próg był niezgodny z przepisami, źle utrzymany lub nieprawidłowo oznakowany, poszkodowany może dochodzić odszkodowania od zarządcy drogi — na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym. Każda sprawa podlega indywidualnej ocenie.
Za zarządzanie ruchem odpowiadają: Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad za drogi krajowe, marszałek województwa (wojewódzkie), starosta — za powiatowe i gminne, a w miastach na prawach powiatu — prezydent miasta. W przypadku dróg wewnętrznych odpowiedzialność spoczywa na zarządzającym daną drogą.