• ZF inwestuje ponad 100 mln euro w rozwój produkcji w polskich zakładach elektroniki
  • W Polsce powstają nowe systemy wspomagające kierowców podczas jazdy
  • W naszym kraju rozwijane są technologie jazdy autonomicznej. Prócz ZF prace prowadzą m.in. Aptiv, Intel czy TomTom

Niemcy mają się czym chwalić. Dr. Andreas Teuner podczas konferencji w Katowicach zapewniał, że firma posiada "już wszystkie niezbędne technologie dla pojazdów i koncepcji mobilności nowej generacji". W rozmowie z "Auto Światem" przekonywał, że ZF to nie tylko skojarzenia ze znakomitymi skrzyniami biegów, ale przede wszystkim z technologiami dla mobilności jutra. Dla kierowców oznacza to tyle, że w nowych autach znajdą kamery, czujniki, układy wspomagające kierowcę czy napędy firmowane przez ZF. Wiele z nich jest nie tylko rozwijane, ale i produkowane w Polsce.

Bielsko-Biała, Częstochowa, Łódź i Wrocław - to cztery miasta, w których ZF prowadzi centra inżynieryjne zatrudniające już 1,5 tys. osób. Na tym nie koniec. Rekrutacja trwa dalej, gdyż przedstawiciele firmy nie kryją ambitnych planów rozwoju. Pracowników poszukują także cztery zakłady produkcyjne ZF w Bielsku-Białej (układy kierownicze), Czechowicach-Dziedzicach (układy kierownicze), Częstochowie (pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne i elektronika) oraz Gliwicach (układy wspomagania hamulcowego).

Jest co produkować. ZF inwestuje m.in. w rozbudowę zakładu elektroniki w Częstochowie, gdzie od zeszłego roku trwa produkcja najnowocześniejszych kamer (pole widzenia sięga 100 st.), które trafiają m.in. do BMW czy marek koncernu Stellantis. W ramach inwestycji o wartości ponad 100 mln. euro zakład przygotowuje się także do produkcji układów niezbędnych do zautomatyzowanej jazdy (m.in. wspomaganie prowadzenia i radary) oraz kontrolerów poduszek powietrznych. Za ich rozwój odpowiadają także zespoły fachowców z Polski. Można ich bowiem nie raz zobaczyć na polskich torach (m.in. Silesia), gdzie przy wykorzystaniu techniki różnicowego GPS (dodatkowy moduł GPS instalowany na torze, by zwiększyć precyzję pomiaru) sprawdzają działanie m.in. układów wspomagających kierowcę (omijanie przeszkód czy hamowanie awaryjne).

Pochwalono się nie tylko testami. Na lotnisku w Katowicach ZF pokazał także Toyotę RAV4, w której testowany jest układ Toyota Safety Sense kolejnej generacji. Nie trzeba będzie na niego długo czekać. Na rynek trafi już za półtora roku. Do tego czasu ZF zakończy prace nad radarem i kamerami niezbędnymi do działania adaptacyjnego tempomatu, automatycznego hamowania awaryjnego, wykrywania pasów ruchu czy asystenta jazdy w korku. A to nie wszystko.

Im bardziej poprawia się jakość kamer, radarów i komputerów, tym coraz bliżej jazdy autonomicznej wyższego poziomu niż 2. A na tym polu Polska notuje spore postępy. Okazuje się bowiem, że wiele firm wybrało nasz kraj jako miejsce do prac nad zautomatyzowaną jazdą. Prócz ZF intensywne prace prowadzą także m.in. Aptiv w Krakowie (dawne Delphi) czy Intel w Gdańsku. Swoją cegiełkę dokładają także polskie ośrodki TomTom (m.in. Łódź i Poznań), w których trwają prace nad mapami o znacznie wyższej dokładności (tzw. HD Maps). Określenie „Made in Poland” nabiera nowego znaczenia.