Logo

“Żółte kamizelki” przelewają swoją złość na... fotoradary

Dodaj w Google
Mimo prób wygaszenia gniewu Francuzów, „żółte kamizelki” nadal protestują i domagają się dymisji Emanuela Macrona i aktualnego rządu. Od samego początku ofiarami złości protestujących padają francuskie fotoradary, które są systematycznie niszczone, zamalowywane farbą, a nawet podpalane.
Jak tłumaczą protestujący, to symbol represyjnej polityki państwa wobec obywateli, a sieć ulicznych fotoradarów stanowił dla rządu niezłe źródło dochodów. Tylko w 2017 roku cały system zapewnił francuskiemu budżetowi wpływy na poziomie 1 mld euro.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Rząd nie może już liczyć na powtórkę tego wyniku, bo od początku protestów w całym kraju zniszczono lub uszkodzono już ponad 60 proc. urządzeń ze wszystkich 3200 fotoradarów w całej Francji  

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!