Sprzedawcy odradzają gumy wielosezonowe

Ogumienie całoroczne ma bardzo wielu przeciwników. Jeśli spytacie o gumy wielosezonowe sprzedawcę opon, mechanika czy dowolnego eksperta z branży oponiarskiej, wyliczy wam długą litanię wad takiego rozwiązania: że na śniegu i lodzie zachowują się one gorzej od opon zimowych, a na mokrej nawierzchni droga hamowania auta wyposażonego w opony całoroczne jest znacznie dłuższa niż na oponach letnich.

Sporo w tych argumentach prawdy, choć trudno nie odnieść wrażenia, że większości z tych fachowców chodzi w istocie o coś zupełnie innego – znacznie bardziej opłaca się sprzedać klientowi dwa komplety ogumienia sezonowego, dwa komplety felg i dwa razy do roku inkasować niemałą sumkę za ich przełożenie i składowanie.

Jakie opony całoroczne warto wybrać?

Na rynku dostępne są różne opony oferowane jako całoroczne. Warto wiedzieć, że tylko niektóre z nich rzeczywiście nadają się do jazdy przez cały rok – inne to np. opony przeznaczone głównie na rynek azjatycki lub amerykański, które całoroczne są tylko z nazwy.

Dobre markowe gumy całoroczne, poza oznaczeniami typu „all season” mają też symbole charakterystyczne dla zimówek, czyli „M+S” i najważniejszy: symbol śnieżynki na tle góry, tzw. 3 Peaks Mountain Snow Flake (3PMSF). Takie oznaczenia informują o tym, że opona spełnia wymagania stawiane oponom zimowym i można jej używać również tam, gdzie obowiązuje nakaz jazdy na zimówkach.

Zimą tak samo dobre jak zimówki

Większość dobrych opon całorocznych to tak naprawdę opony zimowe dostosowane do eksploatacji również w warunkach letnich. Aktualne modele pod względem trakcji (parametr od którego zależy czy uda nam się wyjechać z zaspy czy ruszyć pod górę) i drogi hamowania w niczym nie ustępują przeciętnym zimówkom. Owszem, zawsze się da znaleźć zimówki, które sprawują się lepiej – ale nie oszukujmy się – takich, które zachowują się gorzej od opon całorocznych też jest całe mnóstwo. Generalnie na dobrych oponach całorocznych da się bezpiecznie jeździć w warunkach zimowych!

Całoroczne latem sprawują się średnio

A co z jazdą w warunkach letnich? Tu wymagana jest od kierowcy już większa skłonność do kompromisów. O ile jednak zimą nawet mistrz kierownicy na oponach letnich nie poradzi sobie na śniegu czy lodzie, to latem na gumach całorocznych wystarczy... trzymać nieco temperament na wodzy. Z racji ponacinanego lamelami bieżnika gumy całoroczne źle znoszą ostrą jazdę po krętych drogach i nieco gorzej od opon letnich hamują na mokrych i suchych nawierzchniach – po prostu, nie nadają się do ostrej jazdy, ani do samochodów z mocnymi silnikami.

Foto: Auto Świat
Na mokrej drodze trzeba nieco bardziej uważać

Zimą to prawdziwe zimówki bywają niebezpieczne

Przez kilka ostatnich zim niemal w całej Polsce dni deszczowych było znacznie więcej, niż dni z opadami śniegu. Na mokrej drodze (czyli przez większość ostatnich zim) to typowe opony zimowe są po prostu niebezpieczne i wydłużają drogi hamowania nawet o kilkadziesiąt procent w porównaniu z oponami letnimi!

Tyle, że jazda na gumach letnich nie jest alternatywą, bo wystarczy choćby drobny przymrozek lub odrobina śniegu, żeby jazda na nich była po prostu niemożliwa. Opony całoroczne zapewniają akceptowalny poziom bezpieczeństwa przez cały rok – może bez rewelacji, ale za to bez stresów wiosną oraz zimą, czy we właściwym momencie wymieniliśmy gumy. Przyjemny efekt uboczny: drugi komplet kół nie zagraca garażu, a w kieszeni zostaje niemała sumka, którą trzeba by wydać na przekładanie opon.

Kto powinien kupić sobie opony całoroczne?

Gumy całoroczne są idealne do:

– małych i średnich aut o niezbyt mocnych silnikach

– jeżdżących głównie po mieście

– pokonujących niewielkie lub przeciętne przebiegi roczne

Jeśli nie stać cię na zimówki i opony letnie z najwyższej półki, to zamiast dwóch kompletów ogumienia sezonowego klasy budżetowej, kup jeden komplet dobrych opon całorocznych – to tańsze i lepsze rozwiązanie!

Kto jest skazany na ogumienie sezonowe?

Opony całoroczne nie mają sensu:

– w mocnych i ciężkich autach

– w autach używanych przez kierowców o sportowym zacięciu

– w rejonach, gdzie przez całą zimę rzeczywiście zalega na drogach śnieg

Michelin CrossClimate – opona letnia na cały rok

Firma Michelin najwyraźniej postanowiła zamieszać na rynku opon całorocznych, oferując oponę letnią dostosowaną również do jazdy w warunkach zimowych. Przedstawiciele firmy oburzają się, kiedy ktoś próbuje nazywać ich nowe dzieło oponą całoroczną.

Rzeczywiście, nowy produkt różni się koncepcyjnie od innych opon wielosezonowych. Większość gum całorocznych to tak naprawdę bardziej zimówki z poprawionymi właściwościami jezdnymi na suchej i mokrej nawierzchni. Tu już na pierwszy rzut oka widać, że nowe Micheliny na zimówki nie wyglądają. Producent zapewnia, że w próbach wykonywanych na suchej i mokrej nawierzchni opony te osiągają wyniki na poziomie dobrych gum letnich, a przy okazji mają być tak samo trwałe jak niskooporowe opony Michelin Energy Saver.

Udało się nawet osiągnąć klasę hamowania na mokrym A! A co z wynikami na śniegu? Tu można ponoć liczyć na świetne wyniki w dziedzinie trakcji i hamowania na śniegu, dzięki czemu opona uzyskała homologację zimową. Zapewne podczas slalomów na śniegu tak dobrze by już nie było, ale mając w pamięci ostatnią zimę – czegóż chcieć więcej?

Foto: ACZ / Auto Świat
Opona Michelin CrossClimate