Co zrobić, gdy masz na koncie wolne 136 500 zł? Możesz kupić np. używane BMW M3 E46 w tzw. stanie gabinetowym, możesz też poszukać lekko używanego Renault Megane RS Trophy, albo pójść do salonu Abartha i zamówić urodzinową odmianę „500-ki”. Tym razem nazywa się „Abarth 695 70° Anniversario”, kosztuje dokładnie 136 500 zł i musisz się spieszyć, bo seria liczy jedynie 1949 egzemplarzy.

Dostępny jest jeden kolor („zielony Monza 1958”) i silnik 1.4 T-Jet o mocy 180 KM (0-100 km/h w 6,7 s). Do tego w standardzie otrzymasz m.in.: fotele Sabelt (uwaga: przeprojektowane!; dostały wreszcie nieco bardziej wygodne i grubiej wyściełane materiałem oparcie), wydech Record Monza, czarne alufelgi, szare nakładki progowe i, co jasne, plakietkę z numerem egzemplarza. Wisienką na torcie jest tylny spoiler, z zakresem regulacji 60 stopni (12 pozycji). Według inżynierów Abartha, zwiększa docisk na tylną oś o nawet 42-50 kg – aby jednak nadal cieszyć się „żywym” tyłem i czerpać radość z nadrzucania tylną osią, trzeba będzie go ustawić w pozycji „0”. A gdy zechcesz osiągnąć dobry czas na torze, ustawisz maksymalny docisk.

Oprócz urodzinowego 695, przy okazji Dni Abartha w Mediolanie, Włosi pokazali też odnowioną (po raz kolejny...) gamę Abartha 595, w której znów pojawi się m.in. dawno nie widziana odmiana Essesse (SS. czyli SuperSport), również ze 180-konnym silnikiem. Relację i wrażenia z jazd już wkrótce na naszej stronie i w tygodniku „Auto Świat”.