Zdaniem twórców model 21C ma pokazywać zupełnie nowe podejście do budowy supersportowych samochodów. Jedno pozostanie jednak niezmienne – olbrzymia moc. Czinger, dzięki hybrydowemu napędowi, ma osiągać imponującą moc 1250 KM. Niestety, firma nie podaje żadnych konkretów, jaka moc przypada na jednostkę spalinową, a jaka na motor elektryczny. Wiadomo tylko, że zespół napędowy modelu 21C został samodzielnie opracowany przez firmę i nie jest od nikogo zapożyczony.

Pod względem stylistyki aerodynamiczne nadwozie samochodu przypomina nieco auta startujące w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. Części nadwozia auta powstały na drukarce 3D. Auto jest dwuosobowe, ale pasażer siedzi za kierowcą, a nie obok niego.

Nazwa firmy pochodzi o nazwiska jej twórcy Kevina Czingera. Nazwa modelu – 21C – to skrót od XXI wieku (ang. 21. Century). Wiadomo również, że część ekipy, która zaprojektowała Czingera, pracowała wcześniej dla Koenigsegga.

Więcej szczegółów na temat auta z Los Angeles dowiemy się 5 marca po oficjalnej premierze na salonie w Genewie.