• Infiniti QX55 napędza czterocylindrowy turbodoładowany silnik benzynowy 2.0 turbo o mocy 268 KM, wzbogacony o technologię zmiennego płynnie sprężania
  • Infiniti nie skąpiło na nowoczesnej technice, stąd na pokładzie łączność z internetem (modem 4G oraz Wi-Fi), bezprzewodowy Apple CarPlay czy nagłośnienie Bose z 16 głośnikami

Oto zupełnie nowy model japońskiej marki Infiniti: QX55. Wedle producenta powinien zadebiutować na kluczowych światowych rynkach. Naturalnie na liście próżno szukać Europy. O niej już na dobre zapomniano w japońskiej centrali. Najważniejsze rynki znajdują się bowiem po drugiej stronie oceanu, czyli w Ameryce Północnej. To z myślą o klientach w Kanadzie i USA opracowano ten model.

Japończycy przekonują, że to nowy SUV o śmiałym stylu. W istocie trudno odmówić firmie racji, przynajmniej w kwestii wzornictwa nadwozia. Wnętrze jest za to bardziej stonowane i konserwatywne. Wygląda na to, że projektanci chcieli dogodzić wszystkim: miłośnikom klasycznych zegarów, jak i zwolennikom dużych ekranów dotykowych. Łatwo przy tym o skojarzenia z samochodami niemal sprzed dekady. Konsola środkowa z dwoma ekranami zestawu multimedialnego Infiniti InTouch bardzo przypomina to, co znamy z modelu, który pojawił się na rynku na początku 2013 roku.

Infiniti QX55 – nie tylko bezprzewodowy Apple CarPlay

Oczywiście wygląd to nie wszystko. Infiniti nie skąpiło na nowoczesnej technice. Stąd na pokładzie łączność z internetem (modem 4G oraz Wi-Fi), bezprzewodowy Apple CarPlay, duży wyświetlacz przezierny HUD (aż 9 cali), aktywna redukcja hałasu ANC z trzema mikrofonami do analizy szumów, port USB-C (są także 3 gniazda USB-A) czy nagłośnienie Bose z 16 głośnikami.

Nie zabrakło także asystentów wspomagających kierowcę. Jest zatem do dyspozycji aktywny adaptacyjny tempomat działający w pełnym zakresie prędkości, co nie powinno dziwić w segmencie premium. Infiniti nie obyło się jednak bez przytyku do konkurencji, wskazując, że do utrzymania pełnej funkcjonalności tempomatu nie wymaga żadnej opłaty abonamentowej.

Infiniti QX55 - cztery cylindry i niezwykłe 2.0 Turbo

Pod maską bez niespodzianek. QX55 napędza czterocylindrowy, turbodoładowany silnik benzynowy VC-Turbo o pojemności 2 litrów i mocy 268 KM, wzbogacony o technologię zmiennego płynnie sprężania (w zakresie od 14:1 do 8:1, dzięki zmianie skoku tłoków) oraz skrzynię bezstopniową z układem sterowania „shift-by-wire” (bez tradycyjnego mechanicznego połączenia). Swoją drogą, czy ktoś jeszcze pamięta podobną konstrukcję Saab SVC sprzed lat?

Oczywiście nie mogło zabraknąć napędu AWD, czyli na wszystkie koła. Podczas ruszania moc jest przekazywana równomiernie na przednie i tylne koła (50:50). Zależnie od warunków na drodze preferowany jest jednak napęd przedni, a w sytuacji uślizgu następuje przeniesienie do 50 proc. napędu na tylną oś.

Infiniti QX55 – kiedy w salonach?

Koncern z siedzibą w Jokohamie zapowiada debiut auta na wiosnę przyszłego roku. Nietrudno zgadnąć, które rynki umieszczono w czołówce listy sprzedaży. Na początek Kanada i USA. A potem? Zapewne Chiny, Bliski Wschód i Japonia.