Litery „GTS” od zawsze oznaczały w Porsche coś wyjątkowego. Bo to były te wersje, które łączyły w sobie „ostre” własności jezdne znane z topowych odmian silnikowych i bardziej przystępną cenę wersji bazowych. Weźmy np. takie Cayenne GTS z lat 2012-15: wspaniały wolnossący silnik V8 o mocy 420 KM, osiągi lepsze niż w wersji „S”, a tzw. dynamika poprzeczna co najmniej na poziomie odmiany Turbo. Cena? Już zupełnie akceptowalna (jak Porsche, ma się rozumieć!). Potem przyszła wersja z lat 2015-17, napędzana doładowanym V6, szybszym, ale już nie tak charakternym. Dziś, w bieżącej generacji Cayenne’a, Porsche wraca do wersji GTS. Tym razem na szczęście ponownie z silnikiem V8.

To znana już m.in. z Panamery GTS jednostka 4.0 biturbo, rozwijająca w Cayenne i Cayenne Coupé pokaźne 460 KM i 620 Nm. Czyli dostajemy więcej niż w Cayenne S, ale trochę mniej niż w Turbo. Ale w porównaniu do słabszych wersji w GTS standardowo dostaniesz m.in.: bardziej „sportowe” nastawy układu jezdnego, obniżenie o 20 mm, głośniejszy układ wydechowy, lekko przyciemnione lampy, wykończenia z czarnymi detalami, świetne osiągi (0-100 km/h w 4,5 s z pakietem Sport Chrono) i 21-calowe koła. Opcjonalnie będzie można zamówić np. pneumatyczne zawieszenie (kolejne 10 mm w dół), tylną oś skrętną, wydajniejszy układ hamulcowy, a w Cayenne Coupé – również tzw. sportowy wydech z dwoma potężnymi końcówkami umieszczonymi centralnie. We wnętrzu czekają m.in.: czarna podsufitka z alkantary, detale z ciemnego szczotkowanego aluminium i standardowo montowane sportowe fotele. Do tego – logotypy GTS, wszędzie gdzie tylko się da.

Nowe warianty Porsche Cayenne GTS można już zamawiać; pierwsze samochody będą dostępne u dealerów od początku lipca 2020 r. Ceny Cayenne GTS startują od 560 tys. zł, a Cayenne GTS Coupé – od 590 tys. zł.